<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420</id><updated>2012-02-25T15:19:05.986+01:00</updated><title type='text'>Moje nowe życie na wsi</title><subtitle type='html'>... czyli zmagania mieszczucha z materią wiejską ;)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>113</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1685506202409518686</id><published>2012-02-22T20:26:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T20:26:24.408+01:00</updated><title type='text'>Żelazna dama</title><content type='html'>Polecam. Piękny, głęboki, poruszający film. O starości, prawie do szczęścia, związku, polityce, Margaret też. Meryl Streep powaliła mnie na kolana, choć od dawna byłam jej fanką. Jak nie dostanie Oskara, to znaczy że w Akademii siedzą głąby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jadę w góry na 4 dni. Do zobaczenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1685506202409518686?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1685506202409518686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1685506202409518686' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1685506202409518686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1685506202409518686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/zelazna-dama.html' title='Żelazna dama'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-866064888456297751</id><published>2012-02-22T11:18:00.004+01:00</published><updated>2012-02-22T11:50:56.632+01:00</updated><title type='text'>Moje przedwiośnie</title><content type='html'>Obiektywnie rzecz biorąc, przedwiośnie to najpaskudniejsza pora roku. Zimno, wietrznie, pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, ciśnienie skacze, wirusy szaleją. Topniejący śnieg odsłania całą brzydotę ogrodów, pól, miast i wsi, jest szaro i buro. A jednak cieszymy się jak głupki, bo każdy kolejny dzień przybliża nas do wiosny... Dziś przedstawię wam moje przedwiośnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw obraz nędzy i rozpaczy, czyli ogród (o tej porze roku to chyba tylko &lt;a href="http://ogrodija.blogspot.com/" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: cyan;"&gt;Gaja &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;ma ładnie):&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-so3Wle9LB94/T0S9Kdf9mpI/AAAAAAAAAs0/5JSF7WryLkM/s1600/2012-02-222.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" lda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-so3Wle9LB94/T0S9Kdf9mpI/AAAAAAAAAs0/5JSF7WryLkM/s320/2012-02-222.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dalej moje domowe "wschody" - pomidory, bazylie i rukola:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2_xsCr4TUHo/T0S9ZpveO7I/AAAAAAAAAs8/ghA8nX3kYQU/s1600/2012-02-22.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" lda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-2_xsCr4TUHo/T0S9ZpveO7I/AAAAAAAAAs8/ghA8nX3kYQU/s320/2012-02-22.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Następnie przedstawiam Pana Hiacynta, który wciąż siedzi w czapce na głowie (dopóki nie osiągnie 8 cm), odsłoniłam go tylko do zdjęcia, skubaniec już jest piękny:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cROSlSygAo0/T0S9sf4XTxI/AAAAAAAAAtE/AW_ZoNdl6pw/s1600/2012-02-224.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" lda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-cROSlSygAo0/T0S9sf4XTxI/AAAAAAAAAtE/AW_ZoNdl6pw/s320/2012-02-224.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A na koniec roślina, której się z Miłym boimy. Kanna zwana paciorecznikiem. Latem wygląda tak (zdjęcie od wujka Google):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mYOBJpTzfo8/T0S-GC7Im-I/AAAAAAAAAtM/-vuQM9Po9Xk/s1600/kanna101.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" lda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-mYOBJpTzfo8/T0S-GC7Im-I/AAAAAAAAAtM/-vuQM9Po9Xk/s320/kanna101.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;natomiast jesienią trzeba ją wykopać i przezimować w chłodnym i suchym pomieszczeniu, nie pamiętam czy jasnym czy ciemnym, w każdym razie ja takiego pomieszczenia nie posiadam. Powinno w nim być&amp;nbsp;10-15 stopni ciepła, najlepsza byłaby więc piwnica której nie mamy. Część kłączy przemarzało więc w wiatrołapie, część przegrzewało się w kotłowni. Byłam przekonana, że nic z nich nie będzie, ale&amp;nbsp;okazało się, że większość przeżyła (i to niezależnie od tego, czy zimowały w zimnie czy w cieple). Wsadziłam je do doniczki jakieś 10 dni temu i...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vJnRbZFmAm8/T0S-2SK0csI/AAAAAAAAAtU/51dRF2JKBDg/s1600/2012-02-221.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" lda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-vJnRbZFmAm8/T0S-2SK0csI/AAAAAAAAAtU/51dRF2JKBDg/s320/2012-02-221.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Odstęp czasowy między zdjęciem po lewej a tym po prawej wynosi nie więcej niż 4 dni. Roślina rośnie tak&amp;nbsp;szybko, że za każdym razem jak ją mijam, jest większa o kilka milimetrów. A mijam ją kilka razy dziennie, bo stacjonuje na&amp;nbsp;półpiętrze. Mamy więc z Miłym wizje jak z horrorów,&amp;nbsp;w których szybko rosnące pnącza zaduszają&amp;nbsp;ich właścicieli...&amp;nbsp;Kanna nie jest pnączem, ale do maja daleko i nie wiadomo, czy&amp;nbsp;nam sufitu&amp;nbsp;nie przebije... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec nowy ptaszek. Niestety nie przyleciał z Afryki, ptaki głupie nie są, w końcu wciąż u nas zimno, ale usłyszał od sikor, że u nas niezła wyżerka, to wpadł z kolegą (koleżanką):&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iaLRXUj_NBQ/T0S_ryCATNI/AAAAAAAAAtc/Hhdc8ktAOgU/s1600/2012-02-223.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" lda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-iaLRXUj_NBQ/T0S_ryCATNI/AAAAAAAAAtc/Hhdc8ktAOgU/s320/2012-02-223.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na zdjęciach akurat ten sam egzemplarz, uwieczniony z obu boków. Dzwoniec. &lt;em&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Zjada pączki roślin, nasiona sosny, świerka, mniszka, słonecznika i lnu, owoce dzikiej róży czy śnieguliczki. Młode jedzą też niewielkie ilości mszyc i larw motyli&lt;/span&gt;, &lt;/em&gt;twierdzi mój "&lt;a href="http://www.poczytaj.pl/112123" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: cyan;"&gt;Atlas ptaków polskich&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;". To zjadanie pączków roślin nie za bardzo mi się podoba, ale trudno. W tamtym roku dzwońców było u nas sporo, a szkód nie narobiły. Co ciekawe,&amp;nbsp;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;wykazano, że około 1/4 lęgów dzwońca ma pochodzenie poligamiczne, czyli samiec ma pod swoją opieką co najmniej 2 samice. Ale zdarzają się samce, które łączą się nawet z 4 lub 5 samicami&lt;/span&gt;.&lt;/em&gt; Niezły gagatek, co? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tym optymistycznym akcentem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-866064888456297751?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/866064888456297751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=866064888456297751' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/866064888456297751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/866064888456297751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/moje-przedwiosnie.html' title='Moje przedwiośnie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-so3Wle9LB94/T0S9Kdf9mpI/AAAAAAAAAs0/5JSF7WryLkM/s72-c/2012-02-222.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3601689189039276637</id><published>2012-02-22T00:01:00.013+01:00</published><updated>2012-02-22T11:50:23.527+01:00</updated><title type='text'>Coraz cieplej a ja o ogrzewaniu</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Czym ogrzewacie swoje domy? Węglem, prądem, gazem, olejem? Czy może mieszkacie w bloku i mieszkanie "samo" się ogrzewa?&amp;nbsp;Jeśli&amp;nbsp;to ostatnie, zazdroszczę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Jednym z większych szoków i zmian jakie zaszły w naszym życiu po zmianie wieżowcowego mieszkania w Mieście na dom z ogrodem na wsi&amp;nbsp;jest właśnie kwestia ogrzewania. Jako kompletni laicy nie mieliśmy bladego pojęcia,&amp;nbsp;że to takie ważne, wiedzieliśmy mniej więcej tyle,&amp;nbsp;że "ogrzewanie prądem jest drogie, węglem tanie".&amp;nbsp;No i kupiliśmy dom z piecem węglowym a właściwie piecem "na wszystko". Znajomi mówili, że to super. Zapomnieli tylko dodać, że ma to swoje, hm, mankamenty. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Kotłownia w moim&amp;nbsp;domu jest dostępna wyłącznie&amp;nbsp;od strony hallu, jest na tym samym&amp;nbsp;poziomie co&amp;nbsp;parter domu.&amp;nbsp;Ale wygodnie, cieszyliśmy się.&amp;nbsp;Tylko, że &lt;span style="color: red;"&gt;(ostrzegam, że rasowi "wieśniacy" mogą tych narzekań nerwowo nie wytrzymać):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- węgiel jest w stodole znajdującej się jakieś 50 m od domu i ktoś go musi do tej kotłowni przynieść,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- drewno jest w tym samym miejscu a do tego przed przyniesieniem trzeba je porąbać,&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- zanim węgiel i drewno znajdą się w stodole trzeba je kupić w dobrej cenie oraz przetransportować z miejsca sprzedaży do miejsca przeznaczenia; dlatego głównym zajęciem późną wiosną i wczesnym latem jest dbanie o zapewnienie "produktów grzewczych" na zimę; trzeba mieć więc wtedy przy sobie dużą ilość gotówki (lekko licząc, półtora tysiąca złotych),&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- węgiel węglowi nierówny, trzeba patrzeć na wielkość bryły, kaloryczność oraz wierzyć na słowo, że tona jest toną (przecież nie sprawdzę w domu, czy nie mieli przeskalowanej wagi),&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- palenie w piecu jest szalenie brudną robotą, w sadzach mamy nie tylko ręce ale często i ubrania; sadze osadzają się na podłodze, ścianach i jasnych, skórzanych, przeraźliwie drogich sofach (które głupie mieszczuchy zakupiły tuż po przeprowadzce),&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- ostatecznym produktem spalania jest popiół, którego nie można wyrzucić do śmietnika (nasi śmieciarze nie zbierają), nie można wysypać na ulicę (zabronione) ani na działkę (truje rośliny), nie można wywieźć do jakiegoś osiedlowego śmietnika w Mieście (bo to buractwo), nie da się zjeść, nie wyparuje. Co z nim robić, nie mamy pojęcia. Ponadto nie ma takiej możliwości, żeby wybierając z pieca popiół, nie uwalić przy tym całej kotłowniowej podłogi i siebie.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- do pieca trzeba zaglądać i do niego podkładać. "Ludzie" mają piece nowoczesne, z dozownikami, ale nasz jest oczywiście najgłupszy z możliwych, bo nie wiedzieliśmy że to ważne;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- piec może się rozgrzać za bardzo i wtedy grozi wybuchem;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- z tym, że gdy Ci bardzo zimno, to się akurat nie da rozpalić;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- w naszym piecu nie ma możliwości ustawienia temperatury (czy w ogóle w węglowych to możliwe???), więc zasadą jest duszenie się z gorąca wieczorem oraz drżenie z zimna rano;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;- ponieważ do pieca trzeba podkładać, podczas ostrych mrozów nie możemy wyjechać z domu na dłużej niż weekend (rury mogą zamarznąć), podczas mrozów mniej ostrych też odpadają dłuższe wojaże.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Dlatego nie przekonuje mnie już argument, że takie ogrzewanie jest tańsze od gazowego. W którejś z gazet dla budujących wyczytałam, że gaz jest droższy o prawie 1000 zł rocznie - oczywiście nie wliczając w to żadnego z powyższych podpunktów. To ja już poświęcę te tysiąc złotych więcej, żeby tylko nie musieć znosić tych katuszy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Tylko, że najpierw muszę znaleźć zbędne dziesięć tysięcy na doprowadzenie gazu do domu. Ktoś ma pożyczyć?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;A może bredzę, i nie ma jak ogrzewanie węglowe? Rozjaśnijcie mi w głowie, please...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3601689189039276637?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3601689189039276637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3601689189039276637' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3601689189039276637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3601689189039276637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/coraz-cieplej-ja-o-ogrzewaniu.html' title='Coraz cieplej a ja o ogrzewaniu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2842002280118679252</id><published>2012-02-16T10:20:00.002+01:00</published><updated>2012-02-16T12:27:41.614+01:00</updated><title type='text'>Z notatnika domorosłego ornitologa ;)</title><content type='html'>Jak wiecie, moim ulubionym ornitologicznym punktem obserwacyjnym jest kuchenne okno. To przez nie, nie zważając na stan czystości szyb, robię większość "ptasich" i "kocich" zdjęć. Aparat foto na stałe już stacjonuje na kuchennej półce. Dziś, przygotowując sobie śniadanie, tzw. kątem oka zauważyłam jakieś dziwne zatłoczenie w karmniku. Spojrzałam dokładniej, i oto, kogo zobaczyłam:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TKEMCTT6jtQ/TzzGbecL67I/AAAAAAAAAsU/ymrCZC-db4U/s1600/DSCN8806.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-TKEMCTT6jtQ/TzzGbecL67I/AAAAAAAAAsU/ymrCZC-db4U/s320/DSCN8806.JPG" width="320" yda="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wiecie, kto to? To szpaki. Są bardzo piękne i wbrew pozorom, pożyteczne. Ludziom szpak kojarzy się tylko z wydziobanymi wiśniami i czereśniami, ale głównym pożywieniem szpaka są owady i ich larwy, ślimaki, włochate gąsienice omijane przez inne ptaki;&amp;nbsp;niestety dżdżownice i owoce też.&amp;nbsp;Ale ze względu na te ślimaki i inne szkodniki, warto się ze szpakami przyjaźnić. W &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szpak_zwyczajny"&gt;&lt;span style="color: cyan;"&gt;Wikipedii&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; wykopałam też bardzo interesującą cechę tych ptaków, której niektórzy z nas mogą im zazdrościć:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wiele ptaków po zjedzeniu sfermentowanych owoców ma objawy podobne jak po nadużyciu alkoholu. Zjawisko to jednak szpaków nie dotyczy&lt;/em&gt;. (...) okazuje&amp;nbsp;się, że&amp;nbsp;&lt;em&gt;szpaki metabolizują alkohol z niezwykłą prędkością. Powodem tego jest bardzo wysoki poziom dehydrogenazy alkoholowej – enzymu rozkładającego alkohol. Jest on 14 razy wyższy u szpaków niż u ludzi. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Baaardzo ciekawe stworzonka, prawda?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XZsIQJpzzo8/TzzIIy9ND0I/AAAAAAAAAsc/GK569n1nX6Y/s1600/DSCN8815.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-XZsIQJpzzo8/TzzIIy9ND0I/AAAAAAAAAsc/GK569n1nX6Y/s320/DSCN8815.JPG" width="320" yda="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oprócz szpaków zauważyliśmy niedawno nową sikorkę. Miły próbował policzyć, ile jest bogatek w stadzie, skończył na 18 ale okazało się, że jedna jest inna. To sikora modra, zwana modraszką. Modraszka wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7cUjNNUkLaQ/Tzzn7WfUplI/AAAAAAAAAss/waO29P4r0CQ/s1600/DSCN8830.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-7cUjNNUkLaQ/Tzzn7WfUplI/AAAAAAAAAss/waO29P4r0CQ/s320/DSCN8830.JPG" width="320" yda="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Śliczna, prawda? A przed chwilą okazało się, że są już u nas dwie! W ostatniej &lt;a href="http://www.weranda.pl/weranda-country"&gt;&lt;span style="color: cyan;"&gt;Werandzie Country&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; jest o sikorach cały artykuł i dr Kruszewicz pisze o modraszkach, że to największe zadziory wśród sikor. &lt;em&gt;Potrafią z karmnika przepędzić nie tylko wszystkie sikory, lecz także gościa klasy ciężkiej czyli grubodzioba, od którego jest kilka razy lżejsza.&lt;/em&gt; Nasza modraszka na razie mało bojowa. Co ciekawe, ta niebieska czapeczka na główce modraszki świeci w świetle ultrafioletowym! My tego nie widzimy, ale ptaki na podstawie intenstywności "świecenia" czapeczki rozpoznają swój wiek i płeć. Pasjonujące, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiacie się, gdzie się podziewają koty? Otóż koty są aktualnie bardzo zajęte. Swoje zajęcia intensywnie odbywają na naszym tarasie oraz na naszym płocie. Mam nawet zdjęcia, ale nie mogę zamieścić - zbyt nieobyczajne ;))) &lt;br /&gt;Rozwydrzyliśmy je do granic możliwości,&amp;nbsp;ale przynajmniej czuję, że jestem blisko przyrody -&amp;nbsp;tym samym czuję, że żyję i widzę życia sens.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2842002280118679252?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2842002280118679252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2842002280118679252' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2842002280118679252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2842002280118679252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/z-notatnika-domorosego-ornitologa.html' title='Z notatnika domorosłego ornitologa ;)'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TKEMCTT6jtQ/TzzGbecL67I/AAAAAAAAAsU/ymrCZC-db4U/s72-c/DSCN8806.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-833717314618829472</id><published>2012-02-13T10:41:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T10:42:13.168+01:00</updated><title type='text'>Asertywnie :-/</title><content type='html'>&lt;span style="color: red;"&gt;- &lt;em&gt;Córko, pozbieraj te lalki z podłogi, bo masz w pokoju potworny bałagan!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;- To jest MÓJ POKÓJ, mamo, i mnie się tak podoba.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pyskaty Potwór nie skończył jeszcze &lt;strong&gt;pięciu&lt;/strong&gt; lat. Zatrważa mnie myśl o okresie dojrzewania ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-833717314618829472?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/833717314618829472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=833717314618829472' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/833717314618829472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/833717314618829472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/asertywnie.html' title='Asertywnie :-/'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3277560130490084946</id><published>2012-02-13T10:38:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T10:44:02.194+01:00</updated><title type='text'>Tajemnica znikającej słoniny</title><content type='html'>Dziwiliśmy się, że sikorki w tak szybkim tempie zjadają słoninę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę wszystko się wyjaśniło -&amp;nbsp;Detektyw Obiektyw złapał bowiem tego "ptaszka"na gorącym uczynku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-weodatqhvGc/TzjWfxDe6PI/AAAAAAAAAqs/MF9j2iY-Egw/s1600/DSCN8759.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-weodatqhvGc/TzjWfxDe6PI/AAAAAAAAAqs/MF9j2iY-Egw/s320/DSCN8759.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ba0aj6s69P4/TzjXTq81u2I/AAAAAAAAAq0/VLhzhoc49OM/s1600/DSCN8760.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ba0aj6s69P4/TzjXTq81u2I/AAAAAAAAAq0/VLhzhoc49OM/s320/DSCN8760.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-78bc6mwhtFI/TzjXmIxk26I/AAAAAAAAArE/8wVkYWAFP04/s1600/DSCN8762.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-78bc6mwhtFI/TzjXmIxk26I/AAAAAAAAArE/8wVkYWAFP04/s320/DSCN8762.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XOkVAGufO3c/TzjXx3Ow3eI/AAAAAAAAArM/_ooPatO5pno/s1600/DSCN8765.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-XOkVAGufO3c/TzjXx3Ow3eI/AAAAAAAAArM/_ooPatO5pno/s320/DSCN8765.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cDdS5vBKUwc/TzjX7gxtU8I/AAAAAAAAArU/WdAh_ADjBx8/s1600/DSCN8768.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-cDdS5vBKUwc/TzjX7gxtU8I/AAAAAAAAArU/WdAh_ADjBx8/s320/DSCN8768.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XhdrxBTVsyY/TzjYKfVHJFI/AAAAAAAAArc/5cOCX7OZbfg/s1600/DSCN8769.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-XhdrxBTVsyY/TzjYKfVHJFI/AAAAAAAAArc/5cOCX7OZbfg/s320/DSCN8769.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xxPr5zt-l3o/TzjYRjSpGdI/AAAAAAAAArk/kxrxz20Mw8Y/s1600/DSCN8771.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-xxPr5zt-l3o/TzjYRjSpGdI/AAAAAAAAArk/kxrxz20Mw8Y/s320/DSCN8771.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wBIhmywBEfg/TzjYZtCcB_I/AAAAAAAAArs/lWiGuj_sFIQ/s1600/DSCN8772.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-wBIhmywBEfg/TzjYZtCcB_I/AAAAAAAAArs/lWiGuj_sFIQ/s320/DSCN8772.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-U3aB528FdwE/TzjYiAyjnRI/AAAAAAAAAr0/N5m8pAPRx7U/s1600/DSCN8773.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-U3aB528FdwE/TzjYiAyjnRI/AAAAAAAAAr0/N5m8pAPRx7U/s320/DSCN8773.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po spektakularnej interwencji obserwatorów "zzaszybowych", polegającej na postukaniu w szybę i pogrożeniu palcem, przestępca oddalił się z miejsca zdarzenia z właściwą sobie godnością, ani na chwilę nie przyspieszając kroku i wciąż bezczelnie się oblizując:&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0s4ALI0BpCs/TzjZRs8Xf2I/AAAAAAAAAr8/dDSTQLtFzh0/s1600/DSCN8774.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-0s4ALI0BpCs/TzjZRs8Xf2I/AAAAAAAAAr8/dDSTQLtFzh0/s320/DSCN8774.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lWOnPmROq9g/TzjZY9VAQaI/AAAAAAAAAsE/wL8sYP-jCqU/s1600/DSCN8775.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-lWOnPmROq9g/TzjZY9VAQaI/AAAAAAAAAsE/wL8sYP-jCqU/s320/DSCN8775.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EumV9iEmABA/TzjZeeT8UTI/AAAAAAAAAsM/M-tbEv_yNVw/s1600/DSCN8776.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-EumV9iEmABA/TzjZeeT8UTI/AAAAAAAAAsM/M-tbEv_yNVw/s320/DSCN8776.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Różnokolorowe ozdoby na śniegu to oczywiście ptasia karma, notorycznie zrzucana przez skrzydlate towarzystwo. Mam nadzieję, że nic z tego na wiosnę nie wyrośnie. Drugim skutkiem ubocznym dokarmiania są białe ślady na sosnach, domyślcie się po czym ;)))&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ale i tak stadko 10 wróbli i tyluż sikorek przed kuchennym oknem to widok cudowny.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3277560130490084946?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3277560130490084946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3277560130490084946' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3277560130490084946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3277560130490084946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/tajemnica-znikajacej-soniny.html' title='Tajemnica znikającej słoniny'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-weodatqhvGc/TzjWfxDe6PI/AAAAAAAAAqs/MF9j2iY-Egw/s72-c/DSCN8759.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2689197796784403741</id><published>2012-02-09T14:12:00.001+01:00</published><updated>2012-02-09T14:13:17.127+01:00</updated><title type='text'>A w pracy...</title><content type='html'>Zadzwoniła dziś do mnie z pracy Jedna Pani i powiedziała, że jest problem, bo Druga Pani przysłała pilne pismo, z którego wynika że mój urlop do 31.03 stanowi dla Firmy wielki kłopot, bo nie jest to urlop całoroczny. W mojej Firmie nie ma opcji urlopów całorocznych, więc zapytałam, co wobec tego mam zrobić, gdyż nie mogę w tym momencie udowodnić ani zagwarantować, że od 1.04 również będę na urlopie. Jedna Pani poradziła mi, żebym sama porozmawiała z Drugą Panią. Zadzwoniłam. Druga Pani rzekła, że ona w ogóle nie widzi problemu z moim urlopem, i co ta Jedna Pani wymyśla. Zadzwoniłam ponownie do Jednej Pani, która powiedziała, że przecież rozmawiała z Drugą Panią pięć minut wcześniej i problem był. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie do Sherlocka Holmesa brzmi: o co kaman?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2689197796784403741?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2689197796784403741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2689197796784403741' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2689197796784403741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2689197796784403741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/w-pracy.html' title='A w pracy...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1386031425368195272</id><published>2012-02-09T13:49:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T13:49:30.385+01:00</updated><title type='text'>Zimowe radości</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bukqIoyNZD4/TzPAdfyTJ4I/AAAAAAAAAqA/h8dmVBOGdvk/s1600/DSCN8741.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="217" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-bukqIoyNZD4/TzPAdfyTJ4I/AAAAAAAAAqA/h8dmVBOGdvk/s320/DSCN8741.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UMfyX7VNhTk/TzPAkfqpxXI/AAAAAAAAAqI/meqUdRkrjbU/s1600/DSCN8743.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-UMfyX7VNhTk/TzPAkfqpxXI/AAAAAAAAAqI/meqUdRkrjbU/s320/DSCN8743.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YAmoFJWWSPU/TzPAsiPPDbI/AAAAAAAAAqQ/dkjHdIX6iK8/s1600/DSCN8744.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-YAmoFJWWSPU/TzPAsiPPDbI/AAAAAAAAAqQ/dkjHdIX6iK8/s320/DSCN8744.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7DDkHuwjrZE/TzPAz-C42OI/AAAAAAAAAqY/IABVZ6g4lCE/s1600/DSCN8748.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-7DDkHuwjrZE/TzPAz-C42OI/AAAAAAAAAqY/IABVZ6g4lCE/s320/DSCN8748.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1386031425368195272?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1386031425368195272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1386031425368195272' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1386031425368195272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1386031425368195272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/zimowe-radosci.html' title='Zimowe radości'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bukqIoyNZD4/TzPAdfyTJ4I/AAAAAAAAAqA/h8dmVBOGdvk/s72-c/DSCN8741.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1116142180338477996</id><published>2012-02-07T14:25:00.001+01:00</published><updated>2012-02-07T14:49:26.154+01:00</updated><title type='text'>Zielone niespodzianki</title><content type='html'>Że rzeżucha szybko wykiełkuje, to się w sumie spodziewałam, choć widok i tak mnie uradował:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2ykfi9ILmkA/TzElgGgb3mI/AAAAAAAAApo/X8kVOg2laLI/s1600/DSCN8738.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-2ykfi9ILmkA/TzElgGgb3mI/AAAAAAAAApo/X8kVOg2laLI/s320/DSCN8738.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ale że wzejdzie wysiana w sobotę do doniczki rukola, to zupełnie nie miałam pojęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-e3XrZyTJC5M/TzElvfwP4qI/AAAAAAAAApw/YWD3zZgITNk/s1600/DSCN8734.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-e3XrZyTJC5M/TzElvfwP4qI/AAAAAAAAApw/YWD3zZgITNk/s320/DSCN8734.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8ZtAtKoBWtk/TzEl1NO-3SI/AAAAAAAAAp4/ssmocR_K2Q8/s1600/DSCN8736.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-8ZtAtKoBWtk/TzEl1NO-3SI/AAAAAAAAAp4/ssmocR_K2Q8/s320/DSCN8736.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Cieszę się jak dziecko. To jest właśnie w sianiu najfajniejsze, że z ziarenka powstaje roślina&amp;nbsp;:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta porcja rukoli będzie sobie rosła w doniczce w domu; pomysł promowany przez Jamiego Olivera, sprawdzę czy dobry. Resztę kapustki oczywiście posieję do gruntu za miesiąc lub dwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffe599;"&gt;A plus sześć 15.02 już nieaktualne. Teraz portal pogodowy przewiduje nieco mniejsze mrozy oraz śnieg, co najmniej do 22.02, psiamać.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1116142180338477996?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1116142180338477996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1116142180338477996' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1116142180338477996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1116142180338477996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/zielone-niespodzianki.html' title='Zielone niespodzianki'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2ykfi9ILmkA/TzElgGgb3mI/AAAAAAAAApo/X8kVOg2laLI/s72-c/DSCN8738.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-992271121566152414</id><published>2012-02-06T14:13:00.002+01:00</published><updated>2012-02-06T14:23:29.232+01:00</updated><title type='text'>Intensywny weekend</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Strasznie męczący był ten weekend. Na początku wysiew nasion. Wbrew pozorom, to sporo pracy. Najpierw trzeba kupić odpowiednią ziemię, na przykład taką, jeśli wysiewacie warzywa:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qV7Cs9DMvQ8/Ty_JM-nkRmI/AAAAAAAAAoQ/j4D84-TmlbI/s1600/DSCN8732.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-qV7Cs9DMvQ8/Ty_JM-nkRmI/AAAAAAAAAoQ/j4D84-TmlbI/s320/DSCN8732.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli kwiaty, to kwiatową, lub uniwersalną - choć jak coś jest do wszystkiego to czasem bywa do niczego ;) Lepiej nie używać do warzyw ziemi kwiatowej a do kwiatów warzywnej, bo z nasionami jak z ludźmi -&amp;nbsp;lepiej się rozwijają, gdy są dobrze odżywione, adekwatnie do swoich potrzeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie trzeba znaleźć (lub kupić, jeśli to wasz debiut) i skompletować pojemniki na nasionka vel doniczki i - co trudniejsze - podstawki. Od razu przy tej czynności okazało się, iż wywalenie wszystkich doniczek do starego domu nie było aż tak świetnym pomysłem, ponieważ musiałam wyściubić nos z ciepłego domku, ubrać się w czapkę, szalik, kurtkę, buty i spędzić kilkanaście minut w nieogrzewanej chałupie. Wprawdzie nie było tam aż tak zimno jak na dworze, ale jednak kosztowało mnie to trochę zachodu.&lt;br /&gt;Następnie trzeba owe doniczki umyć. Najlepiej ciepłą wodą z łagodnym detergentem. Jeśli myliście jesienią lub kupiliście nowe to gratuluję, ale choć z kurzu trzeba je opłukać. Jeśli chcecie użyć kubeczków po jogurtach, musicie zrobić w ich denkach dziurki. Ja zrobiłam je mężem ;)&lt;br /&gt;Dalej prościzna. Dźwigacie worek z ziemią, doniczki, podstawki i nasionka do jakiegoś jasnego miejsca, którego nie boicie się uwalać czarną ziemią. Ja sieję w kuchni. Planujecie, jaka roślina będzie w jakim pojemniku. Te, które trzeba przesadzić, mogą być w&amp;nbsp; czymkolwiek, ale np. zioła do uprawy domowej lepiej mieć w ładnej doniczce.&amp;nbsp;Rozcinacie worek, nabieracie ziemi i wsypujecie do doniczek/pojemników, udając że nie zauważyliście że się ziemia wysypała na podłogę/stół/krzesło/spodnie itp. Nasypaną ziemię trzeba troszkę ubić i zwykle dosypać tyle, żeby sięgała około 1 cm poniżej krawędzi pojemnika. Potem wysypujecie nasiona na dłoń i wkładacie do doniczek. Uwaga, niektóre z nich są wrednej wielkości i koloru - np. brązowe ziarenka wielkości zmielonej kawy. Jak się rozsypią do doniczek w sposób niekontrolowany, za cholerę nie odgadniecie, w których są, a w których ich nie ma. Polecam sianie sukcesywne, tzn. wrzucasz nasionka i od razu odstawiasz doniczkę. Zasada jest taka, że do jednej doniczki wsypuje się więcej niż jedno nasionko, jeśli oczywiście jego wielkość pozwala na jakiekolwiek obliczenia ;) Potem trzeba będzie pikować, czyli po tzw. wschodach wyrywa się roślinkę najsłabszą - i tu nie warto się litować i zostawiać. &lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Po sianiu trzeba podlać &lt;/span&gt;- ale nie chlustać, podlewać delikatnie coby nie wypłukać z ziemi malutkich nasionek. &lt;span style="color: red;"&gt;I poprosić, żeby wyrosło&lt;/span&gt;, jak mawia Witold Czuksanow (kultowy program "Rok w ogrodzie").&lt;br /&gt;Ja siałam z Córką, więc bałagan był niemiłosierny. Nie przepadam za sianiem, zanadto podnosi mi to ciśnienie, sadzenie jest fajniejsze - ale jak się chce mieć warzywka, to trzeba się pomęczyć. I warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasiałyśmy pomidory:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YzWDTENSUg8/Ty_MEwUL44I/AAAAAAAAAoY/RlTqjNnGjqg/s1600/DSCN8696.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-YzWDTENSUg8/Ty_MEwUL44I/AAAAAAAAAoY/RlTqjNnGjqg/s320/DSCN8696.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;seler naciowy:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QLAW2p2lF7g/Ty_MTRhZ8AI/AAAAAAAAAog/5dB0uJnByW0/s1600/DSCN8698.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-QLAW2p2lF7g/Ty_MTRhZ8AI/AAAAAAAAAog/5dB0uJnByW0/s320/DSCN8698.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;rozmaryn i rukolę i skończyła się ziemia (20 litrów); za to parapet - na razie jeden, ale w marcu wszystkie - wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tR5457lZRTM/Ty_MnbFpjxI/AAAAAAAAAoo/COMFP627jSc/s1600/DSCN8699.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-tR5457lZRTM/Ty_MnbFpjxI/AAAAAAAAAoo/COMFP627jSc/s320/DSCN8699.JPG" width="148" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Zrobiła się pora obiadowa; po obiedzie zajęłam się ciasteczkami z przepisu &lt;a href="http://mimo-za-monika.blogspot.com/2012/02/spekane-ciastka-czekoladowe.html"&gt;&lt;span style="color: cyan;"&gt;Mimo-zy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Właśnie wstawiłam je do piekarnika, gdy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... zgasły wszystkie światła w domu i okolicy. Oto jeden z kosztów mieszkania na wsi - przerwy w dostawie prądu zdarzają się regularnie (dlatego nigdy nie przerzucę się na kuchenkę elektryczną). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lamentując nad ciasteczkami zadzwoniłam (znowu mężem) do odpowiedniego działu Elektrowni, gdzie przemiły pan podał nam aż trzy numery telefonów, pod które zadzwonić w tej kwestii należało. Niestety, wszystkie trzy okazały się niewłaściwe. W domu było pięknie, choć bardzo romantyczny nastrój zakłócała moja troska o ciasteczka. A potem sobie uświadomiłam, że piec węglowy ma pompę. Na prąd. Nie działa pompa, nie działa piec. To znaczy jakiś czas grzać będzie, ale potem wygaśnie. Zaczęłam się denerwować...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MoSsEi-x4w4/Ty_OseFSd0I/AAAAAAAAAow/E9sSYd7cl-g/s1600/DSCN8706.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-MoSsEi-x4w4/Ty_OseFSd0I/AAAAAAAAAow/E9sSYd7cl-g/s320/DSCN8706.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miły jednak zauważył na naszej działce jakiś samochód i wyszedł z domu. Okazało się, że właściwy numer do elektryka znał Rysiek Szczepanik, znaczy jakiś sąsiad. I Rysiek zadzwonił a pan elektryk przyjechał. Okazało się, że zerwał się kabel. Po pół godzinie pracy w dwudziestostopniowym mrozie Pan Elektryk przywrócił nas cywilizacji. Odetchnęliśmy z ulgą, a ciasteczka i tak się udały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę, przyzwyczajeni do osiemnastostopniowych mrozów w najcieplejszych momentach dnia, odkryliśmy z radością iż jest zaledwie -12, zarządziliśmy zatem spacer do lasu, w tak ciepły i słoneczny dzień. Do lasu mamy z domu 2 km, na szczęście podjechaliśmy autem, bo było jednak na spacerze dosyć zimno:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-peZBxprVsiU/Ty_Sf7RPzLI/AAAAAAAAApg/Njf2EZjfeEo/s1600/DSCN8711.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-peZBxprVsiU/Ty_Sf7RPzLI/AAAAAAAAApg/Njf2EZjfeEo/s320/DSCN8711.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;﻿﻿﻿﻿ &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yBA8rDil27Y/Ty_QpRZ_T4I/AAAAAAAAApI/wkmOvatmeXI/s1600/DSCN8714.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-yBA8rDil27Y/Ty_QpRZ_T4I/AAAAAAAAApI/wkmOvatmeXI/s320/DSCN8714.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ale pięknie było, i zauważyliśmy całe mnóstwo śladów zwierzyny. Dużych i małych. Jelenia już kiedyś w tym lesie spotkaliśmy, zające na pewno są, i to co pewne to także dziki, było widać także ślady&amp;nbsp;rycia pod liśćmi dębu w poszukiwaniu żołędzi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LhrKKO0gzpo/Ty_RiVKRgXI/AAAAAAAAApY/PfMU76OO1lk/s1600/DSCN8718.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-LhrKKO0gzpo/Ty_RiVKRgXI/AAAAAAAAApY/PfMU76OO1lk/s320/DSCN8718.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A inne ślady? Może saren, może lisów, może wilków? Nie wiem, niestety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wieczorem zrobiłam szarlotkę sypaną (bez jajek, z kaszą manną) - poszło od razu pół.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dfKYqNBHs_U/Ty_RGPuPjGI/AAAAAAAAApQ/i3A6iOioVuQ/s1600/DSCN8728.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-dfKYqNBHs_U/Ty_RGPuPjGI/AAAAAAAAApQ/i3A6iOioVuQ/s320/DSCN8728.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Poszłam spać wykończona, a o 3.30 obudziła mnie Córka ogłaszając, iż już się wyspała. Przez kolejne 2 godziny rzucała się po łóżku a ja razem z nią, po czym zasnęłyśmy obie i przyśniło mi się włamanie oraz kradzież mojego laptopa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem wykończona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-992271121566152414?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/992271121566152414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=992271121566152414' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/992271121566152414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/992271121566152414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/intensywny-weekend.html' title='Intensywny weekend'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-qV7Cs9DMvQ8/Ty_JM-nkRmI/AAAAAAAAAoQ/j4D84-TmlbI/s72-c/DSCN8732.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7367740848038340940</id><published>2012-02-03T13:31:00.003+01:00</published><updated>2012-02-22T11:52:52.011+01:00</updated><title type='text'>Kolejne dowody na szkodliwość mrozu...</title><content type='html'>... bo życie trwa dalej, nawet gdy umiera Ktoś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowody są takie, że znowu wydałam za dużo na rzeczy, bez których mogłabym się obejść. Na przykład kupiłam dziś to:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WEeehrjZCS8/TyvQW3sxqtI/AAAAAAAAAn4/GpJ_juBAWEE/s1600/DSCN8695.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-WEeehrjZCS8/TyvQW3sxqtI/AAAAAAAAAn4/GpJ_juBAWEE/s320/DSCN8695.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Naczynie do kiełkowania. Rzecz po prostu niezbędna do życia, co? Ale kosztowało niecałe 30 zł, więc stwierdziłam, że zaryzykuję taką kwotę i kupię, choć możliwe że nie będzie mi się chciało jeść kiełków (bo Córka z całą pewnością odmówi spożycia, Miłemu zaś można wcisnąć jedynie podstępem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga rzecz niezwykle mi potrzebna tu i teraz to książki kucharskie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2tmsLlKptr0/TyvRB-WPRpI/AAAAAAAAAoA/oeBRDYK2_Qk/s1600/DSCN8688.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-2tmsLlKptr0/TyvRB-WPRpI/AAAAAAAAAoA/oeBRDYK2_Qk/s320/DSCN8688.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wydałam na nie majątek, sprawdźcie sobie sami, ile kosztują. Ale troszkę się kocham w Autorze, i pasuje mi jego filozofia gotowania i życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam też w sklepie ekologicznym i kupiłam kolejne "niezbędności": mąkę orkiszową, której nigdy nie używałam; kaszę orkiszową, choć nie lubię kasz i możliwe że ta jest niezjadliwa (jakby co, zażalenia składam do &lt;strong&gt;&lt;a href="http://mimo-za-monika.blogspot.com/2011/07/orkisz.html"&gt;&lt;span style="color: cyan;"&gt;Mimo-zy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;!) oraz nasiona do kiełkowania, choć możliwe że niepotrzebnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaję sobie oczywiście sprawę, że ta moja zakupomania nie wynika z mrozu. Tak naprawdę poprzez zakupy chcę zagłuszyć lęk, rozpacz i wściekłość, jakie panują w moim sercu od czterdziestu dwóch dni. Jak wiadomo, &lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;. Mnie akurat do szczęścia bardzo daleko, ale trochę nastrój sobie jednak poprawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj złapał mi się w obiektyw kolejny kot odwiedzający naszą działkę:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xWmksbs3Vkw/TyvSxDLSfwI/AAAAAAAAAoI/3GAjPkm2KtQ/s1600/DSCN8687.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-xWmksbs3Vkw/TyvSxDLSfwI/AAAAAAAAAoI/3GAjPkm2KtQ/s320/DSCN8687.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zaglądał właśnie do salonu, kiedy go "capnęłam". Młodziutki kotek. A właściwie kotka, sądząc z odgłosów jakie wydawał, oraz ruchów jakie wykonywał ;) Zmrużone oczy też świadczą o tym, że ...&lt;br /&gt;... proszę Państwa...&lt;br /&gt;... zaczęło się kocie marcowanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A marcowanie kojarzy się z wiosną, czyż nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą, tvnmeteo przewiduje dla mojej miejscowości w dniu 15.02 temperaturę dzienną &lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;plus sześć&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; stopni. Jedno jest pewne w naszym pięknym kraju: pogoda nie jest w stanie nas znudzić ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7367740848038340940?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7367740848038340940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7367740848038340940' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7367740848038340940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7367740848038340940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/kolejne-dowody-na-szkodliwosc-mrozu.html' title='Kolejne dowody na szkodliwość mrozu...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-WEeehrjZCS8/TyvQW3sxqtI/AAAAAAAAAn4/GpJ_juBAWEE/s72-c/DSCN8695.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4071879391915595473</id><published>2012-02-02T13:34:00.001+01:00</published><updated>2012-02-02T13:36:22.454+01:00</updated><title type='text'>"Kot w pustym mieszkaniu"</title><content type='html'>&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Umrzeć - tego nie robi się kotu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Bo co ma począć kot&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;w pustym mieszkaniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Wdrapywać się na ściany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Ocierać między meblami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Nic niby tu nie zmienione,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;a jednak pozamieniane.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Niby nie przesunięte,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;a jednak porozsuwane.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;I wieczorami lampa już nie świeci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Słychać kroki na schodach,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;ale to nie te.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;także nie ta, co kładła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Coś się tu nie zaczyna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;w swojej zwykłej porze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Coś się tu nie odbywa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;jak powinno.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Ktoś tutaj był i był,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;a potem nagle zniknął&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;i uporczywie go nie ma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Do wszystkich szaf się zajrzało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Przez półki przebiegło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Nawet złamało zakaz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;i rozrzuciło papiery.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Co więcej jest do zrobienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Spać i czekać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Niech no on tylko wróci,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;niech no się pokaże.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Już on się dowie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;że tak z kotem nie można.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Będzie się szło w jego stronę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;jakby się wcale nie chciało,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;pomalutku,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;na bardzo obrażonych łapach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;I żadnych skoków pisków na początek.&lt;span style="background: url(_d/ico/cytat_r.gif) no-repeat right 50%; vertical-align: -5px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiersz Wisławy Szymborskiej.&amp;nbsp;Ku pamięci i&amp;nbsp;coby nie zaginął.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4071879391915595473?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4071879391915595473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4071879391915595473' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4071879391915595473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4071879391915595473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/kot-w-pustym-mieszkaniu_02.html' title='&quot;Kot w pustym mieszkaniu&quot;'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-863438092531757344</id><published>2012-02-01T14:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-01T14:30:31.418+01:00</updated><title type='text'>Myślę sobie że... ta zima kiedyś musi minąć...</title><content type='html'>... bo mi mróz szkodzi. Na mózg :) Oto dowód - moje ostatnie zakupy:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TBSLW1IxD-0/Tyk7QjR9A2I/AAAAAAAAAnQ/D47Cv2rOhLs/s1600/DSCN8680.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-TBSLW1IxD-0/Tyk7QjR9A2I/AAAAAAAAAnQ/D47Cv2rOhLs/s320/DSCN8680.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Trochę" nasionek kupiłam. Za jedyne 70 zł. Teraz się zastanawiam, gdzie je wysiać. Miejsce na działce jest, ale ważna jest organizacja siewów ;) Chyba sobie zrobię tabelkę, co siać w którym miesiącu, choć pobieżna lektura zaleceń na opakowaniach wskazuje na to, iż w marcu i kwietniu nie będę miała czasu podrapać się po... głowie. Roboty huk, ale jedzenie warzyw z własnej działki i własnej "hodowli" to wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;A jakie gustowne rękawice ogrodowe zakupiłam!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zYswj1AXp9w/Tyk8YYrciWI/AAAAAAAAAnY/OdFHsdQ8UoE/s1600/DSCN8682.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-zYswj1AXp9w/Tyk8YYrciWI/AAAAAAAAAnY/OdFHsdQ8UoE/s320/DSCN8682.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie są zbyt trwałe, ale co tam. Gumowych nie cierpię a mężowe za duże. To, co wysieję pierwszy raz, to zioła. Kupiłam dwa rodzaje bazylii, rozmaryn, estragon i melisę. W tym roku posieję je w donicach i ustawię na tarasie. Będę mieć blisko żeby uszczknąć i żeby podlać, a słońca na tarasie jest pod dostatkiem. No i na razie nie mam pomysłu, gdzie w ogrodzie wsadzić ziółka.&lt;br /&gt;Piękną mamy zimę, ale tęsknię za ciepłem, dlatego kuchnia włoska bardzo mi smakuje i o tej porze roku. Ostatnio w pewnym tanim sklepie kupiłam włoski fast-food:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aL-K42rRXHQ/Tyk9dsriv5I/AAAAAAAAAng/XWth_64H-Lc/s1600/DSCN8676.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-aL-K42rRXHQ/Tyk9dsriv5I/AAAAAAAAAng/XWth_64H-Lc/s320/DSCN8676.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mWrGN2PUqbk/Tyk9jRGzT1I/AAAAAAAAAno/2aR4m6oMDik/s1600/DSCN8686.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-mWrGN2PUqbk/Tyk9jRGzT1I/AAAAAAAAAno/2aR4m6oMDik/s320/DSCN8686.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-c0s1UTMQrws/Tyk9uqN6mJI/AAAAAAAAAnw/53k3CfL36uI/s1600/DSCN8677.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-c0s1UTMQrws/Tyk9uqN6mJI/AAAAAAAAAnw/53k3CfL36uI/s320/DSCN8677.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie przepadam za szybkimi daniami, ale nie sądzę, żebym kiedykolwiek robiła tortelloni samodzielnie (nie na moją cierpliwość), a nadzienia wydały mi się niebiańskie (moje smaki). Dziś jadłam te szpinakowe i zaprawdę powiadam wam - pycha!!! Czas przygotowania: 2-3 minuty plus czas na zagotowanie wody. Genialny wynalazek.&lt;br /&gt;W sobotę zaczynam wysiew pomidorów i porów. I ziół do uprawy domowej. Może przywołam tym wiosnę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-863438092531757344?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/863438092531757344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=863438092531757344' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/863438092531757344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/863438092531757344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/02/mysle-sobie-ze-ta-zima-kiedys-musi.html' title='Myślę sobie że... ta zima kiedyś musi minąć...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-TBSLW1IxD-0/Tyk7QjR9A2I/AAAAAAAAAnQ/D47Cv2rOhLs/s72-c/DSCN8680.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4380351511417208950</id><published>2012-01-30T00:01:00.001+01:00</published><updated>2012-01-30T00:06:38.175+01:00</updated><title type='text'>Na Wschodzie bez zmian</title><content type='html'>Wczoraj mróz, dzisiaj mróz, jutro mróz. Mróz rano, mróz w południe, mróz wieczorem, mróz w nocy. Szaleńcza rozbieżność temperatur od -6 do -15 stopni. Tyle, że przy dzisiejszym "ciepłym" -6 wytrwaliśmy na Starówce jakieś 15 minut, po czym pędem pognaliśmy do ciepłej knajpki. Jestem znudzona tym mrozem i mam go dosyć. Nie chce mi się robić zdjęć, bo nic się nie dzieje - zimno i zimno. Jak sobie pomyślę, że tak naprawdę, to zima trwa dopiero miesiąc i tydzień i do astronomicznej wiosny&amp;nbsp;jeszcze 2 miesiące a tak naprawdę do ciepłych dni to nawet i 3 miesiące, to mi się odechciewa wszystkiego. Fakt, nigdy nie byłam optymistką, ale jak tu nie stracić ducha, skoro prognoza długoterminowa dla mojej wsi wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tWr_h6mbyFY/TyXO_G_RouI/AAAAAAAAAnI/FcUp_1kjfw0/s1600/pogoda.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="117" src="http://4.bp.blogspot.com/-tWr_h6mbyFY/TyXO_G_RouI/AAAAAAAAAnI/FcUp_1kjfw0/s400/pogoda.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;źródło: tvnmeteo.pl &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No wiem, że dopiero luty i że w lutym mróz jest czymś normalnym. Ale ja wolę żeby były nienormalne plus 2 stopnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uch, muszę znaleźć jakiś cel życiowy, czyli zajęcie na najbliższe dni ;) Chyba posieję pomidory :)&lt;br /&gt;Pozdrawiam ciepło, zwłaszcza mieszkańców Wschodu, a Zachodzianom serdecznie zazdroszczę :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4380351511417208950?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4380351511417208950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4380351511417208950' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4380351511417208950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4380351511417208950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/nudzi-mi-sie.html' title='Na Wschodzie bez zmian'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tWr_h6mbyFY/TyXO_G_RouI/AAAAAAAAAnI/FcUp_1kjfw0/s72-c/pogoda.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5196084967982433453</id><published>2012-01-27T12:40:00.001+01:00</published><updated>2012-01-27T13:13:08.294+01:00</updated><title type='text'>Ziiimno....</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;em&gt;Mróz, aż koty pierdzą &lt;/em&gt;mawia w takich sytuacjach mój Tata, zaś znajomy znajomej woli określenie: &lt;em&gt;Zimno&amp;nbsp; jak sk...syn&lt;/em&gt;. Tak, czy inaczej, u nas na Wschodzie jest tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8lXxq91GHXU/TyKSoI42uVI/AAAAAAAAAl4/joGHmjtB-eE/s1600/DSCN8645.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-8lXxq91GHXU/TyKSoI42uVI/AAAAAAAAAl4/joGHmjtB-eE/s320/DSCN8645.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Stan na godzinę 12.00, czyli blisko najcieplejszego momentu dnia.&amp;nbsp;Doprawdy, w takich okolicznościach przyrody słowo "najcieplejszy" wydaje się okrutnym żartem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak mróz nie wszystkim przeszkadza, tego łobuza złapałam w biegu:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_57vGrpbTLM/TyKMV2f6X7I/AAAAAAAAAlo/RuMNb2yZTvI/s1600/DSCN8644.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-_57vGrpbTLM/TyKMV2f6X7I/AAAAAAAAAlo/RuMNb2yZTvI/s320/DSCN8644.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czarnuch pewnie liczy na łut szczęścia, bo w okolicach karmnika ruch jak w ulu (gdy tylko zniknął cień kocura):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lnMKgh21lI4/TyKTnCenJlI/AAAAAAAAAmQ/EIRtpDdpoes/s1600/DSCN8653.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-lnMKgh21lI4/TyKTnCenJlI/AAAAAAAAAmQ/EIRtpDdpoes/s320/DSCN8653.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-D_7zbJ-7baE/TyKTdwRue-I/AAAAAAAAAmI/7dz1L1vgNHY/s1600/DSCN8648.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-D_7zbJ-7baE/TyKTdwRue-I/AAAAAAAAAmI/7dz1L1vgNHY/s320/DSCN8648.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SZc7Xzgw0mI/TyKT-D8K3oI/AAAAAAAAAmg/8Pspida4aso/s1600/DSCN8657.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-SZc7Xzgw0mI/TyKT-D8K3oI/AAAAAAAAAmg/8Pspida4aso/s320/DSCN8657.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FaKZm69v2ec/TyKUGsc6sKI/AAAAAAAAAmo/wE1CwNPHRJc/s1600/DSCN8659.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-FaKZm69v2ec/TyKUGsc6sKI/AAAAAAAAAmo/wE1CwNPHRJc/s320/DSCN8659.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bC1cRM7EO84/TyKTvhzdUcI/AAAAAAAAAmY/pA-pPWZYI2g/s1600/DSCN8649.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-bC1cRM7EO84/TyKTvhzdUcI/AAAAAAAAAmY/pA-pPWZYI2g/s320/DSCN8649.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7IXGuNfN0Ug/TyKUPI8pFGI/AAAAAAAAAmw/moNhliTsBGI/s1600/DSCN8661.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-7IXGuNfN0Ug/TyKUPI8pFGI/AAAAAAAAAmw/moNhliTsBGI/s320/DSCN8661.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na pocieszenie mam to - paczka dla dziecka, ale przecież nie może zjeść wszystkiego, bo słodycze są niezdrowe ;-))))) Baaardzo niezdrowe.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MVI47heOQVc/TyKTHCL1dWI/AAAAAAAAAmA/yI4mWEs3vv8/s1600/DSCN8647.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-MVI47heOQVc/TyKTHCL1dWI/AAAAAAAAAmA/yI4mWEs3vv8/s320/DSCN8647.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Swoją drogą, &lt;em&gt;Kukułki &lt;/em&gt;dla 5-latki to dość ciekawy pomysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jest jeszcze to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-E8NhFDYfPUs/TyKUm_J8xKI/AAAAAAAAAm4/2hlkdKpxsAY/s1600/DSCN8666.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-E8NhFDYfPUs/TyKUm_J8xKI/AAAAAAAAAm4/2hlkdKpxsAY/s320/DSCN8666.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qXQMkpYKsZs/TyKUtt9sUWI/AAAAAAAAAnA/Egx7Rrr2yUU/s1600/DSCN8667.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-qXQMkpYKsZs/TyKUtt9sUWI/AAAAAAAAAnA/Egx7Rrr2yUU/s320/DSCN8667.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Idę rozpalić w piecu, bo w domu też zimno jak...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5196084967982433453?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5196084967982433453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5196084967982433453' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5196084967982433453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5196084967982433453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/ziiimno.html' title='Ziiimno....'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8lXxq91GHXU/TyKSoI42uVI/AAAAAAAAAl4/joGHmjtB-eE/s72-c/DSCN8645.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-6650410715950706173</id><published>2012-01-25T12:43:00.001+01:00</published><updated>2012-01-25T12:45:06.609+01:00</updated><title type='text'>W oczekiwaniu...</title><content type='html'>Ja tu myślę o wiośnie, a zima się rozpanoszyła! Śniegu u nas niewiele, co zmyliło rano moją czujność przy wyjeździe z działki. Wyjący rozpaczliwie silnik jeszcze nie dał mi do myślenia, trochę mnie zaintrygowało żółwie tempo przejeżdżających aut (tempo niespotykane na drodze wojewódzkiej), dopiero jednak pląs samochodu po oblodzonej nawierzchni przywrócił mi jasność myślenia. Dzieła dopełnił widok auta sąsiada najwyraźniej zaskoczonego dachowaniem i parkowaniem w przydrożnym rowie. Chwila nieuwagi, a dołączyłabym do towarzystwa. &lt;br /&gt;Z zimą nie ma żartów, proszę Państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za oknem mróz i biało, a w domu:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5x3QxMdFVVU/Tx_qO4ogwuI/AAAAAAAAAlE/BI4JuXv9KV4/s1600/DSCN8640.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-5x3QxMdFVVU/Tx_qO4ogwuI/AAAAAAAAAlE/BI4JuXv9KV4/s320/DSCN8640.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Tf1q5WR6gm8/Tx_qXc9N5MI/AAAAAAAAAlM/fmWWqA-Nazk/s1600/DSCN8641.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-Tf1q5WR6gm8/Tx_qXc9N5MI/AAAAAAAAAlM/fmWWqA-Nazk/s320/DSCN8641.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Uprasza się rozmaitych fotografów i innych uzdolnionych plastycznie czytaczy mojego bloga o nie-krytykowanie jakości zdjęć. Jam jest amator, do tego mało zdolny&amp;nbsp;;) Zmysł estetyczny posiadam, ale niekoniecznie przekłada się on na wykon ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-6650410715950706173?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/6650410715950706173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=6650410715950706173' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6650410715950706173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6650410715950706173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/w-oczekiwaniu.html' title='W oczekiwaniu...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5x3QxMdFVVU/Tx_qO4ogwuI/AAAAAAAAAlE/BI4JuXv9KV4/s72-c/DSCN8640.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8588420921142943825</id><published>2012-01-23T20:29:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T20:29:04.207+01:00</updated><title type='text'>Przez ten film nie mogłam dziś spać...</title><content type='html'>Film o miłości i stracie. O tym, że dla człowieka w rozpaczy świat traci barwy. O ulotnych chwilach szczęścia i o tym, że w życiu piękne są tylko chwile. Jeden z najpiękniejszych filmów, jakie widziałam. Plus absolutnie wspaniali Colin Firth i Julianne Moore.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iOLslp0APdo/Tx20b9KEseI/AAAAAAAAAkU/gpBUKgBVG7U/s1600/imagesCAG2UYCJ.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nfa="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-iOLslp0APdo/Tx20b9KEseI/AAAAAAAAAkU/gpBUKgBVG7U/s1600/imagesCAG2UYCJ.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6nHWbqnYG1c/Tx20hFwk22I/AAAAAAAAAkc/KLixxvr_09U/s1600/samotny1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" nfa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-6nHWbqnYG1c/Tx20hFwk22I/AAAAAAAAAkc/KLixxvr_09U/s320/samotny1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jHBPyxyw8dI/Tx20nJOWpyI/AAAAAAAAAkk/0NUVO7_r88Y/s1600/samotny3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" nfa="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-jHBPyxyw8dI/Tx20nJOWpyI/AAAAAAAAAkk/0NUVO7_r88Y/s320/samotny3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yB6InSq0Ti4/Tx20smVpUuI/AAAAAAAAAks/JG_zFBIeboA/s1600/timthumb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="161" nfa="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-yB6InSq0Ti4/Tx20smVpUuI/AAAAAAAAAks/JG_zFBIeboA/s320/timthumb.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-f1gHkfftngg/Tx20w_v_nmI/AAAAAAAAAk0/xet_sYBfAyc/s1600/singleman.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="175" nfa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-f1gHkfftngg/Tx20w_v_nmI/AAAAAAAAAk0/xet_sYBfAyc/s320/singleman.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;zdjęcia: Sieć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8588420921142943825?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8588420921142943825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8588420921142943825' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8588420921142943825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8588420921142943825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/przez-ten-film-nie-mogam-dzis-spac.html' title='Przez ten film nie mogłam dziś spać...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iOLslp0APdo/Tx20b9KEseI/AAAAAAAAAkU/gpBUKgBVG7U/s72-c/imagesCAG2UYCJ.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5831015836735367371</id><published>2012-01-18T18:44:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T18:44:44.291+01:00</updated><title type='text'>Co czytam - relacja na prośbę mimo-zy</title><content type='html'>Beara Gryllsa kochamy w naszej małej rodzince wszyscy: ja, bo mam słabość do mocnych i przystojnych facetów, Miły bo interesuje&amp;nbsp;go sztuka przetrwania, a Córka bo fascynuje ją to, co ten człowiek wyprawia - ona nazywa go "panem, co je robale". Z tych właśnie powodów kupiłam Mężu tę "trylogię" na Gwiazdkę. On podczytuje te części o survivalu, ja wolałam autobiografię. I się zadurzyłam... bo facet okazał się&amp;nbsp;nie dość, że przystojny, to jeszcze wrażliwy, otwarty, przyjacielski, z dystansem do siebie i z niesamowitą wręcz determinacją... Ta książka to historia jego determinacji i sprawdzania swoich możliwości. Napisana tak ciekawie, jak najlepsza powieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do 4. numeru Czasu Kultury zachęcił mnie wpis &lt;a href="http://zimnoblog.blogspot.com/2012/01/2040.html"&gt;Zimna&lt;/a&gt;, no i sam tytuł. Jestem bowiem jak najdalsza od widzenia&amp;nbsp;macierzyństwa jako roli obowiązkowej dla&amp;nbsp;każdej kobiety; nie zgadzam się z&amp;nbsp;tezą o poświęcaniu się dla dziecka i&amp;nbsp;nie wierzę tym, którzy/które mówią wyłącznie o jego&amp;nbsp;blaskach. Jeśli również&amp;nbsp;nie przemawia do was mit Matki-Polki,&amp;nbsp;nie uważacie iż kobieta może się spełnić przede wszystkim w roli matki&amp;nbsp;i jesteście gotowe przynajmniej rozważyć słowa&amp;nbsp;Rachel Cusk "gdy stajemy się matkami, to umieramy", to ten numer jest dla was.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czytelniczym pozdrowieniem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5831015836735367371?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5831015836735367371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5831015836735367371' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5831015836735367371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5831015836735367371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/co-czytam-relacja-na-prosbe-mimo-zy.html' title='Co czytam - relacja na prośbę mimo-zy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3025201022717376644</id><published>2012-01-18T13:15:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T13:15:47.150+01:00</updated><title type='text'>Styczniowe smutki i zimowe zupy</title><content type='html'>&lt;em&gt;Styczeń, podobnie jak listopad, jest dla mnie okresem największej chandry. Święta przeminęły (...), na przeceny nie chodzę, miesiąc nigdy się nie kończy, jest mi zimno i smutno. W takich chwilach bardzo pomaga dobra zupa &lt;/em&gt;pisze Tessa Caponi-Borawska w styczniowej "Kuchni". Utożsamiam się z tymi słowami. Mnie tegoroczny styczeń dołuje nawet bardziej niż listopad, bo listopad mieliśmy piękny i słoneczny (pamiętacie jeszcze?). A nowy rok przyniósł mi nowe problemy i smutki, poza tym ten styczeń naprawdę trwa w nieskończoność! Wieki temu był Sylwester, a dziś dopiero 18.01! Jak to możliwe?! Do tego zapowiadają u nas na jutro i pojutrze 10-15 cm śniegu - za cholerę nie wyjadę z działki przecież, a jeśli nawet, to Miasto jak zwykle będzie sparaliżowane. Już teraz zresztą nieźle śnieży, szlag by to...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale a propos dobrej zupy, to ja jestem entuzjastką zup, zwłaszcza dobrych, przez 3/4 roku - latem nieco mniej. W taką pogodę jak dziś, jutro i pojutrze rzeczywiście zupa może postawić na nogi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku dni "chodziła" za mną zupa z soczewicy. Aż się wreszcie zlitowałam, bo co będzie biedna tak chodzić, i postanowiłam ją ugotować. Nigdy takiej zupy nie robiłam, więc zaczęłam przeglądać przepisy, żeby się dowiedzieć, co w ogóle się do takiej zupy dodaje. We wspomnianej styczniowej "Kuchni" jest przepis pani Tessy: &lt;span style="color: red;"&gt;marchewka, pietruszka, czerwona cebula, 2 ząbki czosnku, 1 seler naciowy, 1/2&amp;nbsp;pęczka natki, 1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu, liść laurowy, 20 dag zielonego orkiszu, 20 dag brązowej soczewicy, 3 łyżki&amp;nbsp;oliwy, sól, pieprz&lt;/span&gt;.&amp;nbsp;Jakoś mnie ten przepis nie przekonał, bo zielony orkisz wydaje się bleee, a zresztą gdzie ja go teraz znajdę; no i zupa ma kolor błotnisty. Ale, ale, doczytałam się, że u niej w domu jadało się tę zupę z ryżem a nie orkiszem. &lt;em&gt;Czasami z kawałeczkami podsmażonego, wędzonego boczku, czasami bez. Zupa była ciężka, pożywna i rozgrzewająca. &lt;/em&gt;Ooo, taka wersja z pewnością przypadłaby do gustu Miłemu, więc rozważę,&amp;nbsp;na razie&amp;nbsp;jednak szukam dalej.&lt;br /&gt;W jesiennym wydaniu "Werandy Country" jest pomysł taki: &lt;span style="color: red;"&gt;czerwona cebula, 3 dymki, 1,5 szklanki czerwonej soczewicy, 2 ząbki czosnku, po łyżeczce: czerwonej papryki, mielonego kminku, kurkumy, pół łyżeczki cynamonu, litr bulionu, puszka czerwonej fasoli, cytryna, pół pęczka kolendry, sól, oliwa&lt;/span&gt;. Hmmm, podoba mi się połączenie soczewicy z czerwoną fasolą; nie mam jednak kminku, kurkumy ani kolendry... Rozważę, a tymczasem poszukam u Liski.&lt;br /&gt;Liska ma kilka propozycji. Jest przepis na &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/11/zupa-soczewicowa-z-cynamonem.html"&gt;zupę soczewicową z cynamonem&lt;/a&gt;, ale nie, nie, nie, nie moje smaki. Dalej &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2006/05/azjatycka-zupa-soczewicowa-z-kapust-i.html"&gt;azjatycka z kapustą i imbirem&lt;/a&gt;, zbyt dziwna jak dla mnie, podobnie jak &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/03/marokanska-zupa-z-soczewica-i-cynamonem.html"&gt;marokańska z cynamonem&lt;/a&gt;; jest &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2010/02/what-makes-me-happy.html"&gt;soczewicowo-pomidorowa&lt;/a&gt; - to musi być dobre; ale tym razem wybieram tę: ZIMOWA ZUPA Z SOCZEWICĄ I MAKARONEM. Jest w niej wszystko co lubię, czyli chilli, czosnek,&amp;nbsp;pomidory w puszce i makaron. Przepis &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/02/zimowa-zupa-z-soczewica-i-makaronem.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Ponieważ zarówno kulinarnie jak i fotograficznie nie śmiem się równać z Liską, więc zdjęcie również od niej:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Pf5kbzdwM8s/Txa1_kg2YMI/AAAAAAAAAkE/gDGGyNAYLmo/s1600/zupa_6424.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-Pf5kbzdwM8s/Txa1_kg2YMI/AAAAAAAAAkE/gDGGyNAYLmo/s320/zupa_6424.jpg" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A tak w ogóle, to jak będę miała duuużo czasu, to przejrzę wszystkie zupowe propozycje Liski, bo pyszności tam tyle, że się zaśliniłam przeglądając tylko pobieżnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propos smaków i zaślinienia, przedstawiam wam moje dzisiejsze drugie śniadanie. Ja na sam widok odczuwam ogromną zmysłową przyjemność. Prawdopodobnie w poprzednim wcieleniu byłam Włoszką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pO0GM_EBcsk/Txa25nc17PI/AAAAAAAAAkM/r1dlBHzoNfM/s1600/DSCN8619.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-pO0GM_EBcsk/Txa25nc17PI/AAAAAAAAAkM/r1dlBHzoNfM/s320/DSCN8619.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do tego bagietka i oliwa z oliwek... mniam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to smacznego wszystkim i oby do wiosny!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3025201022717376644?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3025201022717376644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3025201022717376644' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3025201022717376644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3025201022717376644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/styczniowe-smutki-i-zimowe-zupy.html' title='Styczniowe smutki i zimowe zupy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Pf5kbzdwM8s/Txa1_kg2YMI/AAAAAAAAAkE/gDGGyNAYLmo/s72-c/zupa_6424.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1539326099115542507</id><published>2012-01-16T13:25:00.001+01:00</published><updated>2012-01-16T13:32:45.930+01:00</updated><title type='text'>Winter again</title><content type='html'>Zima w tym sezonie zmienną jest. Uwieczniam więc jej najpiękniejsze oblicze, póki trwa:) Przy okazji zapraszam na małą wycieczkę po mojej działce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To widzę codziennie z okna kuchni, ale tym razem robiłam zdjęcie z zewnątrz:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RUPx63xtzj8/TxQOYFIhSEI/AAAAAAAAAho/e89JAvPYAEw/s1600/wrzosowisko.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-RUPx63xtzj8/TxQOYFIhSEI/AAAAAAAAAho/e89JAvPYAEw/s320/wrzosowisko.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie na żółty iglak (czort wie, jak go zwą, nie ja sadziłam), pod którym swego czasu ukrył się czarno-biały kot, a od kilku dni ukrywa się czarny, o wiele sprytniejszy - przewiduję więc wkrótce ptasi dramat:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-z38_2r5I9Sk/TxQPB72456I/AAAAAAAAAhw/4kibwcu96kQ/s1600/iglak+%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582ty.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-z38_2r5I9Sk/TxQPB72456I/AAAAAAAAAhw/4kibwcu96kQ/s320/iglak+%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582ty.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Idziemy dalej, wschodnią stroną domu... otulone śniegiem powojniki; w tle tzw. stary dom, z którym jeszcze nie wiemy, co zrobić; oraz mój kochany niezniszczalny (wiem co mówię) samochód:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-47x5LxT9hpo/TxQPSmm-v_I/AAAAAAAAAh4/EN1n9fc4wA4/s1600/powojniki.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-47x5LxT9hpo/TxQPSmm-v_I/AAAAAAAAAh4/EN1n9fc4wA4/s320/powojniki.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Idąc dalej wschodnią stroną widać miejsce, gdzie stała huśtawka:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tubNWP9eXzo/TxQPumcQeeI/AAAAAAAAAiA/qG5L4Ih48cY/s1600/po+hu%25C5%259Btawce.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-tubNWP9eXzo/TxQPumcQeeI/AAAAAAAAAiA/qG5L4Ih48cY/s320/po+hu%25C5%259Btawce.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I zbliżenie na rudbekie, które jak widać, są ciągle piękne:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Pic2CAmTdLs/TxQP4wDyMPI/AAAAAAAAAiI/s52Uf_2UM4g/s1600/rudbekia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Pic2CAmTdLs/TxQP4wDyMPI/AAAAAAAAAiI/s52Uf_2UM4g/s320/rudbekia.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Idziemy dalej wzdłuż wschodniej granicy, oto pięknotka i hortensja; pięknotkę muszę dokupić jeszcze jedną -&amp;nbsp;się okazało, tylko że mi się już odpodobała ;) Pięknotka to ten wyższy tobołek ;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xXCz0kPYy94/TxQQM3Twz0I/AAAAAAAAAiQ/52_xUFdQyq8/s1600/pi%25C4%2599knotka+hortensja.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-xXCz0kPYy94/TxQQM3Twz0I/AAAAAAAAAiQ/52_xUFdQyq8/s320/pi%25C4%2599knotka+hortensja.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dalej rozciąga się widok na warzywniak, na końcu widać nawet pryzmę kompostową, choć raz piękną ;) Po prawej widać kawałek stodoły; za stodołą jest jeszcze trochę działki; posadziliśmy tam drzewa owocowe.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-D7Hnkr6vMUY/TxQQdHJqwcI/AAAAAAAAAiY/lr9bVdE87Yw/s1600/warzywniak.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-D7Hnkr6vMUY/TxQQdHJqwcI/AAAAAAAAAiY/lr9bVdE87Yw/s320/warzywniak.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;﻿&lt;/div&gt;Wracamy w stronę prawą czyli południową domu, czyli idziemy ze wschodu na zachód ;)&amp;nbsp;Tu stał paskudny chlewik,&amp;nbsp;może w tym roku uda się postawić piękną altankę na połowie miejsca które zajmował; porządnie przysypane śniegiem są turzyce. Na środku placyku przed przyszłą altanką jest posadzony świerk Białobok, widać go na lewo od karmnika na lewym górnym zdjęciu. Na tym samym zdjęciu w samym rogu widać&amp;nbsp;też sosnę himalajską:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-i9oObeawMBA/TxQQ81rUhlI/AAAAAAAAAig/YixBXJxkYlQ/s1600/2012-01-16.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-i9oObeawMBA/TxQQ81rUhlI/AAAAAAAAAig/YixBXJxkYlQ/s320/2012-01-16.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie na sosnę h.; gdy ją kupowałam w ogrodniczym, pani twierdziła, że będzie mrozoodporna, bo to przecież sosna; wujek Google jednak poinformował mnie, iż ta akurat jest delikatna. Dlatego jest tak porządnie obłożona świerkowymi gałęziami:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rQkJMlhjeEg/TxQTB8ClJgI/AAAAAAAAAjA/3uZ4ReGaQ6U/s1600/sosna+himalajska.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="206" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-rQkJMlhjeEg/TxQTB8ClJgI/AAAAAAAAAjA/3uZ4ReGaQ6U/s320/sosna+himalajska.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pomiędzy "pochlewikiem" a tarasem odkryłam ślady pewnego gościa; a to znaczy, że zwęszył, iż są dwa karmniki - a&amp;nbsp;więc dwa potencjalne miejsca łowów. Sikory i wróbelki, strzeżcie się!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-enVJkxUoNi4/TxQTYNxq8TI/AAAAAAAAAjI/01_UTyLIsY4/s1600/kocie+%25C5%259Blady.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-enVJkxUoNi4/TxQTYNxq8TI/AAAAAAAAAjI/01_UTyLIsY4/s320/kocie+%25C5%259Blady.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No to idziemy w stronę tzw. starego domu, pokażę wam tzw. stary ogród (uwielbiam nazywać różne miejsca po swojemu). Na górnym prawym zdjęciu widać świerka pospolitego, za nim jest jeszcze spory kawałek naszej działki; ostatnio rosły tam maliny, poziomki, truskawki, cukinia, fasolka szparagowa, sałata i rzodkiewka; były też pomidory ale nic z nich nie wyszło. Sporo ziemi do "obrobienia". Na lewym górnym zdjęciu jest &lt;em&gt;rosa rugosa&lt;/em&gt;, czyli tzw. róża pomarszczona, znaczy się dzika,&lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;jedna z trzech posadzonych przy zachodniej granicy działki, mamy nadzieję że się porządnie rozrosną i będą stanowić naturalny żywopłot.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jvOQHbp7-MM/TxQTrcCGwTI/AAAAAAAAAjQ/aTV9GcRqFnw/s1600/Kola%25C5%25BCe1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-jvOQHbp7-MM/TxQTrcCGwTI/AAAAAAAAAjQ/aTV9GcRqFnw/s320/Kola%25C5%25BCe1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zmarzłam w nogi, wracam do domu, jeszcze tylko rzut oka na zachodnią część naszego domu, to chyba jedyne dobrze posadzone przez nas rośliny: na pierwszym planie krzewuszka o purpurowych kwiatach i takich liściach, dalej jaśminowiec (kupiłam Miłemu bo lubi), następna krzewuszka ma liście zielone a kwiaty biało-różowe, a na końcu w tej głupiej czapce migdałowiec trójklapowy.&amp;nbsp;Na prawo tuż za nim jest wejście do naszego domu. W głębi widać "piękny" płot postawiony przez poprzedników. Od tego&amp;nbsp;płotu mamy do ulicy jeszcze 60 metrów drogi, na szczęście jest to nadal nasza działka, ale wyobraźcie sobie jak ta odległość bywa kłopotliwa, gdy spadnie śnieg! Za to gdy śniegu nie ma - cudownie nie słychać przejeżdżających aut.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QYcP5Eqf4Tc/TxQWHcCaaII/AAAAAAAAAjw/1fGRD5EmqS0/s1600/krzewuszki.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-QYcP5Eqf4Tc/TxQWHcCaaII/AAAAAAAAAjw/1fGRD5EmqS0/s320/krzewuszki.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Latem na pewno nie pokażę wam działki w takim wymiarze, jedynie w detalu. Bo się nijak nie znam na projektowaniu ogrodów, ani Luby. Posadziliśmy dziesiątki roślin, i wiele z nich trzeba będzie przesadzić. Dojrzewa we mnie myśl, żeby jednak skorzystać z usług projektanta ogrodów. Tylko że to są jakieś straszne pieniądze, których nie mamy... Ale zaczynam rozumieć, dlaczego im się tyle płaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1539326099115542507?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1539326099115542507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1539326099115542507' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1539326099115542507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1539326099115542507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/winter-again.html' title='Winter again'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RUPx63xtzj8/TxQOYFIhSEI/AAAAAAAAAho/e89JAvPYAEw/s72-c/wrzosowisko.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2063046794170737691</id><published>2012-01-10T13:56:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T13:56:16.178+01:00</updated><title type='text'>No i kwitną!</title><content type='html'>Prymule naprawdę zakwitły, parampampam!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Qs1mQJ7ss_A/TwwzyzK5yAI/AAAAAAAAAgM/CeCqS6SaE9s/s1600/DSCN8560.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-Qs1mQJ7ss_A/TwwzyzK5yAI/AAAAAAAAAgM/CeCqS6SaE9s/s320/DSCN8560.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JmLdvDndLsM/Twwz6cG79PI/AAAAAAAAAgU/jcX3d1C-Vyo/s1600/DSCN8561.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-JmLdvDndLsM/Twwz6cG79PI/AAAAAAAAAgU/jcX3d1C-Vyo/s320/DSCN8561.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1SXXs81XOTc/Tww0B524qqI/AAAAAAAAAgc/7HRf4anjajw/s1600/DSCN8562.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-1SXXs81XOTc/Tww0B524qqI/AAAAAAAAAgc/7HRf4anjajw/s320/DSCN8562.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Co prawda, jakoś marnie wyglądają... Albo coś nie tak zrobiłam jesienią (w co wątpię), albo im za ciepło, albo mają grzyba albo coś je żre. Ale i tak bardzo mnie ucieszył ich widok. Ja wiem, że to nie są zwiastuny wiosny, ale te poniżej już tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_m_v9nnCum0/Tww0Zk3GyKI/AAAAAAAAAgk/NdafMgYxkTM/s1600/DSCN8564.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-_m_v9nnCum0/Tww0Zk3GyKI/AAAAAAAAAgk/NdafMgYxkTM/s320/DSCN8564.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8woEuBbXwgw/Tww0jU_shkI/AAAAAAAAAgs/cGCwlsvOOOA/s1600/DSCN8565.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-8woEuBbXwgw/Tww0jU_shkI/AAAAAAAAAgs/cGCwlsvOOOA/s320/DSCN8565.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Już zapomniałam, co to, ale zdaje się że szafirki i cebulice syberyjskie, ewentualnie śniedki. W każdym razie małe cebulowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu krokusy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xnEZuUXU0yo/Tww03ArjbCI/AAAAAAAAAg0/JjmagPOg-v8/s1600/DSCN8566.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-xnEZuUXU0yo/Tww03ArjbCI/AAAAAAAAAg0/JjmagPOg-v8/s320/DSCN8566.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6ZK_73S_vLU/Tww09PXcoNI/AAAAAAAAAg8/HmI7ysNS_Yc/s1600/DSCN8567.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-6ZK_73S_vLU/Tww09PXcoNI/AAAAAAAAAg8/HmI7ysNS_Yc/s320/DSCN8567.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Bladawe, bo były przykryte gałęziami świerkowymi (Miły hurtowo rzucił na wrzosy i na to co obok wrzosów), ale wkrótce dojdą do siebie.&lt;br /&gt;Nie widziałam nigdzie w ogrodzie przebiśniegów, a na pewno były... Może nie zakwitną, bo nie mają czego przebijać? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ależ mi te roślinki poprawiły humor! Czuję, że wracam do życia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2063046794170737691?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2063046794170737691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2063046794170737691' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2063046794170737691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2063046794170737691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/no-i-kwitna.html' title='No i kwitną!'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Qs1mQJ7ss_A/TwwzyzK5yAI/AAAAAAAAAgM/CeCqS6SaE9s/s72-c/DSCN8560.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-923970820039977091</id><published>2012-01-10T11:54:00.002+01:00</published><updated>2012-01-10T12:08:00.581+01:00</updated><title type='text'>Mój pierwszy tort w życiu</title><content type='html'>No wiem, że pokurcz, i w ogóle, ale i tak jestem z niego dumna. Bo pierwszy raz w życiu robiłam nie tylko tort, ale i biszkopt do tortu! Miałam przepis na biszkopt z dwóch jaj, ale już wiem, że to za mało jeśli ciasto ma być puszyste, dlatego musiałam zrobić dwa. Dzięki temu wydaje mi się, że wiem już wszystko o biszkoptach ;) I stwierdzam, że nie ma nic prostszego, pyszniejszego i bardziej beztłuszczowego niź biszkopt :) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XnfHO9Enl6I/TwwX-V3yQYI/AAAAAAAAAfo/nmerYzSovjg/s1600/2012-01-10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-XnfHO9Enl6I/TwwX-V3yQYI/AAAAAAAAAfo/nmerYzSovjg/s320/2012-01-10.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Świeczki są trzy nie dlatego, że moje dziecko skończyło trzy lata, lecz dlatego że mój Miły skończył tyle lat, że wszystkie świeczki by się nie zmieściły ;)&lt;br /&gt;Nauka na przyszłość: jeśli biszkopt ma mieć równe brzegi, nie używać papieru do pieczenia, lecz wysmarować blachę masłem i bułką tartą. Nie cierpię tego, i podoba mi się takie nierówne ciasto ale na bardziej oficjalne imprezy się jednak nie nadaje. Nauka druga: kakao dodane do biszkoptu bardzo go obciąża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A z innej beczki: oprócz sikor mam na podwórku również wróble, z czego się bardzo cieszę, bo wróbli coraz mniej, a jeśli u nas się zadomowią, to może się zaczną rozmnażać ;) Oby.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Eq0BCjnXfBY/TwwZvHuScsI/AAAAAAAAAfw/-j8RJGi25Pw/s1600/DSCN8552.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Eq0BCjnXfBY/TwwZvHuScsI/AAAAAAAAAfw/-j8RJGi25Pw/s320/DSCN8552.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6ACqwOW7HQE/TwwZ4nGNuII/AAAAAAAAAf4/tDAU76_f4V8/s1600/DSCN8556.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-6ACqwOW7HQE/TwwZ4nGNuII/AAAAAAAAAf4/tDAU76_f4V8/s320/DSCN8556.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://la-parapet.blogspot.com/"&gt;La Parapet&lt;/a&gt; twierdzi, że kwitną już prymule. Biegnę sprawdzić!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-923970820039977091?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/923970820039977091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=923970820039977091' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/923970820039977091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/923970820039977091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/moj-pierwszy-tort-w-zyciu.html' title='Mój pierwszy tort w życiu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-XnfHO9Enl6I/TwwX-V3yQYI/AAAAAAAAAfo/nmerYzSovjg/s72-c/2012-01-10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5060075185884355874</id><published>2012-01-07T23:41:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T23:41:43.038+01:00</updated><title type='text'>3 doby</title><content type='html'>Już zaczęłam myśleć, że pobyt w szpitalu mi się przyśnił, kiedy znalazłam w książeczce ubezpieczeniowej KARTĘ INFORMACYJNĄ. Stanowi w niej niezbicie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dziecko przyjęte w godzinach nocnych do Kliniki Otolaryngologii Dziecięcej z powodu ostrej niewydolności oddechowej. Przy przyjęciu duszność, stridor, suchy szczekający kaszel. Rozpoznano ostre podgłośniowe zapalenie krtani.&amp;nbsp;Zastosowano intensywne leczenie zachowawcze.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzmi dość przerażająco, ale wtedy nie zdawałam sobie&amp;nbsp;sprawy,&amp;nbsp;że może być&amp;nbsp;groźnie. Miły zadzwonił po pogotowie, i wszystko poszło bardzo szybko. Przy okazji okazało się, że moje zadupie nie jest aż tak zadupiaste, bo karetka dotarła do nas w 10 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam też w szpitalu i skrzętnie dla was zachowałam ulotkę dla rodziców. Gdybyście myśleli, że mój poprzedni wpis był podyktowany emocjami i nie był zbyt zgodny z rzeczywistością, zacytuję co na tej ulotce napisano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Prosimy o wyposażenie dziecka przyjmowanego do szpitala w niżej wymienione artykuły oraz bieżące uzupełnianie tych, które ulegają zużyciu:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;u&gt;Dzieci starsze&lt;/u&gt;: &lt;strong&gt;mydło w płynie &lt;/strong&gt;(1 szt.), ręcznik (2 szt.), szczoteczka do mycia zębów, pasta do zębów (1 szt.), &lt;strong&gt;kubeczek na wodę do płukania jamy ustnej, papier toaletowy &lt;/strong&gt;(1 szt.), &lt;strong&gt;talerzyk plastikowy &lt;/strong&gt;(1 szt.), &lt;strong&gt;sztućce (bez noża)&lt;/strong&gt; - 1 kpl., szampon do włosów (1 szt.), grzebień (1 szt.), &lt;strong&gt;kubeczek plastikowy&lt;/strong&gt; (1 szt.), kapcie (1 szt.), pidżama (1 szt.), dresik (1 szt.), &lt;strong&gt;termometr elektroniczny&lt;/strong&gt;.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać,&amp;nbsp;w tym pieprzonym szpitalu naprawdę nic nie było. Najbardziej rozwalił mnie wpis o termometrze, może niedługo trzeba będzie przywozić własne leki?; a najbardziej rozśmieszył wpis o sztućcach, bo do śniadania podawali np. kromki chleba z dużym kawałkiem pasztetu, którego&amp;nbsp;bez noża nie bardzo da się rozsmarować; zresztą jeśli brak noża&amp;nbsp;ma służyć zapewnieniu bezpieczeństwa&amp;nbsp;to doprawdy niepotrzebna to troska, gdyż po pierwszej dobie miałam ochotę zaciukać kogoś&amp;nbsp;choćby i widelcem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, i jeszcze świetny na ulotce jest jeden wpis:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;u&gt;Kategorycznie&lt;/u&gt; zabrania się wnoszenia na oddziały szpitalne składanych łóżek, karimat, leżaków, itp&lt;/em&gt;. A zatem rodzic ma prawo spać&amp;nbsp;na gołej podłodze, zarąbiście, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy tam niecałe trzy doby a ile wrażeń, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby nigdy więcej.&lt;br /&gt;Czego i wam życzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weszliśmy zatem w Nowy Rok z wielkim hukiem. Jak na razie wygląda na to, że ten rok będzie dla nas wszystkich bardzo, hm, rozrywkowy. &lt;em&gt;Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam, &lt;/em&gt;śpiewała Jopek, i takie mam na ten temat refleksje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5060075185884355874?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5060075185884355874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5060075185884355874' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5060075185884355874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5060075185884355874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/3-doby.html' title='3 doby'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4102844520824872573</id><published>2012-01-04T23:57:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T23:57:34.494+01:00</updated><title type='text'>10 tys. zł rocznie</title><content type='html'>W pokoju 4x5 m stale przebywa 6 osób. Trzy małe mają do dyspozycji metalowe łóżka, koszmarnie brzęczące przy każdym ruchu; dla dorosłych jest miejsce na podłodze. Dosłownie, można przespać się na brudnym, kilkudziesięcioletnim linoleum. Można się nawet przykryć, jeśli się wzięło z domu śpiwór. Można także&amp;nbsp;umyć się w łazience, jeśli się ma swoje mydło i ręcznik. Albo włosy, jeśli się ma szampon.&amp;nbsp;Na śniadanie jest przedwczorajszy chleb z pasztetem; można posmarować, jeśli się ma własny nóż. Można umyć zęby, jeśli się wzięło pastę i szczoteczkę. Można zrobić kupę, jeśli... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co rano odbywa się misterium, któremu przewodzi&amp;nbsp;Mistrz Ceremonii. Uczestniczący motłoch zdaje się być tylko przykrym obowiązkiem, nie jest doprawdy godzien usłyszeć jakichkolwiek szczegółów. Wyrok ogłaszany jest nader powściągliwie i chyba tylko tortury mogłyby wydusić od Pana Życia i Śmierci dokładniejsze informacje; z tym, że nie na pewno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni posiłek wydają o 17.00, później trzeba sobie radzić samemu. Zresztą jedzenie i tak jest niejadalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trafiłam bynajmniej do więzienia. Tam żarcie jest o niebo lepsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym. Brud, smród i ubóstwo albo jak kto woli - syf, kiła i mogiła :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ubiegłym roku ja i Miły wydaliśmy na ubezpiecznie zdrowotne około 10 tysięcy złotych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez komentarza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4102844520824872573?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4102844520824872573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4102844520824872573' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4102844520824872573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4102844520824872573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/10-tys-z-rocznie.html' title='10 tys. zł rocznie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-337640982594645252</id><published>2012-01-02T14:23:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T14:23:52.184+01:00</updated><title type='text'>2011/2012</title><content type='html'>Kulinarnym przebojem Sylwestra okazało się własnoręcznie lepione z Przyjaciółką sushi - a zawsze myślałam, że moda na sushi to snobizm ;) Choć zdecydowanie moją największą miłością jest kuchnia włoska, to sushi też jest ok, szczególnie z sosem Wasabi albo słodko-ostrym sosem chili. Jedliśmy je z trzema rodzajami ryb: wędzonym łososiem, surowym pstrągiem i pstrągiem gotowanym. Wszystkie pyszne, ale najbardziej zdziwiło mnie to, że surowa ryba może być dobra :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten rok pod wieloma względami będzie dla mnie trudny; mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jak mawiał mój były szef: "jak jest za łatwo, to się człowiek nie rozwija". Ja więc mam szansę rozwijać się jak cholera ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PU2dmc7rBnE/TwGv2g1ZioI/AAAAAAAAAfg/xmgo4d2l24k/s1600/2012-01-02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-PU2dmc7rBnE/TwGv2g1ZioI/AAAAAAAAAfg/xmgo4d2l24k/s320/2012-01-02.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-337640982594645252?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/337640982594645252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=337640982594645252' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/337640982594645252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/337640982594645252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2012/01/20112012.html' title='2011/2012'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PU2dmc7rBnE/TwGv2g1ZioI/AAAAAAAAAfg/xmgo4d2l24k/s72-c/2012-01-02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8408509048476913683</id><published>2011-12-28T15:44:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T15:44:10.698+01:00</updated><title type='text'>Święta, święta, i...</title><content type='html'>Królową Śniegu "wygryzła" Królowa Deszczu, już w pierwszy dzień świąt nie było śladu po Białym. Święta się skończyły, i dobrze. Nie są to moje święta, nie przeżywam ich jak katolicy, więc ani ich tak nie oczekuję, ani się nimi nie raduję, zwłaszcza, że z rodziną to najlepiej się wychodzi na zdjęciu... Starałam się jednak wykrzesać z siebie choć odrobinę radości, żeby nie obrzydzać ich Córce... Dziecięca radość&amp;nbsp;ze świąt jest niesamowita, choć nie jestem pewna, czy nie jest to głównie radość z prezentów... W każdym razie Święty Mikołaj&amp;nbsp;u nas był i zrobił furorę :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UnbQeLrDI90/Tvsp7ZDxZQI/AAAAAAAAAfU/AA5fOtUC6QU/s1600/2011-12-28.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-UnbQeLrDI90/Tvsp7ZDxZQI/AAAAAAAAAfU/AA5fOtUC6QU/s320/2011-12-28.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Teraz trzeba wykrzesać z siebie odrobinę entuzjazmu na Sylwestra. Którego też nie lubię. Jakoś nie znajduję powodu do radości, że minął kolejny rok mojego życia... Ale ja już taka z natury smutasowata jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A życie znowu dało mi prztyczka w nos i uraczyło takimi zmianami, że będę je dłuuugo odchorowywać... Ja zmiany lubię. U innych. Zmiany w moim życiu na tyle naruszają moją homeostazę, że zwykle kończy się to głęboką depresją - nawet jeśli są na lepsze; z&amp;nbsp;tym, że teraz chyba&amp;nbsp;na gorsze. Pocieszam się, że nie ma tego złego... ale jedyne co produkuje mój umysł to "a może&amp;nbsp;jednak nic się&amp;nbsp;nie zmieni, może wszystko będzie jak dawniej", co nie jest zbyt konstruktywne, prawda? &lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki,&amp;nbsp;żeby&amp;nbsp;wszystko było jak dawniej. Albo żebym zaakceptowała to, co nieuchronne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8408509048476913683?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8408509048476913683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8408509048476913683' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8408509048476913683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8408509048476913683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/swieta-swieta-i.html' title='Święta, święta, i...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UnbQeLrDI90/Tvsp7ZDxZQI/AAAAAAAAAfU/AA5fOtUC6QU/s72-c/2011-12-28.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7634344718769286720</id><published>2011-12-23T13:01:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T13:01:08.525+01:00</updated><title type='text'>Wesołych i Do Siego :)</title><content type='html'>Nie lubię świąt i nie umiem składać życzeń; ale wytrwałym czytelnikom moich wypocin coś się jednak należy :) Zatem życzę Wam, moi mili, dużo radości, zdrowia i cudownej rodzinnej atmosfery w te święta i nie tylko; miło byłoby także, gdyby Nowy Rok przyniósł nam wszystkim zmiany na lepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie udał się mój plan pt. "jadalna choinka", choć są elementy do jedzenia typu pierniczki, cukierki i (ewentualnie) suszone krążki pomarańczy; ale za to mam dwie choinki, po jednej na każdym piętrze. Ekologiczne, żywe, z własnego ogrodu, wycięte za pozwoleniem Gminy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LKVRbcCq5gc/TvRtUYfmDFI/AAAAAAAAAfI/ig7MebluK5w/s1600/choinka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-LKVRbcCq5gc/TvRtUYfmDFI/AAAAAAAAAfI/ig7MebluK5w/s320/choinka.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7634344718769286720?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7634344718769286720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7634344718769286720' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7634344718769286720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7634344718769286720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/wesoych-i-do-siego.html' title='Wesołych i Do Siego :)'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-LKVRbcCq5gc/TvRtUYfmDFI/AAAAAAAAAfI/ig7MebluK5w/s72-c/choinka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3492348322408543889</id><published>2011-12-23T12:54:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T12:54:18.605+01:00</updated><title type='text'>Królowa Śniegu</title><content type='html'>Przyszła trzy dni temu, sypnęła porządnie śniegiem, mrozu też nie poskąpiła, dzięki czemu dylemat "karmić ptaki czy nie karmić" rozwiązał się sam. Moja działka wygląda pięknie, bo cała przysypana; na szczęście ta ilość śniegu nie utrudnia nam zanadto życia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--GSt1s7roZo/TvRrOY67tgI/AAAAAAAAAeM/fsdfLZ3MnpI/s1600/DSCN8362.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/--GSt1s7roZo/TvRrOY67tgI/AAAAAAAAAeM/fsdfLZ3MnpI/s320/DSCN8362.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S0SdVTmShXA/TvRrWHsQPRI/AAAAAAAAAeY/fWIYhCqg5WQ/s1600/DSCN8364.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-S0SdVTmShXA/TvRrWHsQPRI/AAAAAAAAAeY/fWIYhCqg5WQ/s320/DSCN8364.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OwADRpOKw2c/TvRrfg0lQtI/AAAAAAAAAek/8hsbKO-1iFo/s1600/DSCN8365.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-OwADRpOKw2c/TvRrfg0lQtI/AAAAAAAAAek/8hsbKO-1iFo/s320/DSCN8365.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--F3fHVaGqI4/TvRrlVrpzkI/AAAAAAAAAew/ofc-63p-JwE/s1600/DSCN8366.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/--F3fHVaGqI4/TvRrlVrpzkI/AAAAAAAAAew/ofc-63p-JwE/s320/DSCN8366.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kDlsae73Uxg/TvRrqD4r9CI/AAAAAAAAAe8/r71N8kgTs5o/s1600/DSCN8367.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-kDlsae73Uxg/TvRrqD4r9CI/AAAAAAAAAe8/r71N8kgTs5o/s320/DSCN8367.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A kto chce usłyszeć, co mam do powiedzenia na temat baśni Andersena "Królowa Śniegu", niech włączy w Wigilię o 11.00 Radio Lublin :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z zimowymi pozdrowieniami!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3492348322408543889?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3492348322408543889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3492348322408543889' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3492348322408543889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3492348322408543889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/krolowa-sniegu.html' title='Królowa Śniegu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--GSt1s7roZo/TvRrOY67tgI/AAAAAAAAAeM/fsdfLZ3MnpI/s72-c/DSCN8362.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-163105249983288053</id><published>2011-12-15T15:22:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T15:25:49.636+01:00</updated><title type='text'>O mocy i niemocy</title><content type='html'>Po dwóch dobach niemocy zafundowanej dzięki uprzejmości rotawirusów, wracam do żywych. Choroba, zwłaszcza o dramatycznym przebiegu, zawsze nastraja mnie refleksyjnie. Tym razem dramatu nie było, ale całą dobę przeleżałam, co przy moim zwykłym poziomie energii jest odmianą całkowitą. Nie lubię być bezsilna, ani w znaczeniu dosłownym ani w przenośni. Na szczęście już nie muszę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj &lt;strong&gt;nie udały&lt;/strong&gt; mi się pierniczki, a przepis miał być niezawodny! Wszystko przez to, że postanowiłam skorzystać z innego niż zwykle. Nie sądziłam, że ciasto piernikowe może się nie udać - było kruche i rwało się, więc nijak na ciasteczka się nie nadawało. Wsadziłam w całości do blachy, upiekło się, ale jest twarde jak kamień. Owinęłam w ściereczkę i schowałam do szafki - zobaczymy, czy coś z tego dobrego wyniknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach świątecznych zajęć z dzieckiem, przygotowywałyśmy papierowy łańcuch. Nie jest to oczywiście nic ładnego, ale postanowiłam w tej materii wyluzować, ja i tak świąt nie lubię a dziecko niech się cieszy. Po&amp;nbsp;drodze okazało się, że nie ma w domu kolorowego papieru. postanowiłam więc przetworzyć starą kolorową gazetkę, u mnie tego na tony, a spalić w piecu się toto nie da. Mamy więc łańcuch z recyklingu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cMUfQPWSSFc/Tun_08ox_OI/AAAAAAAAAdQ/MMnt2OgjdiQ/s1600/2011-12-15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" oda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-cMUfQPWSSFc/Tun_08ox_OI/AAAAAAAAAdQ/MMnt2OgjdiQ/s320/2011-12-15.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na oknie w salonie (i nie tylko tam) mamy&amp;nbsp;również ekologiczne ozdoby. Ich ekologiczność polega na tym, że zostały wysępione z miejsca, gdzie miały wisieć czyli użyte ponownie ;) To dwustronna naklejka:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--Iq4Swsu3O8/TuoAWFIKFnI/AAAAAAAAAdY/4E4SO4eV6fQ/s1600/DSCN8285.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" oda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/--Iq4Swsu3O8/TuoAWFIKFnI/AAAAAAAAAdY/4E4SO4eV6fQ/s320/DSCN8285.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mamy takie od wschodu, zachodu i południa. Sąsiedzi się pewnie dziwują ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Melduję,&amp;nbsp;że mała kula dla ptaków została zjedzona w 5 dni. Zawiesiłam więc dużą, na której mieszczą sie naraz 3 sikorki - pod warunkiem, że się nie przeganiają. Kule robią furorę, tak jak przypuszczałam. Zadowolony wydaje się też być kot, choć może to frustracja? Zobaczcie, gdzie się schował:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EUqujG652jA/TuoBF2eBdeI/AAAAAAAAAdg/Y945aLzdk1g/s1600/DSCN8278.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" oda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-EUqujG652jA/TuoBF2eBdeI/AAAAAAAAAdg/Y945aLzdk1g/s320/DSCN8278.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gdyby ktoś nie widział, zbliżenie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UCGYrtNIvyQ/TuoBRo_bvTI/AAAAAAAAAdo/r1AandM_9vU/s1600/DSCN8283.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" oda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-UCGYrtNIvyQ/TuoBRo_bvTI/AAAAAAAAAdo/r1AandM_9vU/s320/DSCN8283.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(Zdjęcia robiłam przez nienajczystsze kuchenne okno, więc wybaczcie jakość.) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez chwilę zrobiło się dramatycznie, bo ja wiedziałam, gdzie kocur jest, ale sikorki go nie widziały:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GI8-m-4QZDk/TuoBko3PNkI/AAAAAAAAAdw/d50_v6uJ0W0/s1600/DSCN8292.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" oda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-GI8-m-4QZDk/TuoBko3PNkI/AAAAAAAAAdw/d50_v6uJ0W0/s320/DSCN8292.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niepotrzebnie jednak się martwiłam o ptaki - kot zmienił jedynie pozycję głowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--8zFCbWi43w/TuoBzrspknI/AAAAAAAAAd4/rlMWvi7qZCY/s1600/DSCN8295.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" oda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/--8zFCbWi43w/TuoBzrspknI/AAAAAAAAAd4/rlMWvi7qZCY/s320/DSCN8295.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;by po chwili ponownie zapaść w letarg:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SrNWm-43Rxg/TuoB9fE0leI/AAAAAAAAAeA/834NCCZRoQ4/s1600/DSCN8299.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" oda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-SrNWm-43Rxg/TuoB9fE0leI/AAAAAAAAAeA/834NCCZRoQ4/s320/DSCN8299.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem - wesoło u mnie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś kupiłam sztuczny śnieg w sprayu. Jak wiecie, nie martwi mnie brak śniegu, ale na szybie niech będzie nastrój, choć sztuczny. Ubawił mnie za to widok sanek w sklepie - jakoś nikt nie kupował. Wiem, wiem, niektórych to z pewnością martwi, a już z całą pewnością dzieci - moje się nie może doczekać, kiedy ulepimy... pingwina i kota. Hmmm, z moimi zdolnościami plastycznymi jakoś tego nie widzę. Ale jak już będzie śnieg i ulepię tego pseudo-pingwina, to z całą pewnością go wam pokażę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech moc będzie z wami :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-163105249983288053?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/163105249983288053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=163105249983288053' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/163105249983288053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/163105249983288053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/o-mocy-i-niemocy.html' title='O mocy i niemocy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cMUfQPWSSFc/Tun_08ox_OI/AAAAAAAAAdQ/MMnt2OgjdiQ/s72-c/2011-12-15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1686315105520419445</id><published>2011-12-08T13:53:00.001+01:00</published><updated>2011-12-08T13:55:38.106+01:00</updated><title type='text'>Otwarcie sezonu zimowego</title><content type='html'>Wprawdzie śnieg znikł w niewyjaśnionych okolicznościach - dobrze, że robiłam zdjęcia, bo myślałabym że mi się przyśnił ;) - ale jednak&amp;nbsp;nieuchronnie zbliża się zima.&amp;nbsp;Podjęłam decyzję o rozpoczęciu dokarmiania ptaków, w końcu jest grudzień. I zawiesiłam na próbę małe kule. Efekt - sami zobaczcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nJX-M4aZ0kQ/TuCxJ8wS1aI/AAAAAAAAAcU/XkcCuStHU0Q/s1600/DSCN8262.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" mda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-nJX-M4aZ0kQ/TuCxJ8wS1aI/AAAAAAAAAcU/XkcCuStHU0Q/s200/DSCN8262.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e0WCyVlOsSo/TuCxU_imgJI/AAAAAAAAAcc/A9Wpz9NNxFU/s1600/DSCN8263.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" mda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-e0WCyVlOsSo/TuCxU_imgJI/AAAAAAAAAcc/A9Wpz9NNxFU/s200/DSCN8263.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AFYoL4SyYcQ/TuCx1e0DDDI/AAAAAAAAAc0/g8NV18IcdVk/s1600/DSCN8269.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" mda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-AFYoL4SyYcQ/TuCx1e0DDDI/AAAAAAAAAc0/g8NV18IcdVk/s200/DSCN8269.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sQPetuvjmiA/TuCxrZJLGZI/AAAAAAAAAcs/KR1sDU-JMXs/s1600/DSCN8267.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" mda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-sQPetuvjmiA/TuCxrZJLGZI/AAAAAAAAAcs/KR1sDU-JMXs/s200/DSCN8267.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wsFaSOwGlFs/TuCx-6WKL6I/AAAAAAAAAc8/CCe2ZCVVY-w/s1600/DSCN8271.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" mda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-wsFaSOwGlFs/TuCx-6WKL6I/AAAAAAAAAc8/CCe2ZCVVY-w/s200/DSCN8271.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;﻿&lt;/div&gt;Wygląda&amp;nbsp;na&amp;nbsp;to, że kule zrobią furorę i będziemy&amp;nbsp;chętnie odwiedzani przez ptaki. Z&amp;nbsp;czego bardzo się cieszę, bo ptaki&amp;nbsp;ogromnie lubię. Przy okazji zauważyłam, że ptaki są jak ludzie, to znaczy różne ;) Jedne bardzo sprawnie wskakiwały na kulę&amp;nbsp;a inne jak ostatnie pierdoły, jedne są bardziej inne mniej odważne, jedne zjadają wszystko a&amp;nbsp;inne wybrzydzają ;) Ciekawe, kiedy sikory zwęszą, że od południowej strony domu wisi druga kula. I ciekawe, kiedy koty zwęszą, że&amp;nbsp;tu tyle ptaków przylatuje ;) Mikrosystem po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czy wspominałam, że mam jakieś zwierzę na strychu? Wspina się&amp;nbsp;nocą&amp;nbsp;środkiem rynny i zostawia czarne kupy na strychowej podłodze. Chyba że to dwa różne zwierzaki - Miły twierdzi, że nietoperze też mamy.&amp;nbsp;Rok temu mnie&amp;nbsp;to przerażało, teraz cieszę się że to nie człowiek i mam nadzieję że jakaś łasica albo kuna. Hm, czy kuny jadają nietoperze? Bo jeśli tak, to mi się kolejny mikrosystem stworzy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1686315105520419445?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1686315105520419445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1686315105520419445' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1686315105520419445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1686315105520419445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/otwarcie-sezonu-zimowego.html' title='Otwarcie sezonu zimowego'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-nJX-M4aZ0kQ/TuCxJ8wS1aI/AAAAAAAAAcU/XkcCuStHU0Q/s72-c/DSCN8262.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5687084318903809108</id><published>2011-12-07T11:10:00.000+01:00</published><updated>2011-12-07T11:10:28.191+01:00</updated><title type='text'>Zapach śniegu</title><content type='html'>Przyszedł około 22.00. Nie wiem dokładnie, bo zrobił to jak zwykle niepostrzeżenie. Przypadkiem spojrzałam w okno i okazało się, że jest biało! Nie dowierzając własnym oczom, otworzyłam okno - i przestałam mieć wątpliwości, bo w powietrzu unosił się ten specyficzny zapach - zapach śniegu. Zapach, który sprawił, że coś we mnie w środku podskoczyło z radości! A zarzekałam się, że śniegu nie chcę, prawda? To prawdopodobnie moje Wewnętrzne Dziecko tak się ucieszyło.&lt;br /&gt;Zresztą, świat w śniegu jest jakiś lepszy. Jak trądzikowa cera dobrze przykryta pudrem. Ładniejszy po prostu :) Ta czystość i dziewiczość pierwszego śniegu ma właściwości euforyzujące, podobnie jak pierwsze listki na drzewach wiosną. Niby co roku to samo, ale jednak się cieszymy - za każdym razem od nowa.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KRglXRg_ryo/Tt87KwWezRI/AAAAAAAAAcE/HD2iuz_uAYQ/s1600/DSCN8258.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" mda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-KRglXRg_ryo/Tt87KwWezRI/AAAAAAAAAcE/HD2iuz_uAYQ/s320/DSCN8258.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-if1WNmTtFD4/Tt87VdKCp0I/AAAAAAAAAcM/EV-OCeapSfk/s1600/DSCN8260.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" mda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-if1WNmTtFD4/Tt87VdKCp0I/AAAAAAAAAcM/EV-OCeapSfk/s320/DSCN8260.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Nadal jednak uważam, że zeszłoroczna ilość śniegu była grubą (dosłownie!) przesadą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5687084318903809108?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5687084318903809108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5687084318903809108' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5687084318903809108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5687084318903809108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/zapach-sniegu.html' title='Zapach śniegu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-KRglXRg_ryo/Tt87KwWezRI/AAAAAAAAAcE/HD2iuz_uAYQ/s72-c/DSCN8258.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3425250516621670465</id><published>2011-12-05T15:13:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T15:13:54.222+01:00</updated><title type='text'>5 XII 2010 - 5 XII 2011</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-u9KJ-OCeKFs/TtzOy2VrqTI/AAAAAAAAAbU/GwjrerW57QQ/s1600/DSCN8027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-u9KJ-OCeKFs/TtzOy2VrqTI/AAAAAAAAAbU/GwjrerW57QQ/s320/DSCN8027.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-P7lXAqFMYtw/TtzO6z6uDXI/AAAAAAAAAbc/UdDC8806YrI/s1600/DSCN8251.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-P7lXAqFMYtw/TtzO6z6uDXI/AAAAAAAAAbc/UdDC8806YrI/s320/DSCN8251.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hN0O07RGmgA/TtzPFCo5msI/AAAAAAAAAbk/HMRCqR3FePs/s1600/DSCN8028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-hN0O07RGmgA/TtzPFCo5msI/AAAAAAAAAbk/HMRCqR3FePs/s320/DSCN8028.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tpDBLn380AM/TtzPOTFF-II/AAAAAAAAAbs/RHgalLOIgHI/s1600/DSCN8252.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-tpDBLn380AM/TtzPOTFF-II/AAAAAAAAAbs/RHgalLOIgHI/s320/DSCN8252.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QKubtfnIBMs/TtzPdwM0mEI/AAAAAAAAAb0/6aQq4JOucp0/s1600/DSCN8029.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-QKubtfnIBMs/TtzPdwM0mEI/AAAAAAAAAb0/6aQq4JOucp0/s320/DSCN8029.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EnIBBCIFPpo/TtzPlHuLjrI/AAAAAAAAAb8/Ri76IGkp02w/s1600/DSCN8250.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-EnIBBCIFPpo/TtzPlHuLjrI/AAAAAAAAAb8/Ri76IGkp02w/s320/DSCN8250.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, rok temu o tej porze było pięknie. Dziesięć razy piękniej niż dziś. Sto razy. Tysiąc razy. Wszelkie wyświechtane i banalne określenia typu "biały puch", "puchowa kołderka", "magicznie", "prawdziwa zima" miały swoje uzasadnienie.&lt;br /&gt;Ale dla nas był to szósty dzień walki z żywiołem, szósty dzień kłopotów z wyjazdem i wjazdem, szósty dzień trwogi o to co będzie jutro,&amp;nbsp;szósty dzień&amp;nbsp;zablokowanego totalnie Miasta, szósty dzień niemożności zaparkowania i szósty dzień nie-życia,&amp;nbsp;początek niekończącego się odśnieżania, rosnącego poczucia bezradności i beznadziei. Gdybym wtedy wiedziała, że następne 3 miesiące będą wyglądały tak samo (a może 4?),&amp;nbsp;oszalałabym.&amp;nbsp;I tak&amp;nbsp;zaliczyłam mega depresję, która się skończyła dopiero koło czerwca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nie tęsknię za śniegiem. Choć biały świat jest przepiękny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3425250516621670465?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3425250516621670465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3425250516621670465' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3425250516621670465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3425250516621670465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/12/5-xii-2010-5-xii-2011.html' title='5 XII 2010 - 5 XII 2011'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-u9KJ-OCeKFs/TtzOy2VrqTI/AAAAAAAAAbU/GwjrerW57QQ/s72-c/DSCN8027.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4606626663006554793</id><published>2011-11-30T11:13:00.001+01:00</published><updated>2011-11-30T11:20:04.333+01:00</updated><title type='text'>Co tam, panie, na wsi słychać</title><content type='html'>W sumie nudy, ale jest fajnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaliczyliśmy &lt;em&gt;wiatrodzień&lt;/em&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-onjYTqXg6W8/TtX87cw3q7I/AAAAAAAAAaU/gDBpxO6A6II/s1600/wiatrodzie%25C5%2584.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-onjYTqXg6W8/TtX87cw3q7I/AAAAAAAAAaU/gDBpxO6A6II/s320/wiatrodzie%25C5%2584.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do listy zajęć nieulubionych zdecydowanie dopisuję okrywanie drzew na zimę. Robota może nie trudna, ale żmudna i jak widać, syzyfowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście wciąż nie ma śniegu, zresztą słusznie, w końcu&amp;nbsp;trwa astronomiczna &lt;strong&gt;jesień&lt;/strong&gt;; i choć poranne skrobanie szyb zaliczam, to na temperatury nie narzekam &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(no ja wiem że w Poznaniu albo Wrocławiu jest plus 10, ale proszę pamiętać że mieszkam na Wschodzie)&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MrKGnmRPfEQ/TtX9mjObTmI/AAAAAAAAAac/3jidZ9GO56E/s1600/termometr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-MrKGnmRPfEQ/TtX9mjObTmI/AAAAAAAAAac/3jidZ9GO56E/s320/termometr.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Irgi się pięknie rozrastają, i choć młodziutkie to owocują; mam nadzieję że ptactwo raczy się poczęstować. A na czarnych porzeczkach &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(których mam 10 krzaków nie wiadomo po co - spuścizna po poprzednikach) &lt;/span&gt;pojawiły się pąki - normalne to?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tTemxRJbrZg/TtX-Nv6kqvI/AAAAAAAAAak/g1dKvHxEpBs/s1600/2011-11-291.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-tTemxRJbrZg/TtX-Nv6kqvI/AAAAAAAAAak/g1dKvHxEpBs/s320/2011-11-291.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ponadto: w&amp;nbsp;ostatniej &lt;a href="http://www.kochamwies.pl/w-stylu-country/archiwum/2012/01/14482-weranda-country-nr-1-2012"&gt;Werandzie Country&lt;/a&gt; są świetne przepisy na ciasteczka dla ptaków - ze smalcu i ziaren. Smalec kupiłam i jedzonko skrzydlatemu towarzystwu zrobię, ale jeszcze nie teraz. Póki co, kupiłam im tzw. kule zimowe, podobno się nimi zajadają:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OHB42Unq4ic/TtX_pHcdT3I/AAAAAAAAAas/rN9tSl5Qf8Y/s1600/kule+zimowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="224" src="http://1.bp.blogspot.com/-OHB42Unq4ic/TtX_pHcdT3I/AAAAAAAAAas/rN9tSl5Qf8Y/s320/kule+zimowe.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(zdjęcie nie moje, ale nie będę pisać skąd, bo nie chcę reklamować firmy w której nie kupowałam) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kule kupiłam w sklepie zoologicznym, 500gramowa kosztowała 5,99 zł.&lt;br /&gt;Oczywiście jeszcze tych kul nie wywieszam, niech sobie ptaszki radzą same, póki jest to możliwe, nie wolno ich rozleniwiać, bo sobie potem bez ludzi nie poradzą (&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;jeśli zastąpić słowo &lt;em&gt;ptaszki&lt;/em&gt; słowem &lt;em&gt;dzieci&lt;/em&gt;, to wyjdzie niezła sentencja dla rodziców - a do tego prawdziwa&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W&amp;nbsp;wolnych chwilach pieczemy pierniczki i je ozdabiamy: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7UpzgEbCsms/TtYAURZBzUI/AAAAAAAAAa0/9wPjb0aUNYY/s1600/2011-11-29.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-7UpzgEbCsms/TtYAURZBzUI/AAAAAAAAAa0/9wPjb0aUNYY/s320/2011-11-29.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mnie się bardziej podobają w wersji &lt;em&gt;saute&lt;/em&gt; ale czego się nie robi dla dziecka... Robię tak wcześnie, bo z mojego ulubionego przepisu wychodzą twarde i muszą mieć czas, żeby zmięknąć (zamknięte w szczelnym pojemniku); możliwe jest też, że zostaną wyjedzone, a w końcu są po to, żeby je jeść; i wtedy jak już się moje łasuchy nimi nasycą, zrobię drugą porcję która już pewnie do świąt przetrwa ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2c2ngu3GN-4/TtYDQ2JOMfI/AAAAAAAAAbM/gXKl4BRJNnM/s1600/w+s%25C5%2582oju.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-2c2ngu3GN-4/TtYDQ2JOMfI/AAAAAAAAAbM/gXKl4BRJNnM/s320/w+s%25C5%2582oju.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Lubię robić pierniczki, bo można się wyżyć - ciasto jest twarde i trzeba użyć siły żeby je zagnieść; ponadto pięknie pachną - generalnie praca odstresowująca pod warunkiem, że mamy dużo czasu i nie przeszkadza nam potworny bałagan w kuchni - bo tak je się robi z dzieckiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w najlepszej formie jest nasz kret, zwany &lt;em&gt;pajacem&lt;/em&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YM1TlWMwfZk/TtYBUumWLyI/AAAAAAAAAa8/8yc6_9nFtDo/s1600/kretowisko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-YM1TlWMwfZk/TtYBUumWLyI/AAAAAAAAAa8/8yc6_9nFtDo/s320/kretowisko.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie zaprzyjaźnimy się z nim, o nie, zbyt duże sieje zniszczenia. Zresztą, zważywszy na ilość kretowisk, wygląda na to, że &lt;em&gt;pajac&lt;/em&gt; sprowadził całą swoją rodzinę, wrrr...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym wszyscy zdrowi. Czego i wam życzę, jak i równie pięknych zachodów słońca &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(za tą częścią działki mam znak, że kończy się teren zabudowany; jakoś mnie to cieszy)&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o9dzENkAhlc/TtYDDk-GIFI/AAAAAAAAAbE/bwtm3jgftIs/s1600/zach%25C3%25B3d.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-o9dzENkAhlc/TtYDDk-GIFI/AAAAAAAAAbE/bwtm3jgftIs/s320/zach%25C3%25B3d.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4606626663006554793?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4606626663006554793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4606626663006554793' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4606626663006554793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4606626663006554793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/11/co-tam-panie-na-wsi-sychac.html' title='Co tam, panie, na wsi słychać'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-onjYTqXg6W8/TtX87cw3q7I/AAAAAAAAAaU/gDBpxO6A6II/s72-c/wiatrodzie%25C5%2584.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7700507368058557780</id><published>2011-11-24T13:41:00.000+01:00</published><updated>2011-11-24T13:41:57.554+01:00</updated><title type='text'>Mgły osadzające szadź</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GSv0hnZFG48/Ts46z3DsXdI/AAAAAAAAAZo/D1aHGJ6Dpcw/s1600/Ostatnio+zaktualizowane7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-GSv0hnZFG48/Ts46z3DsXdI/AAAAAAAAAZo/D1aHGJ6Dpcw/s320/Ostatnio+zaktualizowane7.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-69N-Kga2M0I/Ts465K6YVmI/AAAAAAAAAZw/qcp1NKpuBTU/s1600/Ostatnio+zaktualizowane8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-69N-Kga2M0I/Ts465K6YVmI/AAAAAAAAAZw/qcp1NKpuBTU/s320/Ostatnio+zaktualizowane8.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DYUABgWbucM/Ts46-LQW0SI/AAAAAAAAAZ4/lsbFSMv9irA/s1600/Ostatnio+zaktualizowane9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-DYUABgWbucM/Ts46-LQW0SI/AAAAAAAAAZ4/lsbFSMv9irA/s320/Ostatnio+zaktualizowane9.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mgłę uwielbiam o każdej porze roku; nadaje ona otoczeniu - i życiu - taki nierzeczywisty wymiar, takie pogranicze snu i jawy. Im gęstsza mgła, tym bardziej piszczę z radości. Dziś było szczególnie pięknie i niesamowicie - jazda samochodem "znikąd" do "nikąd". Czadowo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7700507368058557780?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7700507368058557780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7700507368058557780' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7700507368058557780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7700507368058557780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/11/mgy-osadzajace-szadz.html' title='Mgły osadzające szadź'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GSv0hnZFG48/Ts46z3DsXdI/AAAAAAAAAZo/D1aHGJ6Dpcw/s72-c/Ostatnio+zaktualizowane7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8312371410902664172</id><published>2011-11-22T12:24:00.001+01:00</published><updated>2011-11-22T12:30:28.912+01:00</updated><title type='text'>Kazimierz listopadowy</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Są tacy ludzie,&amp;nbsp;przy których po pięciu minutach znajomości ma się wrażenie, że się ich zna od zawsze. Są tacy ludzie, z którymi po spotykasz się raz na kilka lat i masz wrażenie, że minął tydzień. Tacy ludzie byli u nas przez 4 dni i z nimi właśnie pojechaliśmy do Kazimierza. &lt;/div&gt;Kazimierz w listopadzie podoba mi się chyba bardziej niż latem... A wam?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4bXh0m74B_Y/TsuFKQC3luI/AAAAAAAAAZI/Lasqhq8nNSo/s1600/IMG_6095_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-4bXh0m74B_Y/TsuFKQC3luI/AAAAAAAAAZI/Lasqhq8nNSo/s320/IMG_6095_2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g5pWxVuy9so/TsuFWNLrJII/AAAAAAAAAZQ/lWxXGVOB9OI/s1600/IMG_6134_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QD9tgUueaT4/TsuF2iTSgiI/AAAAAAAAAZY/WGj5BE-lbac/s1600/IMG_6145_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-QD9tgUueaT4/TsuF2iTSgiI/AAAAAAAAAZY/WGj5BE-lbac/s320/IMG_6145_2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-v4pSwjp5u7w/TsuE-MuEF3I/AAAAAAAAAZA/h0V7o4RFWXc/s1600/6099_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-v4pSwjp5u7w/TsuE-MuEF3I/AAAAAAAAAZA/h0V7o4RFWXc/s320/6099_2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-n7xavhxC-xw/TsuGAPNzmfI/AAAAAAAAAZg/zarGmbgczuQ/s1600/IMG_6173_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-n7xavhxC-xw/TsuGAPNzmfI/AAAAAAAAAZg/zarGmbgczuQ/s320/IMG_6173_2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-g5pWxVuy9so/TsuFWNLrJII/AAAAAAAAAZQ/lWxXGVOB9OI/s320/IMG_6134_2.jpg" width="320" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Info dla tych, którzy chcieliby się wybrać a nigdy nie byli: jeśli chcecie obejrzeć "sztandarowe" miejsca Kazimierza czyli zamek i basztę, to poczekajcie aż skończą je remontować. Będę w Kaziku zapewne wiosną (może jeszcze zimą) i latem, to dam znać, jak tam budowa ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propos tych Znajomych, to popłakałam się po ich wyjeździe. Zdarzyło mi się to pierwszy raz w&amp;nbsp;życiu. Rozmiękam, czy co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g5pWxVuy9so/TsuFWNLrJII/AAAAAAAAAZQ/lWxXGVOB9OI/s1600/IMG_6134_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8312371410902664172?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8312371410902664172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8312371410902664172' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8312371410902664172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8312371410902664172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/11/kazimierz-listopadowy.html' title='Kazimierz listopadowy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4bXh0m74B_Y/TsuFKQC3luI/AAAAAAAAAZI/Lasqhq8nNSo/s72-c/IMG_6095_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1848633676710526934</id><published>2011-11-16T23:47:00.000+01:00</published><updated>2011-11-16T23:47:41.797+01:00</updated><title type='text'>Szarości ciąg dalszy</title><content type='html'>Malowania nadszedł koniec. Wszystko, co było w moim domu żółte, każdy żółty skraweczek ściany został przemalowany na szaro.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Z_tedC6gN9Q/TsQ316aZDuI/AAAAAAAAAYg/rVtUp44xA-A/s1600/DSCN8042_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Z_tedC6gN9Q/TsQ316aZDuI/AAAAAAAAAYg/rVtUp44xA-A/s320/DSCN8042_1.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A-zAqvqRuuc/TsQ39JGjcgI/AAAAAAAAAYo/Pl57m2CZpwI/s1600/DSCN8054_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-A-zAqvqRuuc/TsQ39JGjcgI/AAAAAAAAAYo/Pl57m2CZpwI/s320/DSCN8054_1.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Część została zatapetowana, o taką tapetą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HLWaEjt-gEg/TsQ4bnY7cCI/AAAAAAAAAYw/j1L1X8U93Rg/s1600/tapeta+gazeta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="305" src="http://1.bp.blogspot.com/-HLWaEjt-gEg/TsQ4bnY7cCI/AAAAAAAAAYw/j1L1X8U93Rg/s320/tapeta+gazeta.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;I moim zdaniem jest cudnie! Tak bardzo mi się podoba ta szarość, że potrafię stać kilka minut na schodach i patrzeć, patrzeć, cieszyć się tą srebrzystą otuliną. W te białe i czarne ramki włożyłam czarno-białe nasze zdjęcia. I zrobiło się znacznie bardziej przytulnie i znacznie bardziej po naszemu. Brakowało mi jakiegoś pieprzyka w moim domu, w wieżowcu były to czerwone ściany, a tutaj to co do tej pory urządziliśmy było jakieś takie zbyt gładkie, zbyt nowe (choć często ze "staroci"), idealne... I w końcu ta tapeta, stara gazeta, szkoda że napisy nie-polskie, że nie "Trybuna Ludu"﻿, ale jest ten element zaskoczenia czy szaleństwa o jaki mi chodziło. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Oczywiście nie koniec na tym ;) Już rozmyślam nad kolejnymi zmianami, ale jestem naprawdę szczęśliwa z tą szarością.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;I mam w gabinecie nowe biurko. To znaczy stare, znaczy się ze sklepu ze starociami. Oboje kochamy bowiem starocia. Powstrzymujemy się siłą, żeby cały dom nie był "starociowy", ale jakoś słabo nam to powstrzymywanie się wychodzi. Bo starocia mają duszę, stare meble są piękne i wykonane porządnie. Pisząc 'starocia' nie mam bynajmniej na myśli art-deco, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie&amp;nbsp;styl&amp;nbsp;XIX-wieczny. I choć nie znam się na tym, to odróżniam ładne od brzydkiego, albo tak mi się wydaje&amp;nbsp;;) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;No dobra, nie wszystko jest z XIX wieku:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cdM9FyxyjE8/TsQ9PxBhU5I/AAAAAAAAAY4/wo_ztCY3-_c/s1600/krzes%25C5%2582o.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-cdM9FyxyjE8/TsQ9PxBhU5I/AAAAAAAAAY4/wo_ztCY3-_c/s320/krzes%25C5%2582o.jpg" width="182" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kupiliśmy ostatnio na targu staroci dwa takie krzesła, w cenie 50 zł za oba :) Będą przemalowane na biało. Czy tylko my uważamy, że są piękne???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam listopadowo, ciesząc się że nie ma śniegu!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1848633676710526934?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1848633676710526934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1848633676710526934' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1848633676710526934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1848633676710526934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/11/szarosci-ciag-dalszy.html' title='Szarości ciąg dalszy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Z_tedC6gN9Q/TsQ316aZDuI/AAAAAAAAAYg/rVtUp44xA-A/s72-c/DSCN8042_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5263032332874718674</id><published>2011-11-10T15:37:00.000+01:00</published><updated>2011-11-10T15:37:48.831+01:00</updated><title type='text'>Praca wre</title><content type='html'>No i skończyła się ładna pogoda. Zimno u nas jak diabli, i szaro. W sumie - w końcu porządny listopad :) A u mnie praca wre, i w domu, i w ogrodzie.&lt;br /&gt;W domu postanowiłam zmienić niektóre kolory ścian. Odmówiłam dalszego funkcjonowania w żółtym otoczeniu. Może i żółty jest słoneczny, optymistyczny itp. ale w dużej ilości wzbudza agresję. W wieżowcu mi nie przeszkadzał, tutaj bardzo. Zamiast&amp;nbsp;żółtego będzie... szary.&amp;nbsp;Trochę czasu mi zajęło, żeby Miły uświadomił sobie, iż jest to jego ulubiony kolor ;) Ale jak już sobie uświadomił, to wszystko chce malować na szaro. Bo szary, proszę Państwa, jest śliczny, ciepły i wszystko do niego pasuje - oczywiście pod warunkiem że wybierzemy odpowiedni odcień. Trzeba uważać, bo wiele szarych farb zalatuje błękitem albo fioletem, a to nie o to chodzi. My wybraliśmy Szarotkę Beckers'a". Pomocnych rąk jak widać nie brakowało:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Uz8aBYyHDQw/TrvfqFq0G5I/AAAAAAAAAX4/m2_0CkRql9c/s1600/malowanie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-Uz8aBYyHDQw/TrvfqFq0G5I/AAAAAAAAAX4/m2_0CkRql9c/s320/malowanie.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;A oto efekt końcowy (oczywiście w rzeczywistości jest ładniej, bardziej... srebrzyście)﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kk0ke2B5r9o/TrvfmvuKFVI/AAAAAAAAAXw/a3UxAdRLQYU/s1600/szaro1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-kk0ke2B5r9o/TrvfmvuKFVI/AAAAAAAAAXw/a3UxAdRLQYU/s320/szaro1.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sz-p2ClGFMA/Trvfzlg61cI/AAAAAAAAAYA/p6H4KJX24HQ/s1600/szaro2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-sz-p2ClGFMA/Trvfzlg61cI/AAAAAAAAAYA/p6H4KJX24HQ/s320/szaro2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Teraz jeszcze "tylko" cały hall, klatka schodowa i hall na piętrze. Na szaro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ogrodzie - okopywanie, obsypywanie i opatulanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Wk5VH222WHM/TrvgU48AgxI/AAAAAAAAAYI/0ii8uVrcGqs/s1600/2011-11-10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wk5VH222WHM/TrvgU48AgxI/AAAAAAAAAYI/0ii8uVrcGqs/s320/2011-11-10.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chociaż niektóre rośliny wcale nie zamierzają spać, wręcz przeciwnie (i całe szczęście, chcę więcej takich):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p0tIWwBxM8s/TrvhF6qtAtI/AAAAAAAAAYQ/WZY9xGTkKlk/s1600/mahonia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-p0tIWwBxM8s/TrvhF6qtAtI/AAAAAAAAAYQ/WZY9xGTkKlk/s320/mahonia.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A, i jeszcze jedno: deweloper już zbudował stołówkę, ale catering jeszcze nie dotarł :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P_dFqTHvyOI/TrvhnKivjvI/AAAAAAAAAYY/miUZVKKeaOA/s1600/karmnik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-P_dFqTHvyOI/TrvhnKivjvI/AAAAAAAAAYY/miUZVKKeaOA/s320/karmnik.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam ciepło! Aby do wiosny :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5263032332874718674?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5263032332874718674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5263032332874718674' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5263032332874718674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5263032332874718674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/11/praca-wre.html' title='Praca wre'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Uz8aBYyHDQw/TrvfqFq0G5I/AAAAAAAAAX4/m2_0CkRql9c/s72-c/malowanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5307750443900148459</id><published>2011-11-01T23:23:00.000+01:00</published><updated>2011-11-01T23:23:20.632+01:00</updated><title type='text'>Jesień na tak, zima na nie</title><content type='html'>Nie pamiętam, kiedy ostatnio padał większy deszcz. Tyle już dni świeci słońce, że nie robię w domu tego, co sobie zaplanowałam -&amp;nbsp;skupiam się na pracach ogrodowych, póki jest ładnie. Teraz wprawdzie dzień będzie krótszy, ale na razie zupełnie nie mamy powodu&amp;nbsp;do narzekań, prawda? Za to z niepokojem oglądam prognozy długoterminowe, na razie nie zapowiadają śniegu, uff. Nie&amp;nbsp;chcę śniegu, nie chcę śniegu, niechcęśniegu, niechcęśnieguniechcęśniegu... Perspektywa zimy wciąż mnie przeraża, owszem, przeżyliśmy poprzednią, nie mieszkamy na odludziu ani w lesie, mamy blisko drogę wojewódzką, ale to i tak był koszmar. Dlatego nikomu nie doradzę by miał dom w dziczy. Chyba że ma własną odśnieżarkę i samochód z napędem na 4 koła. Ja nie mam ani jednego ani drugiego. Za to mam dom oddalony od ulicy o co najmniej 60 metrów. Jest to świetne przez 3/4 roku, ale ta jedna czwarta... Nie rozumiem tych, którzy lubią zimę ani tych, co utknięcie w hałdzie śniegu traktują jak&amp;nbsp;zabawną przygodę. Mnie to, cholera, nie bawi. Jeśli zatem niebiosa ogłoszą jakieś głosowanie, to ja optuję za zimą bezśnieżną. Wolę dżdżystą i mglistą, najlepiej brytyjską, żeby można było ją przechodzić w pantoflach. Howgh, powiedziałam.&lt;br /&gt;A tymczasem parę widoczków z ogrodu. Znaczy, ekhm, przypadkowych acz hurtowych nasadzeń w obrębie zakupionej działki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-voN_PmVIgB4/TrBuenaHxgI/AAAAAAAAAXY/p5GO1INtjU0/s1600/2011-10-31.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" ida="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-voN_PmVIgB4/TrBuenaHxgI/AAAAAAAAAXY/p5GO1INtjU0/s400/2011-10-31.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Od lewej: przekwitnięty powojnik, przebarwiony rozchodnik okazały, pośrodku miskant, z prawej dwa berberysy i rozchodnik mały :) Miskant chiński ale nie olbrzym, przynajmniej mamy taką nadzieję. Jednakże po obejrzeniu kolejnego odcinka "Roku w ogrodzie", zamarzył nam się również i ten kilkumetrowy wielkolud. Mamy go gdzie posadzić przecież. No i zakochałam się w rozplenicy japońskiej, muszę ją mieć, bo jest przepiękna!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NBX66bHlTtY/TrBum1knI1I/AAAAAAAAAXg/rDEb-eYMDSI/s1600/2011-10-311.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-NBX66bHlTtY/TrBum1knI1I/AAAAAAAAAXg/rDEb-eYMDSI/s400/2011-10-311.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Od lewej: zbrązowiałe liście magnolii, strona zachodnia domu z kilkuletnimi sosnami, czarne kikuty rudbekii (okazałej, zdaje się), które tak wyglądają odkąd ciocia z Olsztyna wykopała kwitnące i mi dała a było to w sierpniu; dalej huśtawka z córką albo córka z huśtawką, poniżej hortensja i przebarwiony modrzew. Hortensje na działce mam dwie, ale chyba im się u nas nie podoba. Nie wyglądają tak, jak hortensje "u ludzi". Marnie kwitną, liście im szybko brązowieją, i w ogóle stroją fochy. Może w przyszłym roku się poprawią, a może nie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wV5spcu4zKU/TrBuzYo4D3I/AAAAAAAAAXo/5pzdAD3Sgk8/s1600/2011-10-312.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-wV5spcu4zKU/TrBuzYo4D3I/AAAAAAAAAXo/5pzdAD3Sgk8/s400/2011-10-312.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;﻿&lt;/div&gt;A tu widoki południowo zachodnie plus kawałek naolejowanego mebla. Olejowanie się udało, więc nadal uważam, że to świetna robota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faaajna jest ta jesień, niech więc trwa jak najdłużej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5307750443900148459?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5307750443900148459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5307750443900148459' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5307750443900148459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5307750443900148459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/11/jesien-na-tak-zima-na-nie.html' title='Jesień na tak, zima na nie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-voN_PmVIgB4/TrBuenaHxgI/AAAAAAAAAXY/p5GO1INtjU0/s72-c/2011-10-31.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3991386257828872546</id><published>2011-10-27T15:32:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T15:32:22.384+02:00</updated><title type='text'>Olejowanie mebli ...</title><content type='html'>...nie krok po kroku, bo się nie znam na olejowaniu. I to zupełnie. Do tego jestem azdolna manualnie i plastycznie. Ale jak trzeba, to trzeba. Instrukcja wydawała się prosta, nakładać olej aż do momentu, w którym drewno przestanie go wchłaniać. Teoretycznie oczywiste, w praktyce nie całkiem. Ale zużyłam 1/3 litrowej puszki, nakładając po 5 warstw na każdą deseczkę, więc powinno być ok. Ostatecznie poprawię na wiosnę. &lt;br /&gt;Polecam olejowanie wszystkim nerwusom i smutasom. Praca łatwa, przyjemna, użyteczna i wymierna. Olej pięknie pachnie a drewno wydaje się być wdzięczne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XDyudKABaVM/TqldKa7h-AI/AAAAAAAAAQk/RDDWL6X5rXQ/s1600/2011-10-27.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-XDyudKABaVM/TqldKa7h-AI/AAAAAAAAAQk/RDDWL6X5rXQ/s320/2011-10-27.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3991386257828872546?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3991386257828872546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3991386257828872546' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3991386257828872546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3991386257828872546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/olejowanie-mebli.html' title='Olejowanie mebli ...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XDyudKABaVM/TqldKa7h-AI/AAAAAAAAAQk/RDDWL6X5rXQ/s72-c/2011-10-27.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8731495758577081608</id><published>2011-10-26T14:58:00.001+02:00</published><updated>2011-10-26T15:01:07.533+02:00</updated><title type='text'>A tymczasem...</title><content type='html'>... dziecię buduje osiedla z klocków (mam nadzieję że nie z tęsknoty za wieżowcem):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4o6UPvB-82E/Tqf_QjGa31I/AAAAAAAAAQU/KAZ9Kq0VN8c/s1600/2011-10-26.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-4o6UPvB-82E/Tqf_QjGa31I/AAAAAAAAAQU/KAZ9Kq0VN8c/s320/2011-10-26.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;a my wydajemy pieniądze, których nie mamy, na rzeczy, które tylko nam wydają się niezbędne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XENL1fT-L-4/Tqf_d_6PrgI/AAAAAAAAAQc/zNbVt_h-4Gc/s1600/2011-10-261.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-XENL1fT-L-4/Tqf_d_6PrgI/AAAAAAAAAQc/zNbVt_h-4Gc/s320/2011-10-261.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Siedem róż. Musieliśmy kupić już ;) Posadzone w miejscu, gdzie latem były dziwaczki. Mam nadzieję, że furczak gołąbek vel koliber będzie nadal zaglądał...&lt;br /&gt;Z drugiej strony tarasu planuję niskie iglaki, ale postanowiłam poczekać z tym do wiosny, ponieważ istnieje możliwość, że mi się odmieni.&lt;br /&gt;Oprócz powyższych niezbędnych roślin zostały również przez Miłego zakupione niemal hurtowe ilości drzew i krzewów owocowych (ten człowiek inaczej nie umie): 6 jabłoni, 2 albo 3 grusze, 3 czereśnie, ze 6 śliw,&amp;nbsp;2 winorośle&amp;nbsp;i pigwowiec. A mamy już (po poprzednikach) 3 wiśnie, jakieś 10 krzaków porzeczek (w tym 9 czarnych), milion krzaków malin i podobną&amp;nbsp;ilość&amp;nbsp;truskawek. Ciekawe, kto to będzie pryskał i się tym zajmował. No niech zgadnę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym w ogrodzie jest jeszcze mnóstwo pracy. Człowiek który wymyślił hasło "ogród bezobsługowy" powinien stanąć pod pręgierzem ;) Bo przecież beton plus tuje to nie jest ogród; wszystkie inne wymagają ciężkiej roboty. &lt;br /&gt;Przycięłam już krzaki malin, wykopałam kanny i lilie (nie lubię kwiatów, które trzeba wykopywać na zimę); wykopałam fuksję (no dobra, dla niej mogę zrobić wyjątek), przycięłam lawendę (pewnie za późno, ale cały czas kwitła a kazali po kwitnieniu), Miły skosił trawnik - pewnie po raz ostatni. Nie mogę się jednak zebrać do grabienia, nie lubię tej roboty bo nużąca i czasochłonna, na szczęście mam pretekst w postaci silnego wiatru. Ale i tak zgrabić trzeba. &lt;br /&gt;Słoneczniki wycięte a nawet wykopane; ptaki zjadły wszystko, co dla nich tam było (na szczęście odłożyłam trochę pestek dla sikorek), przydałoby się jeszcze trochę rabatek skopać i uporządkować co się da, żeby wiosną było mniej pracy. Tylko to zbyt dużo dla jednej osoby, a Miły wraca gdy już ciemno. O, i jeszcze meble tarasowe trzeba zaolejować. I liście zgrabić. Raz, drugi, trzeci, dziesiąty... I za chwilę okrywać lub okopywać rośliny - oczywiście okazało się, że mamy mnóstwo roślin wrażliwych na mróz. I spalić wycięte gałęzie drzew (bo przycinałam forsycje, orzecha, wiśnie, wierzby), chwasty, łodygi malin. I przydałoby się kompostownik wreszcie zbudować (wykonania tej pracy odmawiam!) I okna przed mrozami umyć, niemalowane wcześniej ściany pomalować (nie wytrzymam dłużej żółtej klatki schodowej), nie wspominając o bieżących zajęciach domowych i rodzicielskich...&lt;br /&gt;Kurczę, nie mam czasu, nie mam czasu, niemamczasu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8731495758577081608?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8731495758577081608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8731495758577081608' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8731495758577081608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8731495758577081608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/tymczasem.html' title='A tymczasem...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4o6UPvB-82E/Tqf_QjGa31I/AAAAAAAAAQU/KAZ9Kq0VN8c/s72-c/2011-10-26.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2611873312688102512</id><published>2011-10-20T15:27:00.004+02:00</published><updated>2011-10-24T20:26:31.202+02:00</updated><title type='text'>Moje okno na (piękny) świat</title><content type='html'>Kuchenne okno. Żebyście nie myśleli, że ja leżę i płaczę, że nie mieszkam w &lt;em&gt;stolycy&lt;/em&gt;. Nie leżę, nie płaczę. Choć przemyśliwuję sobie to i owo. Na razie jednak zmieniłam w kuchni firankę na kusą, umyłam okno i od razu mi raźniej :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eehqNuikzK8/TqWtx-bHpzI/AAAAAAAAAQM/P2A_DFzcScs/s1600/2011-10-201.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-eehqNuikzK8/TqWtx-bHpzI/AAAAAAAAAQM/P2A_DFzcScs/s320/2011-10-201.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Co nie oznacza, że postanowiłam radośnie klepać biedę i żyć ideałami jak dotychczas. Niestety albo stety, życie mnie sprowadziło na ziemię i zaprawdę powiadam wam, moi drodzy, praca jest po to, żeby w niej zarabiać pieniądze a tak zwana satysfakcja to rzadki (choć miły) skutek uboczny.&amp;nbsp;Satysfakcja jako dominujące kryterium wyboru pracy czy w niej trwania to opcja dla tych, którzy mają bogatego współmałżonka. Ja nie mam, więc pozwólcie że porzucę swoje ideały i zacznę myśleć o&amp;nbsp;tym, w jaki sposób stworzyć swojej rodzinie możliwości&amp;nbsp;rozwoju, nie tylko psychicznego.&lt;br /&gt;Choć na razie się nie wyprowadzam ze swojego domu, w końcu niedawno się do niego wprowadziłam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2611873312688102512?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2611873312688102512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2611873312688102512' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2611873312688102512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2611873312688102512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/moje-okno-na-piekny-swiat.html' title='Moje okno na (piękny) świat'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-eehqNuikzK8/TqWtx-bHpzI/AAAAAAAAAQM/P2A_DFzcScs/s72-c/2011-10-201.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1824327217590651100</id><published>2011-10-14T00:58:00.000+02:00</published><updated>2011-10-14T00:58:26.003+02:00</updated><title type='text'>Jeszcze o Innym Świecie i Zadupiu</title><content type='html'>Wiecie co, ja się nie zachwycam szeregowymi domami, mieszkaniami w bloku ani głupimi nowobogackimi nie mającymi czasu dla swoich dzieci. Nie dość dokładnie wyraziłam swoje myśli w poprzednim poście. Najbardziej to mi chodziło o dwie rzeczy:&lt;br /&gt;1. MOŻLIWOŚCI rozwoju dla dziecka. Łatwo jest powiedzieć, że lepszym rodzicem jest ten, który z dzieckiem rozmawia niż ten, który je zapisuje na zajęcia. A co, jeśli rodzice robią jedno i drugie? Znajomi u których byliśmy, mają troje dzieci, i kochają je bardzo, i zajmują się nimi. Rozmawiają i mądrze dyscyplinują. A przy tym w nie inwestują. Te dzieci mają dostęp do najnowszych technologii, najlepszych ubrań, sprzętów i szkół; rodziców stać na opłacenie im również zajęć dodatkowych. W tym kontekście moje dziecko jest skazane na upośledzenie, bo ja nie mam możliwości zapewnienia mu takich możliwości ;) Czy tamte dzieci są przez to szczęśliwsze? Nie wiem. Wiem za to, że najprawdopodobniej osiągną znacznie więcej niż moje, a niestety w naszych czasach liczy się to, jaką szkołę skończyłeś i ile języków znasz.&lt;br /&gt;2. Standard życia. Po prostu rusza mnie to, że w tamtym domu jest drewno egzotyczne i włoski gres a u mnie najtańszy parkiet i płytki drugiej kategorii. Że ich dom jest dwa razy większy niż mój. Że ich firma wysyła ich na szkolenie do Bostonu a ja muszę płacić za konferencję w Pcimiu Dolnym z własnej kieszeni. Że odkąd kupiłam dom, nie stać mnie praktycznie na nic. I zaczęłam się zastanawiać - a może trzeba było sprzedać mieszkanie i wynieść się do Dużego Miasta zamiast kupować dom na wsi? I im dłużej o tym myślę, tym bardziej się boję, że odpowiedź brzmi: tak. Zwłaszcza, że naprawdę lubię klimat dużych miast.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej zaś strony, Miły kupił dziś sadzonki drzew owocowych w celu założenia mini-sadu. I nie powiem, że sprawiło mi to przykrość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Dziękuję wam za komentarze i chętnie poczytam więcej :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Agatko, witaj na pokładzie :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1824327217590651100?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1824327217590651100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1824327217590651100' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1824327217590651100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1824327217590651100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/jeszcze-o-innym-swiecie-i-zadupiu.html' title='Jeszcze o Innym Świecie i Zadupiu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8616848474478285271</id><published>2011-10-12T23:47:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T23:47:09.883+02:00</updated><title type='text'>Powrót z innego świata</title><content type='html'>Wróciliśmy w niedzielę wieczorem, a ja jeszcze nie mogę dojść do siebie. W Innym Świecie standardem są takie domy:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ojyI0PD7gOs/TpYKqaPGVpI/AAAAAAAAAPE/PR19_ztAWEU/s1600/dom+zawady.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" oda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-ojyI0PD7gOs/TpYKqaPGVpI/AAAAAAAAAPE/PR19_ztAWEU/s320/dom+zawady.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;a działka budowlana kosztuje milion (!) złotych;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;albo takie mieszkania, w cenie 13500 zł za metr kwadratowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mv9Mkv-bIBs/TpYJuT92xKI/AAAAAAAAAO8/FvyqhN4lrMo/s1600/blok+wawa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="172" oda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-mv9Mkv-bIBs/TpYJuT92xKI/AAAAAAAAAO8/FvyqhN4lrMo/s320/blok+wawa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W Innym Świecie ogrody projektują projektanci ogrodów, domy sprzątają&amp;nbsp;panie do sprzątania, dzieci przyprowadzają ze szkoły nianie, a rodzice zajmują się zarabianiem dużych pieniędzy.&lt;br /&gt;W Innym Świecie taki ogród jest ogrodem skromnym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Pf6iVqv1j0c/TpYG_JFvZJI/AAAAAAAAAO0/-NK9pYFr82Y/s1600/2011-10-12.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" oda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pf6iVqv1j0c/TpYG_JFvZJI/AAAAAAAAAO0/-NK9pYFr82Y/s320/2011-10-12.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najgorsze jest to, że znajomi z Innego Świata nie są jakoś szczególnie bogaci. Po prostu dobrze zarabiają. Pochodzą ze wsi, wszystkiego dorobili się sami; w przeciwieństwie do mnie wybrali odpowiedni kierunek studiów w odpowiednim mieście. &lt;br /&gt;Zatem publicznie oświadczam, że:&lt;br /&gt;- nie jestem żadnym mieszczuchem, tylko prowincjonalną gęsią&lt;br /&gt;- mieszkam na zadupiu, pod zadupiastym Miastem (sorry, ale tak jest)&lt;br /&gt;- moje dziecko będzie niedorozwinięte, ponieważ nie stać mnie na weekendowe zajęcia typu "robotyka" "wspinaczka", "taniec nowoczesny" czy choćby "zajęcia plastyczne dla dzieci"; zresztą nawet gdyby mnie było stać, to nie ma w moim Mieście Centrum Nauki, kina Muranów, ogrodów BUWu, muzeum Powstania&amp;nbsp;ani czegokolwiek sensownego dla dzieci (ani dla dorosłych)&lt;br /&gt;- mój dom jest beznadziejnie brzydki, biedny, nieurządzony a ogród zarośnięty i bez sensu&lt;br /&gt;- i nie, nie byłam w Dubaju. Dubaj zniosłabym lepiej, bo to byłaby nieosiągalna bajka, zaś Inny Świat jest tuż za rogiem, marne 2 godziny jazdy samochodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to sobie ulżyłam. Naprawdę odchorowuję ten wyjazd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8616848474478285271?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8616848474478285271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8616848474478285271' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8616848474478285271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8616848474478285271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/powrot-z-innego-swiata.html' title='Powrót z innego świata'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ojyI0PD7gOs/TpYKqaPGVpI/AAAAAAAAAPE/PR19_ztAWEU/s72-c/dom+zawady.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3183056827184021</id><published>2011-10-12T23:20:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T23:20:20.045+02:00</updated><title type='text'>Zamieszczanie komentarzy - instrukcja</title><content type='html'>&lt;span style="color: red;"&gt;Dla tych, którzy nie mogą zamieszczać u siebie komentarzy, albo u których nie mogę ja zamieszczać ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytuję przyjaciela-informatyka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba &lt;span style="color: #38761d;"&gt;"&lt;em&gt;&lt;span style="color: #6aa84f;"&gt;Zmienić sposób komentowania. Zaloguj się na swojego bloga, przejdź&lt;br /&gt;do: Ustawienia, a tam na zakładkę Komentarze. Tam, na trzecim miejscu&lt;br /&gt;od góry, jest "Miejsce formularza komentarzy", z 3 opcjami do wyboru:&lt;br /&gt;- Cała strona&lt;br /&gt;- Okienko wyskakujące&lt;br /&gt;- Osadzony pod postem&lt;br /&gt;Jeśli masz wybrane 'osadzony pod postem', zmień na 'Cała strona' i zapisz ustawienia. To sprawi, że formularz dodawania komentarza będzie się pokazywał na osobnej stronie, a nie tak ładnie&lt;br /&gt;pod postem, jak teraz. Brzydziej, ale część użytkowników&amp;nbsp; pisze, że im to pomogło&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;".&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3183056827184021?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3183056827184021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3183056827184021' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3183056827184021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3183056827184021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/zamieszczanie-komentarzy-instrukcja.html' title='Zamieszczanie komentarzy - instrukcja'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8870078600202821568</id><published>2011-10-12T01:22:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T01:22:03.467+02:00</updated><title type='text'>Wykopki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Xqq9_Gy33Fk/TpTPjIddW5I/AAAAAAAAAOs/aplofV9J_QY/s1600/2011-10-121.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Xqq9_Gy33Fk/TpTPjIddW5I/AAAAAAAAAOs/aplofV9J_QY/s400/2011-10-121.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8870078600202821568?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8870078600202821568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8870078600202821568' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8870078600202821568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8870078600202821568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/wykopki.html' title='Wykopki'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Xqq9_Gy33Fk/TpTPjIddW5I/AAAAAAAAAOs/aplofV9J_QY/s72-c/2011-10-121.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-6008956890343504192</id><published>2011-10-12T01:04:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T01:04:00.611+02:00</updated><title type='text'>Moje młode wrzosowisko</title><content type='html'>Obiecane zdjęcie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-s2K1QY-0gN0/TpTLHfBF7HI/AAAAAAAAAOM/oT65zpleSE4/s1600/DSCN7757_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" kca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-s2K1QY-0gN0/TpTLHfBF7HI/AAAAAAAAAOM/oT65zpleSE4/s400/DSCN7757_1.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Trzymajcie kciuki, żeby wrzosy przeżyły tę zimną jesień, że nie wspomnę o zimie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-6008956890343504192?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/6008956890343504192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=6008956890343504192' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6008956890343504192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6008956890343504192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/moje-mode-wrzosowisko.html' title='Moje młode wrzosowisko'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-s2K1QY-0gN0/TpTLHfBF7HI/AAAAAAAAAOM/oT65zpleSE4/s72-c/DSCN7757_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7166642936439516869</id><published>2011-10-06T12:18:00.002+02:00</published><updated>2011-10-08T00:11:03.447+02:00</updated><title type='text'>Jesienne prace i jesienne klimaty</title><content type='html'>Nigdy w życiu nie pracowałam tyle fizycznie, serio, nie przypuszczałam nawet, że w ogrodzie jest tyle pracy. Ale nie martwi mnie to (już), przynajmniej nie gnuśnieję przed telewizorem czy komputerem. Inna sprawa, że nie mam na nic czasu. &lt;br /&gt;Wczoraj miałam również mnóstwo pracy. Najpierw zabrałam się za dwie Hakuro, które trzeba było koniecznie przyciąć, bo wyglądały strasznie kudłato i niechlujnie. Wzięłam więc ogrodowe nożyce i sekator (moje ulubione narzędzia) i zrobiłam z nich to:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MXDl68NyNIw/To171r0jmfI/AAAAAAAAANg/DYN9DgeAucc/s1600/2011-10-056.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-MXDl68NyNIw/To171r0jmfI/AAAAAAAAANg/DYN9DgeAucc/s320/2011-10-056.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Widzę, że trochę krzywo, trzeba będzie poprawić. Ale... Jezusicku, jaka to była siłownia! Nożyce ogrodowe są ciężkie, a tu trzeba było trzymać ręce cały czas w górze! Mięśnie naramienne mocno pracowały,&amp;nbsp;na szczęście&amp;nbsp;nie mam zakwasów.&lt;br /&gt;Resztę wolnego czasu zajęło mi przygotowywanie podłoża dla wrzosów. Przekopałam trawnik, wywaliłam darń, wrzuciłam kwaśny torf i sosnowe igły (jak radziła Gaja) i wszystko razem wymieszałam. Nie wymieniałam całej ziemi, bo mam tam piach i wygląda na kwaśną&amp;nbsp;(w cieniu rośnie mech) a w ogóle to jest takie leśne miejsce. Potem wsadziłam wrzosy. Cztery, bo tylko tyle miałam ale posłuchałam Gai, że lepiej im będzie w ziemi niż w doniczce. W związku z tym moje wrzosowisko to mini-mini, tyci-tyci wrzosowiseczko:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NtdgGREOlVw/To19CIrP-4I/AAAAAAAAANk/bDMQloaX8BY/s1600/2011-10-05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-NtdgGREOlVw/To19CIrP-4I/AAAAAAAAANk/bDMQloaX8BY/s320/2011-10-05.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XOMEjfuNyl0/To1-_mv0DoI/AAAAAAAAANs/ijIich2q320/s1600/2011-10-057.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-XOMEjfuNyl0/To1-_mv0DoI/AAAAAAAAANs/ijIich2q320/s320/2011-10-057.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem, choć na razie marnie to wygląda to i tak widać, że w tym miejscu brakowało wrzosów i że jest to dla nich idealne otoczenie: sosny, jałowiec, jodła i azalie;&amp;nbsp;z tyłu brzozy niczym w lesie mieszanym.&lt;br /&gt;Ale nie przywiązujcie się zbytnio do tego widoku, ponieważ mój kochany Miły KAZAŁ MI dokupić wrzosy. Zwykle nie jestem posłuszną żoną, ale w tym wypadku ochoczo spełniłam polecenie Pana Męża, choć naprawdę nie mamy pieniędzy. Miły nie uznaje półśrodków, więc kazał dokupić nie 6 wrzosów, jak planowałam, ale... dwadzieścia. Kupiłam więc 6 wrzosowych,&amp;nbsp;6 różowych i 5 białych, które są właściwie ecru. Razem 21. Zdjęcia wrzucę wkrótce. Jestem szczęśliwa, choć to niedobrze, że oboje jesteśmy nierozsądni :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A klimaty, jakimi chcę się podzielić, to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- pięknie przebarwiające się brzozy:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_kmJ-B48ITE/To1_IatQpvI/AAAAAAAAANw/gKyqrZvLURY/s1600/2011-10-055.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-_kmJ-B48ITE/To1_IatQpvI/AAAAAAAAANw/gKyqrZvLURY/s320/2011-10-055.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;- czerwony winobluszcz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T4kgcfyB5SM/To1_TOHT9FI/AAAAAAAAAN0/HQ2wS519HQI/s1600/2011-10-053.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-T4kgcfyB5SM/To1_TOHT9FI/AAAAAAAAAN0/HQ2wS519HQI/s320/2011-10-053.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- kończąca (chyba) kwitnienie fuksja, niechże kończy, bo muszę ją wykopać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AsQL79aeWRU/To1_gqcA7QI/AAAAAAAAAN4/bsX9aikdZxQ/s1600/2011-10-052.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-AsQL79aeWRU/To1_gqcA7QI/AAAAAAAAAN4/bsX9aikdZxQ/s320/2011-10-052.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- kudłate trawy (w ogrodniczym, który mam po drodze jest wyprzedaż traw, ledwo się powstrzymałam):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-osZgGMTF1j8/To1_vKYqH-I/AAAAAAAAAN8/qx487HxqqEI/s1600/2011-10-051.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-osZgGMTF1j8/To1_vKYqH-I/AAAAAAAAAN8/qx487HxqqEI/s320/2011-10-051.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- i na koniec kwiaty typowo jesienne, czyli chryzantemy. Okazało się, że mam dwa rodzaje. I wiecie co? Zaczęłam uważać, że chryzantemy są bardzo piękne! To nasze skojarzenie ze świętem zmarłych im nie służy, ale to są przecież kuzynki astrów i to świetnie, że kwitną o tej porze roku! Ja zamierzam posadzić ich w ogrodzie więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ObMGpSGVrrE/To2AIV8XpjI/AAAAAAAAAOA/X9ChFJ5WhxI/s1600/2011-10-054.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-ObMGpSGVrrE/To2AIV8XpjI/AAAAAAAAAOA/X9ChFJ5WhxI/s320/2011-10-054.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&amp;nbsp;To tyle. Pozdrawiam ciepło; szykujcie kurtki, bo od jutra w dzień 10-11 stopni - przynajmniej u nas na wschodzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7166642936439516869?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7166642936439516869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7166642936439516869' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7166642936439516869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7166642936439516869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/jesienne-prace-i-jesienne-klimaty.html' title='Jesienne prace i jesienne klimaty'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MXDl68NyNIw/To171r0jmfI/AAAAAAAAANg/DYN9DgeAucc/s72-c/2011-10-056.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7490587965896584915</id><published>2011-10-04T22:35:00.000+02:00</published><updated>2011-10-04T22:35:53.633+02:00</updated><title type='text'>Zestaw antydepresyjny na zimę</title><content type='html'>Czyli nalewka z malin i wino z winogron :) Oba trunki robione pierwszy raz w życiu. Maliny własne, winogrona od przyjaciół. Przepis na nalewkę mam z "Działkowca" i wygląda on mniej więcej tak: 2 kilo malin, 3/4 kg cukru, 2-3 goździki, 2-3 zmiażdżone pestki ze śliwek, 1/2 l spirytusu, 1/2 l wódki. A ja robię tak: malin na oko, cukru na oko, pół litra spirytusu i szklanka wody; jak mi się przypomni to wrzucę te goździki. Przepis na wino równie twórczo potraktowany ;) Najgorsze w tych trunkach jest to, że trzeba na nie czekać wiele tygodni, choć w przypadku nalewki wydaje się to doprawdy zbędne ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VA6ORs_AY4c/Tott_jEYvaI/AAAAAAAAANc/CsxVXpAGI0c/s1600/2011-10-03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-VA6ORs_AY4c/Tott_jEYvaI/AAAAAAAAANc/CsxVXpAGI0c/s320/2011-10-03.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7490587965896584915?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7490587965896584915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7490587965896584915' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7490587965896584915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7490587965896584915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/zestaw-antydepresyjny-na-zime.html' title='Zestaw antydepresyjny na zimę'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VA6ORs_AY4c/Tott_jEYvaI/AAAAAAAAANc/CsxVXpAGI0c/s72-c/2011-10-03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3583688353631265920</id><published>2011-10-03T10:53:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T10:53:41.341+02:00</updated><title type='text'>Prognozy, komentarze i kalendarz księżycowy</title><content type='html'>Prognoz ciąg dalszy: moja mama mówi, że zima będzie bardzo łagodna, "gdzieś w telewizji mówili". Na razie nie wygląda, bo już od piątku mają być temperatury maksymalne rzędu 10-12 stopni. I pochmurno, w jednym dniu na &lt;a href="http://www.tvnmeteo.pl/"&gt;tvnmeteo&lt;/a&gt; napisane jest nawet "ponuro" ;) Cóż, trzeba będzie uruchomić zestaw antydepresyjny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Komentarze: blogger postanowił mnie doprowadzić do szału i nie mogę niczego komentować, to znaczy napisać komentarz sobie mogę, ale opcja "zamieść" powoduje jego zniknięcie. Ci co mnie znają domyślają się zapewne, jak mi to podnosi ciśnienie. Zatem tu muszę skomentować parę spraw.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://mimo-za-monika.blogspot.com/"&gt;mimo-za&lt;/a&gt;: wiewióraka upiekłam, nawet w dzień chłopaka mi się udało ;) Moje uwagi są takie: najpierw przejrzeć orzechy z lupą pod kątem skorupek, a ponadto spokojnie może być mniej cukru. Zastanawiam się też nad wersją tylko z jabłkami, zresztą jakby się zastanowić to właściwie jest keks, więc wszystko można wrzucić ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://ogrodija.blogspot.com/"&gt;Gaja&lt;/a&gt;: pomysł z wrzosowiskiem mi się bardzo podoba, rzeczywiście mogę przecież zacząć od trzech wrzosów. Może mi się uda w tym tygodniu, choć nie wiem czy warto, skoro ma być zimno. Czy wrzosy są bardzo ciepłolubne? Tak na chłopski rozum, to chyba nie, skoro rosną w polskich lasach... I cudne masz trawy, one i rozchodniki to moja nowa wielka miłość. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://nietylkomeble.blogspot.com/"&gt;Aneta&lt;/a&gt;: cieszę się, że Cię poznałam :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;A kalendarz księżycowy leży przede mną, w czymś co się nazywa "Przepis na ogród", i już wam szybko donoszę, że:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;od 3 do 5. października jest dobry czas na zbiór plonów na przetwory. "Przekopujemy rabaty i przygotowujemy glebę do uprawy rozsad na wiosnę. Wykopujemy cebule mieczyków, dalii, pacioreczników oraz begonii" (&lt;em&gt;fuksji też, o ile nie kwitną, tak jak moje&lt;/em&gt;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;5-7. października: "wykopujemy późne odmiany marchwi, ziemniaków i pietruszki. Rozmnażamy przez odkłady powojniki, wiciokrzewy i hortensje pnące".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biegnę zatem zbierać, przekopywać i wykopywać, czego i wam życzę ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3583688353631265920?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3583688353631265920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3583688353631265920' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3583688353631265920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3583688353631265920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/10/prognozy-komentarze-i-kalendarz.html' title='Prognozy, komentarze i kalendarz księżycowy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-251615157725219064</id><published>2011-09-29T23:21:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T23:21:49.600+02:00</updated><title type='text'>Rozpaliłam dziś w piecu...</title><content type='html'>... pierwszy raz w tym sezonie. Zajęło mi to czterdzieści długich minut, podczas których uwędziłam się dymem, wykonałam dwa telefony do Miłego w celach konsultacyjnych, przypomniałam sobie czemu chciałam zmienić ogrzewanie na gazowe oraz dokonałam analizy składu współczesnych papierowych kartek (mniej papieru w papierze - nie chcą się palić). &lt;br /&gt;Zatem z niechęcią przyznaję, iż sezon grzewczy właśnie został otwarty. A prognozy długoterminowe nie dają nadziei na to, iż grzanie będzie tylko sporadyczne. (I tak się łudzę, że się nie sprawdzą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VMYMcymA2k8/ToThO8LZPhI/AAAAAAAAANY/YmpBs7azblA/s1600/2011-09-291.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-VMYMcymA2k8/ToThO8LZPhI/AAAAAAAAANY/YmpBs7azblA/s320/2011-09-291.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Pozdrawiam CIEPŁO.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-251615157725219064?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/251615157725219064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=251615157725219064' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/251615157725219064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/251615157725219064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/rozpaliam-dzis-w-piecu.html' title='Rozpaliłam dziś w piecu...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VMYMcymA2k8/ToThO8LZPhI/AAAAAAAAANY/YmpBs7azblA/s72-c/2011-09-291.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-6977602284373759041</id><published>2011-09-28T11:39:00.003+02:00</published><updated>2011-10-03T19:50:45.004+02:00</updated><title type='text'>Koniec września w moim ogrodzie</title><content type='html'>Wrzesień... niby koniec lata, a właściwie początek jesieni. Jeszcze są gorące dni, ale poranki i wieczory już wyraźnie chłodne. Nawet komary stacjonujące w domu nie mają ochoty na naszą krew. A w naszym ogrodzie jest tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- kwitną wytrwale dalie, cynie i aksamitki, choć te pierwsze już wyraźnie kończą; przekwita ostróżka ale jeszcze świeżo wysiana naparstnica pokazuje swoje piękne oblicze; i wysiały mi się jednak rudbekie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-s7eRTR_WHjc/ToLnFL6uEeI/AAAAAAAAAM0/XTRsEivKYzY/s1600/2011-09-28.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-s7eRTR_WHjc/ToLnFL6uEeI/AAAAAAAAAM0/XTRsEivKYzY/s320/2011-09-28.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;- ﻿berberysy cudownie się przebarwiają, dojrzewają owoce ogników a grujecznik wcale nie jest śliczny i nie pachnie piernikiem (może w przyszłym roku?)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J00j0H6xl_s/ToLnrrT5wwI/AAAAAAAAAM4/9gV9rAwc8fI/s1600/2011-09-281.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-J00j0H6xl_s/ToLnrrT5wwI/AAAAAAAAAM4/9gV9rAwc8fI/s320/2011-09-281.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- jeszcze można znaleźć świeżo zakwitłą malwę, jedna z krzewuszek obsypała się kwiatami lepiej niż wiosną, druga piękna i bez kwitnienia; powojniki kwitną bądź pokazują swoje "pędzelki"; a rozchodnik&amp;nbsp;stał się barwną plamą i ulubionym miejscem pszczół; hibiskus jeszcze nie wie czy mu się u nas podoba... a fuksja zakwitła po raz czwarty albo piąty, wariatka! (pamiętać, żeby na zimę wykopać; wiosną kupić więcej)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Qx7WJVeIcTA/ToLop_4yL_I/AAAAAAAAAM8/Z-6hmEFio_I/s1600/2011-09-283.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-Qx7WJVeIcTA/ToLop_4yL_I/AAAAAAAAAM8/Z-6hmEFio_I/s320/2011-09-283.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- iglaki zachowują się różnie: sosny pięknie się przebarwiają, modrzewie zaraz zrzucą igły, białobok jakby bardziej srebrny a świerki serbskie... takie same ;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CGdhtyMD4bM/ToLpC-IKJ-I/AAAAAAAAANA/1BDACEkp0Pc/s1600/2011-09-282.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-CGdhtyMD4bM/ToLpC-IKJ-I/AAAAAAAAANA/1BDACEkp0Pc/s320/2011-09-282.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- zadomowiły się trawy i azalie, mięta szaleje (trzeba jej będzie założyć "betonowe buty") a maliny wciąż dojrzewają:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g9ijwwWqr6w/ToLpgjvRzGI/AAAAAAAAANE/R_9igH1e3XI/s1600/2011-09-284.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-g9ijwwWqr6w/ToLpgjvRzGI/AAAAAAAAANE/R_9igH1e3XI/s320/2011-09-284.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- ale są takie miejsca, gdzie bezapelacyjnie rządzi jesień:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zCwMCHKxTtw/ToLp_ucJUDI/AAAAAAAAANI/QmOyG-KLbGU/s1600/2011-09-285.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-zCwMCHKxTtw/ToLp_ucJUDI/AAAAAAAAANI/QmOyG-KLbGU/s320/2011-09-285.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2tTBJ23qhEY/ToLqF8TYuaI/AAAAAAAAANM/dDZbg-xP-co/s1600/2011-09-286.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-2tTBJ23qhEY/ToLqF8TYuaI/AAAAAAAAANM/dDZbg-xP-co/s320/2011-09-286.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;I&amp;nbsp;wiecie co? pięknie jest! I naprawdę lubię ten mój niedoskonały ogród!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Na koniec jak zwykle pytanie - co to jest? Krzaczor zielony, na każdej gałązce ma po 3 listki; pozostałość po dawnych właścicielach. Ciocia-ogrodniczka (amatorka) mówi, że to podkładka pod coś, co tu było zaszczepione ale nie przetrwało. W każdym razie ten "trójlist" nie kwitł tej wiosny i w ogóle nic oprócz liści nie ma. Zostawić, czy wywalić? &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qtbMrjXI5Bk/ToLsh5urfsI/AAAAAAAAANU/nbVJlVRAzxc/s1600/2011-09-288.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-qtbMrjXI5Bk/ToLsh5urfsI/AAAAAAAAANU/nbVJlVRAzxc/s320/2011-09-288.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Edit&lt;/strong&gt;: Już wiem, że to ZŁOTOKAP, czyli ciocia-ogrodniczka nie miała racji - dzięki, Aneta! Natomiast problem "zostawić czy wywalić" wciąż jest aktualny, a nawet stał się większym problemem, ponieważ złotokap jest &lt;u&gt;silnie trujący&lt;/u&gt;. Podobno dawka śmiertelna dla dziecka to kilka nasionek. Pytanie brzmi: czy 5-letnie dziecko będzie jeść nasiona? Chyba nie, ale czy warto ryzykować? Kurczę, a miało być łatwiej po rozwiązaniu zagadki...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Na dziś tyle. Biegnę sadzić cebulowe; od dziś do piątku można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-6977602284373759041?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/6977602284373759041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=6977602284373759041' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6977602284373759041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6977602284373759041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/koniec-wrzesnia-w-moim-ogrodzie.html' title='Koniec września w moim ogrodzie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-s7eRTR_WHjc/ToLnFL6uEeI/AAAAAAAAAM0/XTRsEivKYzY/s72-c/2011-09-28.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4545550166673744980</id><published>2011-09-22T22:55:00.004+02:00</published><updated>2011-10-04T22:42:18.420+02:00</updated><title type='text'>Doniesienia z ogrodowego frontu</title><content type='html'>Nadszedł czas na jesienne prace ogrodowe. We wrześniu wiele jest do zrobienia, o czym każdy szanujący się ogrodnik czy działkowiec wie. Miotamy się więc z Miłym od początku miesiąca po różnych częściach działki, bo jako ludzie zatrudnieni na etatach czasu mamy jak na tak zwane lekarstwo. Zajmowanie się ogrodem i warzywnikiem raz na tydzień, w soboty, nie wystarcza, nawet jeśli pomagają nam wezwane w desperacji mamy. &lt;br /&gt;Dziś miałam wolne 3 godziny, więc zajęłam się dziwaczkami. Postanowiłam je wyrwać, bo zamiast rozwijać&amp;nbsp;wieczorami aromatyczne kielichy, zaczęły zasypywać podłoże nasionami wielkości mysich bobków.&amp;nbsp;Zrobiłam jeszcze pamiątkowe zdjęcie dziwaczkowych krzaczorów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GwS0ryvXBCw/TnugIQGVz4I/AAAAAAAAAMc/SaARvjEUj-o/s1600/dziwaczek.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-GwS0ryvXBCw/TnugIQGVz4I/AAAAAAAAAMc/SaARvjEUj-o/s320/dziwaczek.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;i raźno zabrałam się do pracy. Poległam od razu przy pierwszym krzaczku, ponieważ okazało się, iż WYRWAĆ to się ich z całą pewnością nie da.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0cCI1NajQtA/Tnuhh1NJpHI/AAAAAAAAAMg/3GR_NgEyhkk/s1600/Ostatnio+zaktualizowane3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-0cCI1NajQtA/Tnuhh1NJpHI/AAAAAAAAAMg/3GR_NgEyhkk/s320/Ostatnio+zaktualizowane3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To po lewej to łodyga, to po prawej - korzeń. Wzięłam więc szpadel, co mi bardzo pomogło na nerwy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto mam na działce pewną roślinkę, która mi spędza sen z powiek. Panie i panowie, może wiecie, jak się nazywa ten śliczny kwiatek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yp5tIwp-PAg/TnulCRP4zbI/AAAAAAAAAMk/XpxKAXtfyjg/s1600/Ostatnio+zaktualizowane4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-yp5tIwp-PAg/TnulCRP4zbI/AAAAAAAAAMk/XpxKAXtfyjg/s320/Ostatnio+zaktualizowane4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To po prawej to ziemia zadarniona przez siewki tego cholerstwa. Mam go w całym starym ogrodzie i wyrywam w tym sezonie już trzeci raz, a on się rozrasta jak zaraza. Jak się tego pozbyć???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec jesienne klimaty, bo już się nie upieram z tym późnym latem przecież :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Wrzosy niestety tylko w doniczce. Nie założę w tym roku wrzosowiska z prozaicznego powodu - nie mam za co. Bardzo żałuję, ale cóż, bywa i tak.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--RqYcFvXyoU/TnurFLO9CAI/AAAAAAAAAMw/coltUmmT3F4/s1600/Ostatnio+zaktualizowane2-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/--RqYcFvXyoU/TnurFLO9CAI/AAAAAAAAAMw/coltUmmT3F4/s320/Ostatnio+zaktualizowane2-1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A drugi klimat to klimat chwastowy, oczywiście wiem że widok dmuchawców na trawniku źle wróży, ale zaprawdę powiadam wam, to nie są najgorsze chwasty, jakie mogą rosnąć w ogrodzie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eU5CSMYtV1A/TnuorwvW4fI/AAAAAAAAAMs/t8_gNB4E6f4/s1600/Ostatnio+zaktualizowane5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-eU5CSMYtV1A/TnuorwvW4fI/AAAAAAAAAMs/t8_gNB4E6f4/s320/Ostatnio+zaktualizowane5.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zresztą, są urocze, i za każdym razem jestem pod wrażeniem geniuszu, jakim wykazała się&amp;nbsp;Przyroda w temacie rozmnażania się tej rośliny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę kolejna odsłona akcji "prace ogrodowe". Ciekawe, ile uda się zrobić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4545550166673744980?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4545550166673744980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4545550166673744980' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4545550166673744980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4545550166673744980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/doniesienia-z-ogrodowego-frontu.html' title='Doniesienia z ogrodowego frontu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GwS0ryvXBCw/TnugIQGVz4I/AAAAAAAAAMc/SaARvjEUj-o/s72-c/dziwaczek.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2935817580748586462</id><published>2011-09-19T23:19:00.002+02:00</published><updated>2011-09-21T23:09:21.793+02:00</updated><title type='text'>Jak nie urok to s..., jak nie chlewik to stodoła</title><content type='html'>Wspominałam wam już o chlewiku, prawda? I o tzw. pochlewiku również. Nie pochwaliłam się stodołą, na którą mam widok po wyburzeniu chlewika. Jest wprawdzie trochę dalej, ale jest stara i paskudna, ogromna i pokryta eternitem. Nie wyburzymy jej, bo trzymamy tam węgiel, może też służyć za garaż którego przecież nie mamy (chociaż zimą opcja garażu w stodole kompletnie się nie sprawdziła), no i jest to kawał przestrzeni, ze 200 mkw, która może się przydać. &lt;br /&gt;Omamieni tego typu zdjęciami (&lt;a href="http://www.iglaki24.pl/p17,parthenocissus-inserata-winobluszcz-pieciolistkowy-dzikie-wino-100cm-p9-m.html"&gt;stąd &lt;/a&gt;i &lt;a href="http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=2693.0"&gt;stąd&lt;/a&gt;):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bOla-G_aelQ/Tnevz6Q3sVI/AAAAAAAAAMQ/DG2UdCnGZFo/s1600/winobluszcz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-bOla-G_aelQ/Tnevz6Q3sVI/AAAAAAAAAMQ/DG2UdCnGZFo/s320/winobluszcz.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;wpadliśmy na pomysł, żeby ją obsadzić winobluszczem pięciolistkowym. No i na razie wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2QNx9WajLs8/Tnew0U1yPJI/AAAAAAAAAMU/RI_oI-6IeAk/s1600/Ostatnio+zaktualizowane1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-2QNx9WajLs8/Tnew0U1yPJI/AAAAAAAAAMU/RI_oI-6IeAk/s320/Ostatnio+zaktualizowane1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;czyli bez rewelacji, oględnie rzecz ujmując. Niby winobluszcz szybko rośnie - 50cm sadzonki wsadziliśmy w marcu albo kwietniu tego roku. Ale znacznie gorzej rosną te same sadzonki po stronie lewej stodoły, niż po prawej. A ściślej - gorzej na północnym wschodzie niż na północnym zachodzie. Fakt, że od strony lewej światło zasłaniała gęstwina złożona z leszczyn, chwastów i świerków, które zostały usunięte bądź przycięte. Ale nie wiem, czy to pomoże. Zresztą, stodoła nadal jest paskudna. Macie jakieś pomysły na zaaranżowanie tego przodu, poza banalnym winobluszczem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;edit: zbliżenie dla Anety - pięciolistkowy, nieprawdaż? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8ZHY8J6xVKs/TnpSbnxMrqI/AAAAAAAAAMY/Rq362a4hn6U/s1600/5li%25C5%259Bci.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="288" src="http://2.bp.blogspot.com/-8ZHY8J6xVKs/TnpSbnxMrqI/AAAAAAAAAMY/Rq362a4hn6U/s320/5li%25C5%259Bci.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2935817580748586462?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2935817580748586462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2935817580748586462' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2935817580748586462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2935817580748586462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/jak-nie-urok-to-s-jak-nie-chlewik-to.html' title='Jak nie urok to s..., jak nie chlewik to stodoła'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bOla-G_aelQ/Tnevz6Q3sVI/AAAAAAAAAMQ/DG2UdCnGZFo/s72-c/winobluszcz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-48147681549345790</id><published>2011-09-14T23:17:00.001+02:00</published><updated>2011-09-14T23:22:08.130+02:00</updated><title type='text'>Koliber ;-)</title><content type='html'>Kolejną zmianą w porównaniu z moim dawnym życiem jest to, że permanentnie mam na wsi problemy z zasięgiem. Trudno mi się do ludzi dodzwonić, trudno dogadać gdy oni dzwonią - wszyscy narzekają na buczenie, rzężenie, szumienie i inne dźwięki telefonu. Jako-takim rozwiązaniem, nie tyle&amp;nbsp;usprawniającym co po prostu umożliwiającym&amp;nbsp;komunikację przez komórkę, jest wychodzenie na taras. Niestety, operator sieci nie ma litości i na taras wychodzić trzeba niezależnie od pory dnia, pory roku czy pogody. &lt;br /&gt;No i wczoraj, stojąc na tarasie i rozmawiając z &lt;a href="http://mimo-za-monika.blogspot.com/"&gt;mimo-zą&lt;/a&gt; zauważyłam dwa dziwne latające wokół moich dziwaczków stwory. Stwory owe miały co najmniej 10 cm długości (na oko), 3 cm grubości, bardzo szybko poruszały skrzydłami i zachowywały wobec dziwaczków pozycję pionową, wysysając nektar swoimi trąbkami. A może dziobami? Bo pierwsze, co mi przyszło do głowy to myśl, że jest to... koliber! Zostawszy jednak haniebnie wyśmiana przez mimo-zę,&amp;nbsp;zaczęłam szukać innego, bardziej prawdopodobnego wyjaśnienia. Na ćmę owe stworzenia&amp;nbsp;nie wyglądały - z racji rozmiarów i ruchów ciała (o dziobie nie wspominając). Wyszło więc na to, że to nietoperze. Myśl ta zatrwożyła mię na tyle, że postanowiłam się z tarasu ewakuować. Ciekawość moja była jednak tak silna, że wysłałam na plac boju Miłego, który po wstępnych oględzinach stwora orzekł, iż jest to... koliber ;) Nie ma to jak zgodność w związku... Resztki naszego zdrowego rozsądku spowodowały jednak, iż nie przyjęliśmy owej hipotezy. Jakimś rozwiązaniem wydawało się zrobienie stworom zdjęcia, ale celowanie aparatem w ciemność okazało się niełatwym zadaniem. Coś tam jednak mi wyszło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YHqCipQYt3k/TnEZRyzHi0I/AAAAAAAAAMM/0KEKtoleoUM/s1600/DSCN7548.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" rba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-YHqCipQYt3k/TnEZRyzHi0I/AAAAAAAAAMM/0KEKtoleoUM/s320/DSCN7548.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyznajcie, że trochę jak koliber ;)&lt;br /&gt;No ale już wiem, że to ćma. Naprawdę wielka. Ktoś wie, jak się taka ćma zwie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-48147681549345790?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/48147681549345790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=48147681549345790' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/48147681549345790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/48147681549345790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/koliber.html' title='Koliber ;-)'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YHqCipQYt3k/TnEZRyzHi0I/AAAAAAAAAMM/0KEKtoleoUM/s72-c/DSCN7548.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3974946721948339168</id><published>2011-09-09T23:48:00.001+02:00</published><updated>2011-09-20T12:40:57.602+02:00</updated><title type='text'>365 dni na wsi</title><content type='html'>Dokładnie dziś mija rok, odkąd wbiliśmy łopatę... wróć, odkąd ostatecznie wprowadziliśmy się do DOMU. Nie zbudowaliśmy go, kupiliśmy już zbudowany. Przeprowadzka trwała ponad tydzień, bo okazało się, że mamy mnóóóóóstwo rzeczy! Ale 9. września 2010 roku, po 3 miesiącach oczekiwania na klucze doczekaliśmy się. Zamieniliśmy na dom TO:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aq5gee8tkH8/Tmp_nakdI5I/AAAAAAAAAMA/t61MNKg9DJ0/s1600/2011-09-09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-aq5gee8tkH8/Tmp_nakdI5I/AAAAAAAAAMA/t61MNKg9DJ0/s320/2011-09-09.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;... czyli śliczne 51metrowe mieszkanie w ohydnym wieżowcu, mieszkanie, z którego na piechotę chodziliśmy na Starówkę, z którego wszędzie było blisko, ale nienawidziliśmy tego bloku, smrodu, wycia cudzych psów, komunistycznych placów zabaw, życia niczym&amp;nbsp;szczury w klatkach, więc zamarzyliśmy o domu...&lt;br /&gt;... to znaczy ja zamarzyłam i zaraziłam tym marzeniem Miłego...&lt;br /&gt;... po czym się okazało, że domy&amp;nbsp;w Mieście kosztują majątek i nigdy nas nie będzie na nie stać...&lt;br /&gt;...zaczęliśmy więc szukać pod Miastem, tak tylko, żeby się zorientować w ofertach.&lt;br /&gt;I niemal od razu znaleźliśmy ten dom:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-h6kS-mvqI2M/TmqBQ7Z10BI/AAAAAAAAAME/gz6GBbsZFQw/s1600/dom.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-h6kS-mvqI2M/TmqBQ7Z10BI/AAAAAAAAAME/gz6GBbsZFQw/s320/dom.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Spodobało nam się w nim wszystko: wielkość, rozkład pomieszczeń a nawet kolory ścian (człowiek w emocjach niewiele widzi). Ale wtedy, a było to&amp;nbsp;ponad 3 lata temu, spłacaliśmy jeszcze kredyt za mieszkanie, więc z żalem odjechaliśmy i porzuciliśmy poszukiwania domów na następne półtora roku. Przez ten czas śniłam o tym domu,&amp;nbsp;a im bardziej o nim śniłam, tym bardziej mi się podobał. Modliłam się żeby dom na nas poczekał, żeby&amp;nbsp;nikt go nie kupił. I choć modły o to były zupełnie irracjonalne, to się spełniły. Dom na nas czekał. Tyle, że był znacznie droższy. Ale my już byliśmy w amoku&amp;nbsp;i postanowiliśmy go kupić niemal za wszelką cenę.&amp;nbsp;Po drodze okazało się, że właściciele to paranoiczni popaprańcy a formalności związane z kolejnym&amp;nbsp;kredytem są niczym w porównaniu z użeraniem się z&amp;nbsp;tymi ludźmi.&amp;nbsp;W końcu jednak wszystko się skończyło dobrze, to znaczy podpisaliśmy umowę notarialną,&amp;nbsp;zaprzedając duszę diabłu czyli bankowi&amp;nbsp;... i wtedy powrócił zdrowy rozsądek. Ale było już za późno. Okazało się, że posiadanie domu wiąże się z mnóstwem pracy, że dodatkowy stary dom na działce&amp;nbsp;stanowi tylko kłopot, że nic nie możemy znaleźć, bo mamy za dużo pokojów, że te pokoje trzeba urządzić a to&amp;nbsp;kosztuje, itd. itp.&amp;nbsp;Zanim się z nową sytuacją oswoiłam, spadł śnieg. 30 listopada, 2 i pół miesiąca po przeprowadzce.&amp;nbsp;A dokładniej - spadło pół metra śniegu naraz.&amp;nbsp;I&amp;nbsp;tak zostało do lutego. Nie wiem, jakim cudem nie zwariowałam albo nie popełniłam samobójstwa, w każdym razie byłam blisko.&amp;nbsp;Na szczęście wiosna w końcu przyszła a wraz z nią nadzieja, że będzie dobrze. No i jest coraz&amp;nbsp;lepiej, choć wciąż miewam chwile zwątpienia. Ratuje mnie to: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5DsfMEEcWdc/TmqIWNSpDeI/AAAAAAAAAMI/mzM_rHYRUjA/s1600/2011-09-09_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-5DsfMEEcWdc/TmqIWNSpDeI/AAAAAAAAAMI/mzM_rHYRUjA/s320/2011-09-09_2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyrodę kochałam zawsze, więc jest szansa, że się zaaklimatyzuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nie przynudzam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko jeszcze pozwólcie, że umieszczę w tym miejscu APEL do wszystkich, którzy chcą się przeprowadzić do domu - &lt;u&gt;nie róbcie tego jesienią&lt;/u&gt;! &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Do domu należy się wprowadzać wiosną&lt;/strong&gt;, wtedy wszystko wydaje się łatwiejsze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam ze Wsi. Jeszcze ze 2 lata i powiem - z MOJEJ wsi ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3974946721948339168?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3974946721948339168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3974946721948339168' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3974946721948339168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3974946721948339168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/365-dni-na-wsi.html' title='365 dni na wsi'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-aq5gee8tkH8/Tmp_nakdI5I/AAAAAAAAAMA/t61MNKg9DJ0/s72-c/2011-09-09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-813045072889245263</id><published>2011-09-06T00:06:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T00:06:05.316+02:00</updated><title type='text'>Przegląd fauny wiejskiej (in order of appearance)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;Ponieważ wielkimi krokami zbliża się rocznica naszego „zwieśniaczenia”, naszło mię przeto na podsumowania i wspomnienia. Najsampierw podsumowanie zwierzyny jaka zamieszkuje na stałe bądź czasowo nasz ogród. Trochę tego było.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="margin-top: 0cm;" type="1"&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt;"&gt;&lt;strong&gt;Pędraki&lt;/strong&gt; – protoplaści chrabąszczy majowych. Zwierz tłusty, biały i wijący się, a z przodu szczęki posiadający. Obrzydliwy i niebezpieczny – podgryza rośliny. Niekoniecznie da się go wytępić. &lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt;"&gt;&lt;strong&gt;Kret&lt;/strong&gt;, zwany &lt;em&gt;pajacem&lt;/em&gt; (inne określenia nie nadają się do publikacji). Jak wygląda każdy wie, choć rzadko daje się fotografować. Miłośnik pędraków (podobno), najbardziej lubi się podkopywać pod świeżo założony lub skoszony trawnik, ewentualnie pod cenne egzemplarze roślin, co powoduje atak apopleksji u właścicieli ogrodu. Jak dotychczas próbowaliśmy go wykurzyć za pomocą aparatu generującego dźwięki (skutek: jeszcze gorliwiej robione podkopy), próbując się z nim zaprzyjaźnić (nie wyszło) oraz próbując zignorować jego działalność, licząc na to, że mu się znudzi (nie wyszło). Ponieważ jesteśmy ludźmi miłosiernymi, nie zastosowaliśmy sposobu z saletrą ani tym bardziej z trucizną, więc &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;pajac&lt;/i&gt; pajacuje nadal a nasz trawnik wygląda tragicznie.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt;"&gt;&lt;strong&gt;Myszy&lt;/strong&gt;. W domu znalazła się jedna, a paniki było na dziesięć. Prawdopodobnie mieszkają u nas w stodole, o ile nie wyjadły ich koty. Nie sprawdzałam na wszelki wypadek.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Ptaki&lt;/strong&gt;. Sikory, wróble, dzwony, kopciuszki, kosy, rudziki, jaskółki… Zimą dokarmiamy, wiosną posialiśmy dla nich słoneczniki i zasadziliśmy ogniki. Chyba nas lubią. Jednak największą radość mają z tego koty – w dowód wdzięczności jeden z nich zostawił mi na tarasie ptasiego nieboszczyka.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Koty&lt;/strong&gt;. Własnych nie mamy, choć lubimy. Ale ponieważ nie mamy też psów, to odwiedzają nas koty cudze. W ilości dość znacznej. Mam nadzieję, że żywią się myszami ze stodoły, choć możliwe że wolą ptaki – jeden z nich stacjonuje na wszelki wypadek w karmniku, zwłaszcza w słoneczne dni, choć i przed deszczem jako tako można się tam schronić. Widok kociego dupska wystającego z karmnika jest naprawdę bezcenny.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Mrówki&lt;/strong&gt;. Mają dobrą prasę, bo niby takie pracowite. W rzeczywistości zdrajcy i kolaboranci – współpracują z mszycami, chroniąc je przed biedronkami bo im się to opłaca. Ponadto drążąc podziemne tunele są w stanie sporo zniszczyć. Włażą do domu, jak się straci czujność. Z domu wykurzyłam je jakąś trucizną (nie jestem z tego dumna), spod róż – inną trucizną (jw.) oraz proszkiem do pieczenia. Pomogło, i wydatnie zmniejszyło ilość mszyc.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Mszyce&lt;/strong&gt;. Podobno jest ich w Polsce 700 gatunków. Zatem walka z nimi to walka z wiatrakami. Jako przeciwniczka chemii stosowałam wodę z sodą, ale chyba było ich na różach za dużo, i musiałam kupić jakiś shit. Który pomógł. Pomogło też wykurzenie mrówek z rabatki różanej. Mam spiskową teorię, że mszyce pojawiają się po zastosowaniu nawozu, po to, żeby musieć zastosować preparat na mszyce. U mnie róże podsypane nawozem były oblepione mszycami, zaś róże nienawożone nie miały ani jednej mszycy. Przypadek?&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Chrabąszcze majowe&lt;/strong&gt;. Wykształcają się z pędraków, najeżdżają sady, wsie i miasta faktycznie w maju, gdzie tną wszystko co popadnie, a najchętniej drzewa i krzewy owocowe. Majowe wieczory przypominają więc atak bombowców – niebo jest od nich niemal czarne (wcale nie przesadzam!). Sposobu na nie nie ma, bo nawet opryski nie dają gwarancji.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Pszczoły, osy i trzmiele&lt;/strong&gt;. Zapraszamy w nasze progi, bo podobno coraz mniej na świecie a przecież bez nich zginiemy. Mamy więc na działce mnóstwo kwiatów kwitnących od lutego (prymule) po marzec i kwiecień (tulipany, hiacynty), maj (róże), czerwiec i lipiec (budleja, róże, kosmosy, słoneczniki, dalie itd.), sierpień (róże, aksamitki, rudbekie, facelia), aż po wrzesień i październik (aksamitki) a nawet listopad (chryzantemy). Mamy też kwitnące drzewa i krzewy. Nasze owady szczególnie lubią maliny, słoneczniki, aksamitki i facelię. &lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Motyle&lt;/strong&gt;. Niepożyteczne ale i nieszkodliwe. Sprawiają że ogród ożywa i pięknieje. Korzystają z pyłku naszych kwiatów, a szczególnie lubią budleję (czyli to prawda, co o budlei piszą). &lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Muchy i muszki&lt;/strong&gt;. Muchy paskudnie brzęczą, muszki rozmnażają się chyba przez pączkowanie, bo z jednej nagle robi się dziesięć. „Dzięki” muszkom nawet banany trzymam w lodówce, co im oczywiście nie sprzyja (bananom, muszki wlatują nawet do lodówki). Małe toto, a strasznie upierdliwe.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Komary&lt;/strong&gt;: no comments. W czerwcu i lipcu ich nie było, odbiły sobie tę nieobecność później – i to z nawiązką.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;No i &lt;strong&gt;psy&lt;/strong&gt;. Na działce nie ma, ani nas nie odwiedzają cudze, ale mieszkają po sąsiedzku. Małe, głupie, jazgotliwe. Szczekają za każdym razem, jak się podchodzi do własnego płotu, szczekają prawie cały czas w nocy. Od czasu do czasu przypominają sobie, że są kuzynami wilków i wyją. A ja warczę pod nosem słowa nie nadające się do druku.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;Oczywiście ta lista obejmuje tylko zwierzęta najczęściej u nas występujące, bądź wzbudzające najwięcej emocji. Nie wymieniłam pająków, gąsienic, ślimaków, koników polnych, ciem i wielu innych robali. &lt;br /&gt;Krótki wniosek na koniec, żeby nie przedłużać – mieszkanie na wsi nie jest dla paniuś, co to piszczą na widok pająka. Twardym trzeba być, nie miękkim ;) Jednocześnie ta dzika ilość zwierzyny uświadamia, że jesteśmy tylko częścią przyrody i to wcale nie najważniejszą. Mnie ta myśl uspokaja.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-813045072889245263?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/813045072889245263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=813045072889245263' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/813045072889245263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/813045072889245263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/przeglad-fauny-wiejskiej-in-order-of.html' title='Przegląd fauny wiejskiej (in order of appearance)'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7749580942422656294</id><published>2011-09-01T11:49:00.000+02:00</published><updated>2011-09-01T11:49:08.809+02:00</updated><title type='text'>Podsumowanie tzw. wakacji</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-urAhBysMCCA/Tl9RD2BS3TI/AAAAAAAAALw/83pqh4yqeQ8/s1600/stopy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-urAhBysMCCA/Tl9RD2BS3TI/AAAAAAAAALw/83pqh4yqeQ8/s400/stopy.jpg" width="400" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie lubię słowa wakacje, bo kojarzy mi się ze szkołą, a do szkoły to ja wracać nie mam zamiaru, nawet mentalnie. Ale jest to niestety najbardziej trafne słowo, gdy chce się podsumować lipiec i sierpień, bo urlop trwa krócej a lato dłużej. W każdym razie bilans jest następujący:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stan konta: lepiej nie mówić&lt;br /&gt;Opalenizna: rolnicza &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(czarne ramiona, dekolt i plecy, brązowe łydki, reszta biała)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Stopień odpoczynku: 8 w skali od 1 do 10&lt;br /&gt;Bilans kilogramów: na szczęście nie sprawdzałam&lt;br /&gt;Stan psychofizyczny: rozleniwienie, a dziś "jaskółczy niepokój" &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(może trauma ze szkoły)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ilość nowych roślin: co najmniej 30 &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(mam też ciocie ogrodniczki, choć amatorki)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Poziom wnerwienia na dziecko: nie większy niż zwykle &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(poza paroma kryzysami wyjazdowymi)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Poziom wnerwienia na męża: mniejszy niż zwykle&lt;br /&gt;Ilość włosów: większa niż zawsze, bo z powodu stanu konta odwołałam fryzjera ;)&lt;br /&gt;Stopień zadowolenia z domu i ogrodu: coraz większy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzi na to, że bilans na plus, mimo wszystko&amp;nbsp;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A powojniki mam takie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lH_cmZ6q1j4/Tl9Sp8Y9xOI/AAAAAAAAAL0/rCcbLLqdrvQ/s1600/2011-09-01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://4.bp.blogspot.com/-lH_cmZ6q1j4/Tl9Sp8Y9xOI/AAAAAAAAAL0/rCcbLLqdrvQ/s400/2011-09-01.jpg" width="400" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;﻿&lt;/div&gt;Trzy kwitną, trzy już nie. Te niekwitnące są&amp;nbsp;niebiesko-fioletowe, różowe i granatowe. Świetne. Mam też dwa powojniki od cioci, które lada chwila będą kwitły - ich barwa jest na razie niespodzianką, bo dostałam je w postaci 2 listków. Łącznie mam 8 powojników. Szał ciał po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze chciałam przedstawić roślinę, którą się nawet zachwyca mój Miły, zatwardziały miłośnik "tylko iglaków i ostatecznie róż":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eoNaYyeDsm8/Tl9TgHjYJbI/AAAAAAAAAL4/83p_ZKfphtQ/s1600/DSCN7521.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-eoNaYyeDsm8/Tl9TgHjYJbI/AAAAAAAAAL4/83p_ZKfphtQ/s400/DSCN7521.JPG" width="400" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kwiatek nazywa się dziwaczek - bo rozchyla płatki wieczorem i w nocy. Pachnie słodko, wyhodowałam go z nasion, jest wielkim pięknym krzakiem, to znaczy kilkoma krzakami. Ma jedną wadę: jest jednoroczny. Ale będę kupować co roku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęśliwego nowego (pracowego i szkolnego) roku życzę! I oby humory was nie opuszczały!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MgVcZCwN9Xw/Tl9UNoA_8dI/AAAAAAAAAL8/MAybrGjg0fI/s1600/DSCN1141.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-MgVcZCwN9Xw/Tl9UNoA_8dI/AAAAAAAAAL8/MAybrGjg0fI/s400/DSCN1141.JPG" width="300" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7749580942422656294?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7749580942422656294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7749580942422656294' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7749580942422656294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7749580942422656294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/09/podsumowanie-tzw-wakacji.html' title='Podsumowanie tzw. wakacji'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-urAhBysMCCA/Tl9RD2BS3TI/AAAAAAAAALw/83pqh4yqeQ8/s72-c/stopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7915462938056175056</id><published>2011-08-30T23:12:00.001+02:00</published><updated>2011-08-30T23:17:55.454+02:00</updated><title type='text'>Późne lato</title><content type='html'>Nie żadna tam jesień. Ja jesieni nie czuję. Widzę za to i czuję, że jest późne lato - pora roku, za którą przepadam. Wyobrażam je sobie jako piękną, dojrzałą kobietę o pełnych kształtach, kobietę która urodziła i wykarmiła wiele dzieci, kobietę ogorzałą, spełnioną i gotową do obdarowywania innych. Taki miks Wenus z Milo, Jennifer Lopez i włoskiej Mammy :) W każdym razie jest cudownie. Roślinnym symbolem późnego lata jest w tym roku ta róża, uginająca się pod ciężarem kwiatów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-usO-nhvUbjY/Tl1RW5E8juI/AAAAAAAAALk/N3NrhMTRPZA/s1600/DSCN7467.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-usO-nhvUbjY/Tl1RW5E8juI/AAAAAAAAALk/N3NrhMTRPZA/s400/DSCN7467.JPG" width="400" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Późne lato to obfitość plonów. U mnie także obfitość kwiatów. Róże, dalie, dziwaczki, kosmosy, nagietki, lawendy, rozchodniki, ostróżki (po raz drugi, hurra!), słoneczniki - radują mnie od rana do nocy. A jedna z krzewuszek wypuściła dwa nowe kwiatuszki - kwitnie już trzeci raz w tym sezonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0rAR1HovMMo/Tl1SZA7ySJI/AAAAAAAAALo/wdZ9ScmFwB0/s1600/30-08-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://4.bp.blogspot.com/-0rAR1HovMMo/Tl1SZA7ySJI/AAAAAAAAALo/wdZ9ScmFwB0/s400/30-08-11.jpg" width="400" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ponadto melduję, iż ogniki jeszcze nie zaczerwienione/zażółcone, słoneczniki w większości niedojrzałe a winobluszcz nie przebarwiony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bArPbCtPnRg/Tl1S7fpSyXI/AAAAAAAAALs/bWFewx6AbBs/s1600/30-08-111.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://1.bp.blogspot.com/-bArPbCtPnRg/Tl1S7fpSyXI/AAAAAAAAALs/bWFewx6AbBs/s400/30-08-111.jpg" width="400" xaa="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A zatem lato - i tej wersji będę się trzymać, póki się da :)&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7915462938056175056?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7915462938056175056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7915462938056175056' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7915462938056175056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7915462938056175056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/pozne-lato.html' title='Późne lato'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-usO-nhvUbjY/Tl1RW5E8juI/AAAAAAAAALk/N3NrhMTRPZA/s72-c/DSCN7467.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5008564229091582404</id><published>2011-08-29T00:18:00.001+02:00</published><updated>2011-08-29T00:19:48.221+02:00</updated><title type='text'>Drugie Gdzie Indziej przeszło do historii :(</title><content type='html'>Drugie Gdzie Indziej było w przeciwnym kierunku niż pierwsze. Byłam krócej, przeżyłam więcej. Za domem nie tęskniłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rk8KOCKTgvQ/Tlq86UGuiDI/AAAAAAAAALc/52E2_PEtdiQ/s1600/28-08-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" qaa="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-rk8KOCKTgvQ/Tlq86UGuiDI/AAAAAAAAALc/52E2_PEtdiQ/s400/28-08-11.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No, ale czas wrócić do rzeczywistości. Dostałam od &lt;a href="http://www.tomszak.pl/kontakt.php"&gt;Wujka &lt;/a&gt;"kilka" roślin (6 powojników, świerk Białobok, śnieguliczka, miskant, kostrzewy, funkja i parę takich, których nazw już nie pomnę), którym trzeba znaleźć miejsce na działce, co oznacza mnóstwo pracy. A czasu jak zwykle nie mam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5008564229091582404?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5008564229091582404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5008564229091582404' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5008564229091582404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5008564229091582404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/wrociam-z-drugiego-gdzie-indziej.html' title='Drugie Gdzie Indziej przeszło do historii :('/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rk8KOCKTgvQ/Tlq86UGuiDI/AAAAAAAAALc/52E2_PEtdiQ/s72-c/28-08-11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3686853087637684054</id><published>2011-08-20T23:43:00.001+02:00</published><updated>2011-08-21T00:40:22.880+02:00</updated><title type='text'>Powrót z pierwszego Gdzie Indziej</title><content type='html'>Dobrze jest czasem wyjechać z domu. Szczególnie, gdy się na ten dom narzeka - że za mały, źle urządzony, z niewygodnymi łazienkami, za daleko od miasta, z kiepskim ogrodem... Znalezienie się gdzie indziej pozwala na złapanie oddechu, dystansu, na odpoczynek od tego, co we własnym domu wkurza czy męczy. Gdzie Indziej jest zawsze inaczej - czasem lepiej a często gorzej, bo nie "po naszemu". Dzięki temu powrót do domu, na który się narzekało, jest powrotem radosnym.&lt;br /&gt;Mnie wystarczył tydzień bycia Gdzie Indziej - i to niedaleko, 360 km od domu, by za domem zatęsknić. I to już drugiego dnia po wyjeździe. Tęskniłam bardziej niż sądziłam. Właściwie o wiele bardziej -&amp;nbsp;bo nie sądziłam, że w ogóle będę tęsknić. A gdy wróciłam, zobaczyłam ładny ogród, świetną kuchnię, przytulny salon. Zobaczyłam dom, w którym dobrze się czuję, mimo wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto było wyjechać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bDM5hzQ7k0Y/TlA3X-4ZzVI/AAAAAAAAALY/fUCYmNOvL8k/s1600/20-08-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" qaa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-bDM5hzQ7k0Y/TlA3X-4ZzVI/AAAAAAAAALY/fUCYmNOvL8k/s400/20-08-11.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za półtorej doby wyjeżdżam do innego Gdzie Indziej. Ciekawe, czy też będę tęsknić za domem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3686853087637684054?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3686853087637684054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3686853087637684054' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3686853087637684054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3686853087637684054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/powrot-z-pierwszego-gdzie-indziej.html' title='Powrót z pierwszego Gdzie Indziej'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bDM5hzQ7k0Y/TlA3X-4ZzVI/AAAAAAAAALY/fUCYmNOvL8k/s72-c/20-08-11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-6698671832036802185</id><published>2011-08-16T00:05:00.000+02:00</published><updated>2011-08-16T00:05:27.362+02:00</updated><title type='text'>Warszawa da się lubić...</title><content type='html'>Suchość w ustach, przyspieszony puls i ból brzucha i stan, który nazwać mogę ogólnym rozedrganiem. Tak reaguje moje ciało, gdy przejeżdżam przez Warszawę. Za każdym razem. I choć nie kocham stolicy, bo kocham Lublin, to przyznaję, że jest między mną a Nią jakaś chemia. Warszawa mnie pociąga, mami, podnieca, kusi. Mam z nią związanych parę przepięknych wspomnień, ale to chyba nie o to chodzi. Chemia i już. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle, to jestem Gdzie Indziej. I jest tu strasznie wolny komputer, więc blogowanie mam mocno utrudnione. Odwyk. Ale przyjemny :)&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-6698671832036802185?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/6698671832036802185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=6698671832036802185' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6698671832036802185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/6698671832036802185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/warszawa-da-sie-lubic.html' title='Warszawa da się lubić...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8461715212888493537</id><published>2011-08-13T00:14:00.001+02:00</published><updated>2011-08-13T00:17:33.354+02:00</updated><title type='text'>Ku pamięci - ogród w lipcu</title><content type='html'>Strona północna, przed domem:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-h_vTJO4zNL4/TkWglgAewGI/AAAAAAAAALA/mZnz480CLNw/s1600/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-h_vTJO4zNL4/TkWglgAewGI/AAAAAAAAALA/mZnz480CLNw/s320/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona północno-zachodnia, czyli przy podjeździe:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mQHz0oqZLKI/TkWg88qC2JI/AAAAAAAAALE/2MxAyS9_M3k/s1600/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-mQHz0oqZLKI/TkWg88qC2JI/AAAAAAAAALE/2MxAyS9_M3k/s320/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona południowa, za domem, przy tarasie, jednoroczne posadzone na miejscu wiosennych tulipanów i&amp;nbsp;róża na pniu od Miłego. A, i zaplątał się też szczawik (ten z fioletowymi liśćmi) a to bylina przecież, bardzo fajna:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ebBdgsiImhY/TkWhWZhZaCI/AAAAAAAAALI/U1v020Mwhm8/s1600/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-ebBdgsiImhY/TkWhWZhZaCI/AAAAAAAAALI/U1v020Mwhm8/s320/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok na taras, jaki mają nasi sąsiedzi, jeśli wejdą do swojego warzywniaka i staną przy płocie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CZ1r5oV4X7Q/TkWk6bP1_GI/AAAAAAAAALU/LFpsG4mv0F8/s1600/taras3.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" naa="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-CZ1r5oV4X7Q/TkWk6bP1_GI/AAAAAAAAALU/LFpsG4mv0F8/s320/taras3.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona, yyy, południowo-zachodnia, zwana przeze mnie wsiową rabatką:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4nHHIYC-l2Y/TkWhvP9LDyI/AAAAAAAAALM/YNLInJ53_lI/s1600/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-4nHHIYC-l2Y/TkWhvP9LDyI/AAAAAAAAALM/YNLInJ53_lI/s320/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i strona wschodnia, oraz tzw. środek czyli pochlewik, południowe-południe:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vt__Iw8CRS4/TkWh-yoddvI/AAAAAAAAALQ/sxTcaYXu7L4/s1600/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu4.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-vt__Iw8CRS4/TkWh-yoddvI/AAAAAAAAALQ/sxTcaYXu7L4/s320/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celowo nie ma rzutów na plan dalszy, bo bieda z nędzą. Nie znamy się zupełnie na projektowaniu ogrodów, nie mamy kasy na fachowca, więc w tym roku wszystko jest tworzone&amp;nbsp;metodą prób i błędów (głównie błędów, jak sądzę). Nie pokazałam jeszcze tzw. starego ogrodu, ale to dlatego, że go nie ogarnęłam w tym roku. Wyrwałam tylko, co było zbędne i zostały róże,&amp;nbsp;piwonie i ostróżki oraz niestety maliny (lubię, ale w tym miejscu nie pasują, a Miły nie pozwala wyrwać choć mamy jeszcze wiele innych krzaków). Niestety, odwiedziłam ostatnio bloga&amp;nbsp;&lt;a href="http://ogrodija.blogspot.com/"&gt;Gai&lt;/a&gt;, więc już mi się nic w moim ogrodzie nie podoba. Pocieszam się, że mój mam dopiero od 11 miesięcy.&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki, żeby za rok wyglądało to o niebo lepiej. I żebyśmy znaleźli pomysł na te i pozostałe metry kwadratowe, bo zarówno przed domem, jak i za domem mamy jeszcze duuużo ziemi. No dobra, inni mają więcej (Gaja ma 7000m2), ale większość ma mniej (800-1000m2). Ja mam 2700. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm, ale i tak się cieszę że mam tyle ziemi, wiecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8461715212888493537?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8461715212888493537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8461715212888493537' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8461715212888493537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8461715212888493537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/ku-pamieci-ogrod-w-lipcu.html' title='Ku pamięci - ogród w lipcu'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-h_vTJO4zNL4/TkWglgAewGI/AAAAAAAAALA/mZnz480CLNw/s72-c/ogr%25C3%25B3d+w+lipcu2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7575301389389342611</id><published>2011-08-11T00:39:00.002+02:00</published><updated>2011-08-11T01:31:43.512+02:00</updated><title type='text'>Nie chwal dnia przed zachodem słońca...</title><content type='html'>Wietrzny, zimny, nudny dzień sierpniowy spędzony pod znakiem gotowania (zupa koperkowa, leczo) i pieczenia (ciasto marchewkowe), urozmaicany od czasu do czasu &lt;em&gt;występami &lt;/em&gt;małoletnich - podczas gdy inni ciężko pracowali,&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CNPWWtfeUy0/TkMNKcN3KMI/AAAAAAAAAK4/kMJQDFFBxkw/s1600/10-08-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-CNPWWtfeUy0/TkMNKcN3KMI/AAAAAAAAAK4/kMJQDFFBxkw/s320/10-08-11.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;znienacka - w wyniku mojego szalonego pomysłu oraz szalonej zgody Miłego - uprzyjemnił się wieczorną wycieczką do Kazimierza, który o tej porze (19.30-20.30) był niemal wyludniony, dzięki czemu wyraźniej widać było jego urok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wX1BOIFw0G4/TkMNS74COWI/AAAAAAAAAK8/JBdDVfqhkjc/s1600/10-08-kazimierz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-wX1BOIFw0G4/TkMNS74COWI/AAAAAAAAAK8/JBdDVfqhkjc/s320/10-08-kazimierz.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale żeby dzień ów stał się niezapomnianym, w drodze powrotnej auto nasze nagle całkowicie odmówiło posłuszeństwa. Perspektywa spędzenia nocy&amp;nbsp;w środku lasu, 20 km od domu nie wydawała się atrakcyjna, zwłaszcza dla małoletnich a i my nie mieliśmy na to szczególnej ochoty. Pchanie auta w całkowitych ciemnościach pod górkę nie było najprzyjemniejszą częścią wycieczki,&amp;nbsp;z górki było lepiej ale i tak bezowocnie. Atakowi paniki u córek zapobiegła moja oscarowa kreacja pt. "Nic się nie stało, wszystko będzie dobrze". Na szczęście rzeczywiście wszystko dobrze się skończyło, ale ciało zmęczone rolą Oazy Spokoju zemściło się okrutnym skurczem żołądka. A córki, zwłaszcza Duża, nie mogły zasnąć z emocji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem nie nazwałabym tego dnia nudnym, oj nie. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7575301389389342611?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7575301389389342611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7575301389389342611' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7575301389389342611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7575301389389342611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/nie-chwal-dnia-przed-zachodem-sonca.html' title='Nie chwal dnia przed zachodem słońca...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-CNPWWtfeUy0/TkMNKcN3KMI/AAAAAAAAAK4/kMJQDFFBxkw/s72-c/10-08-11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-642003987697905147</id><published>2011-08-10T00:56:00.000+02:00</published><updated>2011-08-10T00:57:06.529+02:00</updated><title type='text'>Dzień w Mieście - fotoreportaż</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-30YsR7y_ImE/TkG7QXMh8sI/AAAAAAAAAK0/LbXEkqcEMGM/s1600/09-08-11.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 443px; HEIGHT: 286px" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-30YsR7y_ImE/TkG7QXMh8sI/AAAAAAAAAK0/LbXEkqcEMGM/s400/09-08-11.jpg" width="474" height="309" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:NONE'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-642003987697905147?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/642003987697905147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=642003987697905147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/642003987697905147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/642003987697905147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/dzien-w-miescie-fotoreportaz.html' title='Dzień w Mieście - fotoreportaż'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-30YsR7y_ImE/TkG7QXMh8sI/AAAAAAAAAK0/LbXEkqcEMGM/s72-c/09-08-11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-3212478306970954578</id><published>2011-08-08T23:47:00.001+02:00</published><updated>2011-08-08T23:49:54.575+02:00</updated><title type='text'>Córki</title><content type='html'>Aktualnie na stanie posiadam dwie. Swoją i cudzą. Rodzoną i cioteczną. Małą i dużą. Między Małą i Dużą jest 5 lat różnicy. Mała jest jedynaczką, Duża ma dwóch młodszych braci. Mała chodzi do przedszkola, Duża do szkoły. Mała jest zodiakalnym Baranem, Duża też. Dlatego te 14 dni, które razem spędzą, dla każdej z nich jest w pewnym sensie obozem przetrwania. Dla Małej -&amp;nbsp;poznanie swojego "miejsca w szeregu",&amp;nbsp;rozpoznanie granicy pomiędzy uwielbieniem starszej siostry a pozostaniem sobą, nauka dzielenia się i ustępowania. Dla Dużej - próba samodzielności, przetrwania kilkunastu dni bez mamy,&amp;nbsp;taty&amp;nbsp;i braci, szkoła asertywnego wyrażania swoich potrzeb i przystosowania się do zwyczajów opiekunów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dla nas, czyli opiekunów - próba cierpliwości, nauka układania fryzur, szkoła sprawiedliwego traktowania&amp;nbsp;i podwójnego rodzicielstwa. Zapowiada się więc co najmniej interesująco ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BZJIfQSN_rE/TkBZQtF2e7I/AAAAAAAAAKs/q0QvSPi94uM/s1600/c%25C3%25B3rki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" naa="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-BZJIfQSN_rE/TkBZQtF2e7I/AAAAAAAAAKs/q0QvSPi94uM/s320/c%25C3%25B3rki.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-3212478306970954578?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/3212478306970954578/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=3212478306970954578' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3212478306970954578'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/3212478306970954578'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/corki.html' title='Córki'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BZJIfQSN_rE/TkBZQtF2e7I/AAAAAAAAAKs/q0QvSPi94uM/s72-c/c%25C3%25B3rki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1290789720016376866</id><published>2011-08-05T23:38:00.002+02:00</published><updated>2011-08-05T23:54:13.638+02:00</updated><title type='text'>Sianokosy i chwastobranie</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DmFawlJl5yg/Tjxi_KRyPtI/AAAAAAAAAKY/ETJuA4Gj0Mw/s1600/sianokosy.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-DmFawlJl5yg/Tjxi_KRyPtI/AAAAAAAAAKY/ETJuA4Gj0Mw/s320/sianokosy.jpg" style="clear: both; float: right; margin: 0px 0px 10px 10px;" width="320" /&gt;&lt;/a&gt; Sianokosy, czyli cotygodniowe koszenie trawy, były przedwczoraj. Kosił mój Miły. Dziś za to stosy suchej trawy czekały na zgrabienie i wrzucenie do kompostownika. Zgrabiłam. Wrzuciłam. Zajęło mi to absurdalną ilość czasu, jakieś 6 godzin, dzięki czemu ułozyłam Pierwsze Prawo Niedoświadczonego Ogrodnika. Brzmi ono tak: &lt;em&gt;Wszelkie prace ogrodowe zajmują nieskończenie więcej czasu niz jesteś to sobie w stanie wyobrazić&lt;/em&gt;. Nie myślcie sobie, ze mamy jakiegoś fioła na punkcie trawnika. Nie, nie. Nasz trawnik nie wygląda bynajmniej jak pole golfowe. Trawa ma słuzyć temu, zeby mozna było po niej chodzić boso, zeby rozłozyc koc, zeby biegać. Zresztą, zwazywszy na skład owego trawnika, bardziej adekwatną nazwą byłaby "chwastnik". No ale kosić toto trzeba. I zgrabiać. I wyrzucać do kompostownika. Którego zresztą nie mamy. Zamiast niego jest pryzma rozkładających się roślin. Wielka pryzma, na szczęście bezwonna - albo tak mi się wydaje :)&lt;br /&gt;Na kompost wyrzuciłam dziś 10 takich taczek siana. W związku z czym boli mnie teraz kazdy centymetr ciała. Tak to jest, jak się mieszczuch chwyta za grabie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji zgrabiania dokonałam wstrząsającego odkrycia:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9bEWVcNuh38/TjxjPS2vchI/AAAAAAAAAKc/y4Re74w0Ffc/s1600/DSCN0390.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-9bEWVcNuh38/TjxjPS2vchI/AAAAAAAAAKc/y4Re74w0Ffc/s320/DSCN0390.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;chwasty mogą rosnąć naprawdę wszędzie! No ja wiem, ze wszyscy to wiedzą. Ale nie wiecie, co jest na tym zdjęciu! Otóż jest to druga część "pochlewika" pozostałość fundamentu, czekająca na postawienie na niej altany. Ów fundament składa się zatem z betonu i cienkiej warstwy żółtego piachu. To wystarczy komosie, czy jak się zwie ta roślina, aby zapuścić korzenie.&amp;nbsp;Jakie więc&amp;nbsp;szanse w walce z TAKIMI chwastami ma ogrodnik taki jak ja - czyli nie używający chemii? Żadne, proszę państwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Ale tak naprawdę, to dzisiaj było baaaardzo sielsko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZnK_-NEbRmQ/TjxmcLkTBXI/AAAAAAAAAKg/YKpxBl1oMYY/s1600/sianokosy1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZnK_-NEbRmQ/TjxmcLkTBXI/AAAAAAAAAKg/YKpxBl1oMYY/s400/sianokosy1.jpg" t$="true" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img align="middle" alt="Posted by Picasa" border="0" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" style="-moz-background-clip: initial; -moz-background-inline-policy: initial; -moz-background-origin: initial; background: 0% 50%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1290789720016376866?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1290789720016376866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1290789720016376866' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1290789720016376866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1290789720016376866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/sianokosy-i-chwastobranie.html' title='Sianokosy i chwastobranie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-DmFawlJl5yg/Tjxi_KRyPtI/AAAAAAAAAKY/ETJuA4Gj0Mw/s72-c/sianokosy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-412460480373127041</id><published>2011-08-04T00:07:00.000+02:00</published><updated>2011-08-04T00:07:41.779+02:00</updated><title type='text'>Wyróżnienie</title><content type='html'>Taka ze mnie blogowa świeżonka, a już dostałam wyróżnienie od &lt;a href="http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/"&gt;aradhel&lt;/a&gt;. Wywołało ono we mnie mały atak paniki&amp;nbsp;(&lt;em&gt;o rety, co teraz powinnam zrobić???&lt;/em&gt;), ale już doszłam do siebie. Po pierwsze więc, bardzo dziękuję, aradhel. Po drugie, trzeba teraz się wziąć do roboty - napisać 7 rzeczy o sobie i wyróżnić kolejne osoby/blogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. W dzieciństwie marzyłam o zostaniu pisarką, bibliotekarką lub nauczycielką. Dorosłość przyniosła mi - w pewnym sensie - spełnienie tych marzeń, wszystkich jednocześnie. Szkoda tylko, że nie marzyłam o byciu bogatą...&lt;br /&gt;2. Przez siedem lat mojego życia byłam wegetarianką, przez 4 całkowitą, to znaczy nie jadłam również ryb. Teraz mięsa jadam, ale tylko od wielkiego dzwonu a wegetariańska dieta jest bliska mojemu sercu.&lt;br /&gt;3. Jako owa wegetarianka byłam bardzo aktywna społecznie - na przykład uczestnicząc w manifestacjach przeciwko męczeniu zwierząt w cyrkach. Ach, te ulotki rozdawane pod cyrkowym namiotem, ta konsternacja cyrkowych treserów i policjantów... Wielka była moja naiwność, ale wzrusza mnie to wspomnienie.&lt;br /&gt;4. Lubię jeździć samochodem, choć trochę się boję - odkąd mieszkam na wsi, zaliczyłam już dwie stłuczki (z mojej winy). Ale samochód daje mi uczucie wolności i chwile samotności, o które niełatwo jak się jest żoną i mamą.&lt;br /&gt;5. Najbardziej ze wszystkich rzeczy na świecie kocham książki. Kupować i czytać. Kupuję więcej niż jestem w stanie przeczytać, ale nie potrafię książki wypożyczyć, muszę mieć na własność. Lubię&amp;nbsp;też wracać do tych, które już czytałam - "Dumę i&amp;nbsp;uprzedzenie"&amp;nbsp;czytałam już na pewno 7 razy, a myślę że więcej.&lt;br /&gt;6.&amp;nbsp;Jestem kawoszem. Przez&amp;nbsp;lata wolałam herbatę, teraz jedno i drugie, choć kawa bardziej działa na moje zmysły. Ale musi być z ekspresu albo z kawiarki. Należę do tych szczęśliwców, którzy mogą ją pić nawet o godzinie 17.00.&lt;br /&gt;7. Jestem nocnym markiem. Kładę się spać między 1.00 a 2.00, nawet&amp;nbsp;gdy muszę wcześniej wstać. Na szczęście mam taką pracę, że to "wcześniej" to&amp;nbsp;7.00. Jednak nawet gdy się nie wyśpię i przez cały dzień ziewam, o godzinie 23.00 ożywam (może jestem wampirem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz nominacje:&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://mimo-za-monika.blogspot.com/"&gt;mimo-za-monika&lt;/a&gt;: za niesamowite przepisy, cudowne zdjęcia,&amp;nbsp;hart ducha i wieloletnią znajomość, która jest nienazwaną przyjaźnią chyba&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://dalekoodszosy.blogspot.com/"&gt;ZiŁ&lt;/a&gt;: jestem waszą fanką, to co robicie jest niezwykłe tak jak wasza miłość, którą widać "między słowami" &lt;br /&gt;- &lt;a href="http://zimno.blog.pl/"&gt;zimno&lt;/a&gt;: jesteś dla mnie jak siostra, choć Cię nie znam, ale tak jakbym znała - czytam od samego początku czyli od jakichś 10 lat!&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://mygreencanoe.blogspot.com/"&gt;Green Canoe&lt;/a&gt;: za najpiękniejszy blog, jaki do tej pory widziałam, wspaniałe zdjęcia i długie wpisy, które nie nudzą!&lt;br /&gt;- oczywiście &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;White Plate&lt;/a&gt;: sztuka kulinarna przez wielkie SZ, a do tego piękne zdjęcia, fascynujące opowieści i pasja!&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://laschejunk.blogspot.com/"&gt;Lasche Junk&lt;/a&gt;: znam Cię z forum muratora, w blogu podziwiam kreatywność, spontaniczność i wielką miłość do rodziny&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://szyciejestpiekne.blogspot.com/"&gt;Szycie jest piękne&lt;/a&gt;: wbrew nazwie nie tylko o szyciu, piękny blog o pięknym domu i bardzo interesująca gospodyni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej nie dam rady - będąc młodą blogerką nie znam zbyt wielu blogów. Nie wiem, czy można wyróżnić osobę od której dostało się wyróżnienie, w każdym razie chciałam powiedzieć, że &lt;a href="http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/"&gt;aradhel&lt;/a&gt; jest fajna ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7AZwdojcmP8/TjnF5cJzz8I/AAAAAAAAAKQ/9_6LTmcSfBo/s1600/onelovelyblogaward.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-7AZwdojcmP8/TjnF5cJzz8I/AAAAAAAAAKQ/9_6LTmcSfBo/s1600/onelovelyblogaward.jpg" t$="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-412460480373127041?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/412460480373127041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=412460480373127041' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/412460480373127041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/412460480373127041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/wyroznienie.html' title='Wyróżnienie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-7AZwdojcmP8/TjnF5cJzz8I/AAAAAAAAAKQ/9_6LTmcSfBo/s72-c/onelovelyblogaward.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4274211667965418368</id><published>2011-08-02T08:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-02T08:44:44.831+02:00</updated><title type='text'>Z notatnika rolnika</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gMmIlNwIYDo/TjeX94orKpI/AAAAAAAAAKA/aLd97vtU4fc/s1600/DSCN0325.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-gMmIlNwIYDo/TjeX94orKpI/AAAAAAAAAKA/aLd97vtU4fc/s320/DSCN0325.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Fasolkę szparagową trzeba siać porcjami - nie wolno wysiać wszystkich nasion naraz, bo się latem będzie miało do zebrania codziennie parę kilo. Kalendarz działkowca&amp;nbsp;(prezent od mamy) radzi, by wysiewać jeden-dwa rządki co 2 tygodnie.&amp;nbsp;Jak zauważyłam, rzecz dotyczy równie mocno sałaty, rzodkiewki, kopru, szpinaku&amp;nbsp;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jkuHLii8Ins/TjeZAyPr5YI/AAAAAAAAAKE/IvWlW1l1mpI/s1600/DSCN0351.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-jkuHLii8Ins/TjeZAyPr5YI/AAAAAAAAAKE/IvWlW1l1mpI/s320/DSCN0351.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Pomidory do rozwoju potrzebują dużo słońca i dużo wody. Jeśli jest samo słońce bez wody, to uschną i nic z nich nie będzie; jeśli sama woda bez słońca, to zaczynają gnić (płakać mi się chce, jak na nie patrzę). W przyszłym roku muszę pomyśleć o jakimś daszku. Chyba że nie będzie tak lało.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KPq1mJqPvTU/TjeZeDPTJYI/AAAAAAAAAKI/ja6RXBmNGrY/s1600/DSCN0342.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-KPq1mJqPvTU/TjeZeDPTJYI/AAAAAAAAAKI/ja6RXBmNGrY/s320/DSCN0342.JPG" t$="true" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Warto posadzić dużo cebuli i czosnku &lt;br /&gt;(podejrzewam, że cebulę też porcjami), bo dodaje się toto do wielu potraw, a przy okazji chronią one inne warzywa przed szkodnikami i chorobami (warzywa doskonałe!). Aha, podczas deszczowego lata pilnować, żeby czosnek nie zaczął gnić, sprawdzać i jeśli tak, to czym prędzej wyrywać i suszyć.&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_NWZHKKBuzk/Tjebc36UL_I/AAAAAAAAAKM/_LPPtcz82sE/s1600/aksamitka.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://2.bp.blogspot.com/-_NWZHKKBuzk/Tjebc36UL_I/AAAAAAAAAKM/_LPPtcz82sE/s320/aksamitka.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno między grządkami ma też sens sianie lub sadzenie kwiatów, takich jak aksamitka i nagietki. Aksamitki przeważnie są paskudne, ale ta jest świetna, bo nie dość że urodziwa, to jeszcze cała pachnie cytrynowo. Wniosek - nie uprzedzać się do żadnych roślin.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4274211667965418368?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4274211667965418368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4274211667965418368' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4274211667965418368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4274211667965418368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/z-notatnika-rolnika.html' title='Z notatnika rolnika'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gMmIlNwIYDo/TjeX94orKpI/AAAAAAAAAKA/aLd97vtU4fc/s72-c/DSCN0325.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4118826166009738613</id><published>2011-08-02T00:24:00.001+02:00</published><updated>2011-08-02T00:27:46.400+02:00</updated><title type='text'>Sens życia</title><content type='html'>&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-9W82aig5-X8/Tjcnwpg6G_I/AAAAAAAAAJQ/M69HOd48F2E/s400/sens%2B%25C5%25BCycia.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jedyne życie jakie ma sens, to życie towarzyskie&lt;/em&gt;. Tak podobno mawiał Edward Dziewoński. Odkąd mieszkam w domu, zaczynam się ku tej tezie przychylać. Ostatni weekend był szczególnie bogaty pod względem towarzyskim. Mam w związku z tym dwie refleksje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Dzięki Ci, Panie, za przyjaciół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Dzięki Ci, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Josephine_Cochrane"&gt;Josephine Cochrane&lt;/a&gt;, za wynalezienie zmywarki :)))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both;"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img align="middle" alt="Posted by Picasa" border="0" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" style="-moz-background-clip: initial; -moz-background-inline-policy: initial; -moz-background-origin: initial; background: 0% 50%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4118826166009738613?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4118826166009738613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4118826166009738613' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4118826166009738613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4118826166009738613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/08/sens-zycia_02.html' title='Sens życia'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9W82aig5-X8/Tjcnwpg6G_I/AAAAAAAAAJQ/M69HOd48F2E/s72-c/sens%2B%25C5%25BCycia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1693623717216952402</id><published>2011-07-30T01:14:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T01:14:38.930+02:00</updated><title type='text'>Czy wspominałam, że na wsi jest fajnie?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WFPl2LzGihE/TjM9TditfyI/AAAAAAAAAI4/uL_-YggXIYU/s1600/DSCN0216.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-WFPl2LzGihE/TjM9TditfyI/AAAAAAAAAI4/uL_-YggXIYU/s320/DSCN0216.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RZaoqOlxuxc/TjM9cOzIbkI/AAAAAAAAAI8/_K_eWmZ3KJY/s1600/DSCN0077.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="226" src="http://2.bp.blogspot.com/-RZaoqOlxuxc/TjM9cOzIbkI/AAAAAAAAAI8/_K_eWmZ3KJY/s320/DSCN0077.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0__LgBdCQ9Q/TjM9v1JenYI/AAAAAAAAAJA/vE7uyoKish4/s1600/DSCN0161.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="196" src="http://4.bp.blogspot.com/-0__LgBdCQ9Q/TjM9v1JenYI/AAAAAAAAAJA/vE7uyoKish4/s320/DSCN0161.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PIEDhMK1WpE/TjM-l7ARXgI/AAAAAAAAAJI/dZMBpJarUz0/s1600/DSCN0224.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-PIEDhMK1WpE/TjM-l7ARXgI/AAAAAAAAAJI/dZMBpJarUz0/s400/DSCN0224.JPG" t$="true" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1693623717216952402?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1693623717216952402/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1693623717216952402' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1693623717216952402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1693623717216952402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/czy-wspominaam-ze-na-wsi-jest-fajnie.html' title='Czy wspominałam, że na wsi jest fajnie?'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-WFPl2LzGihE/TjM9TditfyI/AAAAAAAAAI4/uL_-YggXIYU/s72-c/DSCN0216.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-9096403418511729458</id><published>2011-07-30T01:04:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T01:04:32.072+02:00</updated><title type='text'>Sztukmistrz(e) z Lublina</title><content type='html'>Festiwal trwa do niedzieli. Kto żyw i może, niech przyjeżdża, bo warto!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sztukmistrze.eu/pl/home"&gt;http://www.sztukmistrze.eu/pl/home&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nga856a2jbk/TjM7cnFg7FI/AAAAAAAAAI0/aYpTqeSE79U/s1600/DSCN0277.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-nga856a2jbk/TjM7cnFg7FI/AAAAAAAAAI0/aYpTqeSE79U/s400/DSCN0277.JPG" t$="true" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-9096403418511729458?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='' href='http://www.sztukmistrze.eu/pl/home' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/9096403418511729458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=9096403418511729458' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9096403418511729458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9096403418511729458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/sztukmistrze-z-lublina.html' title='Sztukmistrz(e) z Lublina'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nga856a2jbk/TjM7cnFg7FI/AAAAAAAAAI0/aYpTqeSE79U/s72-c/DSCN0277.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-9179939275847240270</id><published>2011-07-30T00:51:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T00:51:42.303+02:00</updated><title type='text'>Pochlewik</title><content type='html'>Pamiętacie jeszcze paskudny chlewik? Wyglądał &lt;a href="http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/dziakowe-metamorfozy.html"&gt;tak&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz - uwaga, uwaga, werble grają - tadam!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9hgrcCUD0_c/TjM3_mhnaXI/AAAAAAAAAIc/8iT2bwb3Bnc/s1600/pochlewik4.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="215" src="http://3.bp.blogspot.com/-9hgrcCUD0_c/TjM3_mhnaXI/AAAAAAAAAIc/8iT2bwb3Bnc/s320/pochlewik4.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I niektóre szczegóły:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juka karolińska&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VALgVVcbtzM/TjM4OexIq1I/AAAAAAAAAIg/Aw9CmD1Fb3k/s1600/juka.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-VALgVVcbtzM/TjM4OexIq1I/AAAAAAAAAIg/Aw9CmD1Fb3k/s320/juka.JPG" t$="true" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sosna himalajska (mam nadzieję, że przetrwa zimę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NOAe9F1Uu3A/TjM4jH6FF-I/AAAAAAAAAIk/bWw_ssZUJJU/s1600/sosna.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-NOAe9F1Uu3A/TjM4jH6FF-I/AAAAAAAAAIk/bWw_ssZUJJU/s320/sosna.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozchodnik kupiony na wyraźne życzenie Córy&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ui5aTdxam3Q/TjM448tuqeI/AAAAAAAAAIo/tHHeezbml4w/s1600/rozchodnik.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="199" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ui5aTdxam3Q/TjM448tuqeI/AAAAAAAAAIo/tHHeezbml4w/s320/rozchodnik.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I trawy - turzyce i koeleria&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IwEFiQIDNTo/TjM5IaPG6yI/AAAAAAAAAIs/qEtwKZ1f2_Q/s1600/trawy.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-IwEFiQIDNTo/TjM5IaPG6yI/AAAAAAAAAIs/qEtwKZ1f2_Q/s320/trawy.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze klon palmowy i 3 berberysy. Będzie kiedyś altanka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-9179939275847240270?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/9179939275847240270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=9179939275847240270' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9179939275847240270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9179939275847240270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/pochlewik.html' title='Pochlewik'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9hgrcCUD0_c/TjM3_mhnaXI/AAAAAAAAAIc/8iT2bwb3Bnc/s72-c/pochlewik4.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5533445120780759689</id><published>2011-07-29T00:05:00.000+02:00</published><updated>2011-07-29T00:05:45.915+02:00</updated><title type='text'>Sielskie śledztwo cz.3</title><content type='html'>Nie bez winy jest i Chełmoński, a właściwie to, że najlepiej znamy te dwa jego obrazy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tObE-bWwmj0/TjHcdj78EiI/AAAAAAAAAH0/u7_JJzI-9_U/s1600/che%25C5%2582mo%25C5%2584ski+babie+lato.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="243" src="http://2.bp.blogspot.com/-tObE-bWwmj0/TjHcdj78EiI/AAAAAAAAAH0/u7_JJzI-9_U/s320/che%25C5%2582mo%25C5%2584ski+babie+lato.jpg" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Babie lato"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fK6L8mNNejA/TjHcrj8zf0I/AAAAAAAAAH4/UvuFmnr0sUg/s1600/ch_bociany.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://1.bp.blogspot.com/-fK6L8mNNejA/TjHcrj8zf0I/AAAAAAAAAH4/UvuFmnr0sUg/s320/ch_bociany.jpg" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Bociany"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i czy wygląda to nie-sielsko???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrazy znalazłam &lt;a href="http://laliny.republika.pl/mal1.htm"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5533445120780759689?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5533445120780759689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5533445120780759689' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5533445120780759689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5533445120780759689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/sielskie-sledztwo-cz3.html' title='Sielskie śledztwo cz.3'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tObE-bWwmj0/TjHcdj78EiI/AAAAAAAAAH0/u7_JJzI-9_U/s72-c/che%25C5%2582mo%25C5%2584ski+babie+lato.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5027443930373436951</id><published>2011-07-29T00:00:00.001+02:00</published><updated>2011-07-29T00:01:36.437+02:00</updated><title type='text'>Sielskie śledztwo cz.2</title><content type='html'>Nie może zabraknąć i wieszcza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;(…)&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;em&gt;Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,&lt;/em&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; tab-stops: 269.25pt;"&gt;&lt;em&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem&lt;/b&gt;;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;em&gt;Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Oczywiście Mickiewicz, I księga Pana Tadeusza&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5027443930373436951?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5027443930373436951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5027443930373436951' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5027443930373436951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5027443930373436951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/sielskie-sledztwo-cz2.html' title='Sielskie śledztwo cz.2'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1721093098675429057</id><published>2011-07-28T23:48:00.000+02:00</published><updated>2011-07-28T23:48:25.181+02:00</updated><title type='text'>Sielskie śledztwo cz. 1</title><content type='html'>Zaczęłam się zastanawiać, a właściwie sobie przypominać, kto nam zrobił pranie mózgu na temat wsi. Znalazłam pierwszego winnego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;em&gt;Wsi spokojna, wsi wesoła, &lt;br /&gt;Który głos twej chwale zdoła? &lt;br /&gt;Kto twe &lt;span style="color: black;"&gt;wczasy, &lt;/span&gt;kto pożytki &lt;br /&gt;Może wspomnieć za raz wszytki? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek w twej pieczy uczciwie &lt;br /&gt;Bez wszelakiej lichwy żywie; &lt;br /&gt;Pobożne jego staranie &lt;br /&gt;I bezpieczne nabywanie. &lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;Oracz pługiem zarznie w ziemię; &lt;br /&gt;Stąd i siebie, i swe plemię, &lt;br /&gt;Stąd roczną czeladź i wszytek &lt;br /&gt;Opatruje swój dobytek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jemu sady obradzają, &lt;br /&gt;Jemu pszczoły miód dawają; &lt;br /&gt;Nań przychodzi z owiec wełna &lt;br /&gt;I zagroda jagniąt pełna.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;A gospodarz wziąwszy siatkę &lt;br /&gt;Idzie mrokiem na usadkę &lt;br /&gt;Albo sidła stawia w lesie; &lt;br /&gt;Jednak zawżdy co przyniesie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rzece ma gęste więcierze, &lt;br /&gt;Czasem wędą ryby bierze; &lt;br /&gt;A rozliczni ptacy wkoło &lt;br /&gt;Ozywają się wesoło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dzień tu, ale jasne zorze &lt;br /&gt;Zapadłyby znowu w morze, &lt;br /&gt;Niżby mój głos wyrzekł wszytki &lt;br /&gt;Wieśne wczasy i pożytki.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan Kochanowski - Pieśń świętojańska o Sobótce, fragmenty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1721093098675429057?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1721093098675429057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1721093098675429057' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1721093098675429057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1721093098675429057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/sielskie-sledztwo-cz-1.html' title='Sielskie śledztwo cz. 1'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-101666348383326763</id><published>2011-07-28T23:25:00.008+02:00</published><updated>2011-07-28T23:37:00.662+02:00</updated><title type='text'>O świerzopie</title><content type='html'>&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Konstanty Ildefons Gałczyński&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ofiara świerzopa&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jest w I Księdze "Pana Tadeusza"&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="pubContent"&gt;&lt;em&gt;taki ustęp, panie doktorze:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała..."&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;I właśnie przez ten świerzop neurastenia cała...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;O Boże, Boże...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Bo, gdy spytałem Kridla, co to takiego świerzop,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Kridl odpowiedział: - Hm, może to jaki przyrząd?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Potem pytałem Pigonia,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;a Pigoń podniósł ramiona.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Potem ryłem w cyklopediach,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;w katalogach i w słownikach,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;w staropolskich trajediach,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;i w herbarzach, i w zielnikach...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Idzie jesień i zima.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ale świerzopa ni ma.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Już szepcą naokół panie:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- cóż się zrobiło z chłopa!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dziękuję, panie Adamie!!!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jestem ofiara świerzopa.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiersz ten rozbawia mnie od lat. A w tym roku nabrał szczególnego znaczenia, odkąd plewiąc chwasty widzę pola malowane "zbożem rozmaitem". &lt;br /&gt;Też się czuję chwilami "ofiarą świerzopa", tylko w trochę innym&amp;nbsp;sensie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż się sama zaciekawiłam, czym jest świerzop. Otóż Wikipedia twierdzi, że:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;"Świerzop - dawna regionalna nazwa niektórych gatunków &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ro%C5%9Bliny" title="Rośliny"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;roślin&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;. Wg większości &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/XIX_wiek" title="XIX wiek"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;XIX-wiecznych&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt; autorów, nazwa &lt;i&gt;świerzop&lt;/i&gt; stosowana była na &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Litwa" title="Litwa"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;Litwie&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt; dla &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rzodkiew_%C5%9Bwirzepa" title="Rzodkiew świrzepa"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;rzodkwi świrzepy&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;, świerzopem nazywano również &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gorczyca_polna" title="Gorczyca polna"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;gorczycę polną&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;, tzw. ognichę, o złocistożółtych kwiatach. Prawdopodobnie w tym ostatnim znaczeniu użył tej nazwy &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz" title="Adam Mickiewicz"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;Mickiewicz&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt; w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Tadeusz" title="Pan Tadeusz"&gt;&lt;span style="color: windowtext;"&gt;Panu Tadeuszu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt 36pt;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Gdzie bursztynowy świerzop, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gryka" title="Gryka"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;gryka&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt; jak śnieg biała&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt 36pt;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Gdzie panieńskim rumieńcem &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzi%C4%99cielina" title="Dzięcielina"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;dzięcielina&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt; pała&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Nazwą &lt;i&gt;świerzop&lt;/i&gt; określano niekiedy dziki, żółtokwitnący gatunek &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Koniczyna" title="Koniczyna"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: windowtext; font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;koniczyny&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;."&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzięcielina? Voila:&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;"Dzięcielina&lt;/span&gt; – dawna regionalna nazwa różnych gatunków &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ro%C5%9Bliny_pastewne" title="Rośliny pastewne"&gt;&lt;span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;roślin pastewnych&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; z rodziny &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bobowate" title="Bobowate"&gt;&lt;span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;bobowatych&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (motylkowatych), zwłaszcza &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Koniczyna_bia%C5%82or%C3%B3%C5%BCowa" title="Koniczyna białoróżowa"&gt;&lt;span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;koniczyny białoróżowej&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucerna_sierpowata" title="Lucerna sierpowata"&gt;&lt;span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;lucerny&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sparceta_siewna" title="Sparceta siewna"&gt;&lt;span style="color: windowtext; text-decoration: none; text-underline: none;"&gt;sparcety&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Według Geralda Wyżyńskiego tajemniczo dziś brzmiąca nazwa dzięcielina to koniczyna białoróżowa, którą właśnie pod koniec XVIII w. wprowadzono na Litwie do uprawy. Jej kwitnące łany miały z daleka widoczny, przypominający rumieniec białoróżowy kolor w różnych odcieniach" (też Wikipedia).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt 36pt;"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-101666348383326763?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/101666348383326763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=101666348383326763' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/101666348383326763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/101666348383326763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/o-swierzopie.html' title='O świerzopie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7957885642924556348</id><published>2011-07-28T00:38:00.000+02:00</published><updated>2011-07-28T00:38:10.101+02:00</updated><title type='text'>Sielsko nie-anielsko czyli PRAWDZIWE życie na wsi</title><content type='html'>Problem z nami, mieszczuchami zmęczonymi miastem polega na tym, że idealizujemy wiejskie życie. Marząc o domku na przedmieściach/wsi skupiamy się tylko na własnych, sielskich i bardzo naiwnych fantazjach, nie słuchając żadnych głosów krytycznych. Wydaje nam się, że mieszkanie w domu to pasmo szczęśliwości - picie kawy na tarasie, dużo miejsca na wszystko, piękny ogród i - co słyszałam wielokrotnie - cisza, spokój. W rzeczywistości jest trochę inaczej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawa na tarasie... najczęściej jest na nią za zimno albo za gorąco lub zbyt deszczowo; często też nie ma na nią czasu. Ale jak już jest, to oczywiście smakuje cudownie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo przestrzeni... metraż przeciętnego domku jest zdecydowanie większy niż metraż przeciętnego mieszkania w bloku, ale... sprzątnięcie 120 czy 160 metrów kwadratowych to nie lada wysiłek. Warto wiedzieć, że w domu jest ZAWSZE brudno. Jak się mieszka w bloku na piętrze wyższym niż najniższe, to wszelki brud z butów zostawiamy na klatce schodowej albo w windzie.&amp;nbsp;Mieszkając w domu, wszystko wnosimy do swojego wiatrołapu albo hallu, skąd roznosi się w tajemniczych okolicznościach na resztę domu. Oczywiście można mieć "panią do sprzątania" ale tak naprawdę powinna ona przychodzić codziennie. Stać was na to?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogród... cudownie mieć piękny, ale to ciężka praca od marca do listopada. Gdy pracuje się zawodowo i wraca do domu nawet o 16.00, to staje się przed wyborem: zająć się ogrodem czy domem? Nie da się jednocześnie ogarnąć jednego i drugiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza i spokój... W zasadzie jest, poza chwilami gdy przez wieś jedzie traktor, tir albo samochód. I przygotujcie sobie zatyczki do uszu na lato, bo jazgot wiejskich psów nie daje spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posiadanie własnego domu to jak zarządzanie przedsiębiorstwem. W bloku wszystko za nas robią krasnoludki. W domu musimy sami zadbać o wszystko, to znaczy:&lt;br /&gt;- podpisać umowę ze "śmieciarzami" i co tydzień lub miesiąc wystawiać odpowiednio przygotowane śmieci w odpowiednie miejsce. Problem jest wtedy, gdy planujemy dłuższy wyjazd, bo mamy do wyboru: wystawić śmieci 2 tygodnie wcześniej żeby śmierdziały w całej wsi, albo ominąć kolejkę (ale trzeba i tak zapłacić).&lt;br /&gt;- załatwić sobie szambiarza i co jakiś czas zaglądać, czy szambo już pełne czy jeszcze nie. Potem dzwonić do człowieka żeby przyjechał, podeptał nasze rośliny i nasmrodził w całej okolicy (punkt ten nie dotyczy oczywiście szczęśliwców podłączonych do kanalizacji/oczyszczalni)&lt;br /&gt;- zadbać o ogrzewanie. Do wyboru jest gazowe, elektryczne albo węglowe. Gazowe możliwe, jeśli mamy dociągnięty gaz. Jeśli nie, trzeba nieźle zapłacić. Elektryczne drogie jak cholera a węglowe strasznie upierdliwe - kupić węgiel, miał i drewno, dostarczać regularnie do kotłowni, rozpalać w piecu i kombinować, co zrobić z dziką ilością popiołu. No i czyścić całe mieszkanie z czarnego brudu.&lt;br /&gt;- zadbać o ciepłą wodę. Jeśli mamy piec węglowy to zimą/jesienią trzeba w nim napalić, żeby się wykąpać zaś wiosną i latem korzysta się z bojlera, który trzeba włączyć (my stale zapominamy). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto życie na wsi niesie za sobą takie prace, jak:&lt;br /&gt;- odśnieżanie zimą, i to codziennie albo kilka razy dziennie; użeranie się z błotem pośniegowym i modlenie się, żeby nie spadło więcej śniegu. Oczywiście w mieście z osiedla też trudno wyjechać, ale przynajmniej można dotrzeć do pracy pieszo.&lt;br /&gt;- wiosną, latem i jesienią odchwaszczanie ogródka, w zasadzie codziennie&lt;br /&gt;-&amp;nbsp; codzienne dojazdy do pracy: musimy mieć zawsze zdrowy kręgosłup i kolana, oraz sprawne auto; oczywiście można też jeździć do miasta busem, ale jak się ma dzieci i pracę to jest to cokolwiek trudne&lt;br /&gt;- wymiana butli gazowej, jeśli nie mamy gazu ziemnego; problem w tym, że na butli nie ma kontrolki i nigdy nie wiadomo, kiedy gaz się skończy&lt;br /&gt;- czyszczenie kominów, samodzielnie albo z pomocą kominiarza; punkt zupełnie nieistniejący w rzeczywistości blokowej&lt;br /&gt;- chodzenie po schodach kilka/kilkanaście razy dziennie (jeśli mamy dom piętrowy); poprawia nieco wygląd pośladków ale przede wszystkim powoduje ból ud&lt;br /&gt;- użeranie się z dziką ilością much i muszek, których jest więcej niż w mieście, łatwo im wlecieć do domu oraz są bardzo upierdliwe&lt;br /&gt;- użeranie się z wiejską zwierzyną: krety, nornice, pędraki, gąsienice, chrabąszcze, i milion innych szkodników&lt;br /&gt;- podlewanie ogródka, przy suchym lecie codziennie, przy mokrym modlimy się żeby nam rośliny nie pogniły&lt;br /&gt;- koszenie trawnika, co najmniej 2 razy w tygodniu&lt;br /&gt;- wszelkie naprawy i sprawy okołodomowe musimy załatwić sami - od braku prądu po zniszczony dach - nie da się zadzwonić do spółdzielni, która wszystko załatwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno jeszcze coś pominęłam.&amp;nbsp;Z tego wynika, że najlepiej byłoby mieć dom w mieście, metraż maksymalnie 100m2, a w ogrodzie wyłącznie tuje i&amp;nbsp;beton. Tylko że nijak się to ma do sielskości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem jeśli chcesz mieć sielsko, drogi mieszczuchu, to przygotuj się na całoroczne zapierniczanie. Albo wynajmij ogrodnika, sprzątaczkę, elektryka i hydraulika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I żeby było jasne: nie tęsknię za wieżowcem. Ale widzę, jak bardzo byłam naiwna w tych marzeniach o sielskości. I z całą pewnością nie jestem w tym jedyna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7957885642924556348?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7957885642924556348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7957885642924556348' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7957885642924556348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7957885642924556348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/sielsko-nie-anielsko-czyli-prawdziwe.html' title='Sielsko nie-anielsko czyli PRAWDZIWE życie na wsi'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-9026024623833111365</id><published>2011-07-26T10:59:00.002+02:00</published><updated>2011-07-26T11:05:22.437+02:00</updated><title type='text'>Na pocieszenie - plony z własnego ogródka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wChK2FZVETI/Ti5_p3aXdAI/AAAAAAAAAHk/C2cqGiM0NJg/s1600/DSCN0048.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-wChK2FZVETI/Ti5_p3aXdAI/AAAAAAAAAHk/C2cqGiM0NJg/s320/DSCN0048.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pory najpierw siałam do doniczek, mają piękne turkusowe błyszczące nasionka. Potem przesadziłam do ziemi, za wcześnie bo były grubości wykałaczki a powinny ołówka. Ale i tak się przyjęły. Marchewka, pietruszka i buraki siane wprost do gruntu. Pietruszkowy korzeń rośnie baaardzo długo (nać nie, w związku z tym mam łany naci, komu, komu?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gip_XAoiMrU/Ti6AXJjj5jI/AAAAAAAAAHo/gAB42xXCS-w/s1600/DSCN0050.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-gip_XAoiMrU/Ti6AXJjj5jI/AAAAAAAAAHo/gAB42xXCS-w/s320/DSCN0050.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Cebulka dymka, w przyszłym roku posadzę znacznie więcej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OE61g_xgSvQ/Ti6AnrUT_DI/AAAAAAAAAHs/V8ml-6uYOrc/s1600/DSCN0069.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-OE61g_xgSvQ/Ti6AnrUT_DI/AAAAAAAAAHs/V8ml-6uYOrc/s320/DSCN0069.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Cukinia, moja wielka radość. Nieodmiennie mnie zachwyca fakt, że z nasionka może wyrosnąć coś takiego. Cud stworzenia, porównywalny z narodzinami dziecka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-J9vzbVhOo6w/Ti6BJde826I/AAAAAAAAAHw/9FOoQOrclcQ/s1600/DSCN0138.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-J9vzbVhOo6w/Ti6BJde826I/AAAAAAAAAHw/9FOoQOrclcQ/s320/DSCN0138.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;No i własny czosnek. Będę chyba musiała wyrwać cały z grządek, bo mi zgnije przez tę pogodę. Też muszę posadzić znacznie więcej i to już w tym roku, w październiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, troszkę się pocieszyłam. Ale tylko troszkę, bo zgadnijcie, kto się natyrał w ogródku, żeby mieć takie warzywka?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-9026024623833111365?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/9026024623833111365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=9026024623833111365' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9026024623833111365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9026024623833111365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/na-pocieszenie-plony-z-wasnego-ogrodka.html' title='Na pocieszenie - plony z własnego ogródka'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-wChK2FZVETI/Ti5_p3aXdAI/AAAAAAAAAHk/C2cqGiM0NJg/s72-c/DSCN0048.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7895301936202473859</id><published>2011-07-26T10:43:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T10:43:16.468+02:00</updated><title type='text'>Duma i uprzedzenie</title><content type='html'>Pisze u siebie &lt;a href="http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/"&gt;aradhel&lt;/a&gt; o tęsknocie za wsią. Otóż we mnie takiej tęsknoty nie ma. Wychowałam się w mieście, wprawdzie niewielkim. Mieszkałam w domu przy ostatniej ulicy w owym mieście i bardzo tam było... wiejsko w zasadzie. Wielu sąsiadów miało swoje świnie, kury, konie, krowy, króliki, że nie wspomnę o gołębiach. Ale... w mojej rodzinie słowo "wieś" zawsze miało negatywne konotacje. "Wyglądasz jak baba ze wsi", "wsiowy chamek", "ale z Ciebie wieśniara", "wiochmen" to jedne z najbardziej obraźliwych określeń, jakie słyszałam w dzieciństwie, oczywiście nie tylko w mojej rodzinie tak się mówiło. Wcale nie jestem z tego dumna, ale poczułam się mocno dotknięta, gdy moja ciotka na wieść o naszej przeprowadzce tutaj powiedziała do mnie "to teraz już jesteś kobietą ze wsi". Obraziłam się niemal. Przez ten negatywny &lt;em&gt;matrix&lt;/em&gt; wsi jest mi bardzo trudno się tu zaaklimatyzować. We wrześniu minie rok, a ja wciąż się emocjonalnie miotam. Wykonuję różne psychologiczne sztuczki, żeby się nie czuć kobietą ze wsi. Na przykład wytłumaczyłam sobie we wrześniu, że nie mieszkam na wsi, tylko pod miastem. Oraz przez osiem miesięcy nie przerejestrowywałam auta, żeby nie mieć &lt;em&gt;wiejskich&lt;/em&gt; tablic. Moje dziecko jeździ do przedszkola w Mieście, poważnie zastanawiam się nad szkołą. Lekarza mamy w Mieście, zakupy też robimy głównie tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zawsze będę się czuć jak źle przesadzona roślina?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-94JhZILrG5w/Ti597hFBM4I/AAAAAAAAAHg/hWXEmjEVo7o/s1600/DSCN9998.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://3.bp.blogspot.com/-94JhZILrG5w/Ti597hFBM4I/AAAAAAAAAHg/hWXEmjEVo7o/s320/DSCN9998.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7895301936202473859?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7895301936202473859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7895301936202473859' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7895301936202473859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7895301936202473859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/duma-i-uprzedzenie.html' title='Duma i uprzedzenie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-94JhZILrG5w/Ti597hFBM4I/AAAAAAAAAHg/hWXEmjEVo7o/s72-c/DSCN9998.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5245804197278862941</id><published>2011-07-25T23:38:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T23:38:17.493+02:00</updated><title type='text'>Fauna</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jd0u00vcBDg/Ti3iSP8jBGI/AAAAAAAAAHM/fIL7P8X_nVk/s1600/DSCN0142.JPG"&gt;&lt;img border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-jd0u00vcBDg/Ti3iSP8jBGI/AAAAAAAAAHM/fIL7P8X_nVk/s400/DSCN0142.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze dzisiejszy zwierz na nagietku, bom bardzo dumna ze zdjęcia.&lt;br /&gt;Jak widać, czytnik kart juz posiadam. Zadzwoniłam do Miłego i kupił. Całe szczęście ;)&lt;div style='clear:both; text-align:NONE'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5245804197278862941?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5245804197278862941/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5245804197278862941' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5245804197278862941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5245804197278862941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/fauna.html' title='Fauna'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-jd0u00vcBDg/Ti3iSP8jBGI/AAAAAAAAAHM/fIL7P8X_nVk/s72-c/DSCN0142.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-9178164104651526594</id><published>2011-07-25T23:36:00.002+02:00</published><updated>2011-07-26T00:00:31.216+02:00</updated><title type='text'>Lublin, kochany Lublin...</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tOEFmB3_0vg/Ti3h2_rL74I/AAAAAAAAAHE/nhXfgCaIrpA/s1600/lublin.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-tOEFmB3_0vg/Ti3h2_rL74I/AAAAAAAAAHE/nhXfgCaIrpA/s400/lublin.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic na to nie poradzę - kocham to miasto miłością bezwarunkową. A Starówka piękna w kazdą pogodę, tutaj chwilę przed burzą.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(To przede wszystkim dla Ciebie, paellos)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both;"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img align="middle" alt="Posted by Picasa" border="0" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" style="-moz-background-clip: initial; -moz-background-inline-policy: initial; -moz-background-origin: initial; background: 0% 50%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-9178164104651526594?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/9178164104651526594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=9178164104651526594' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9178164104651526594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9178164104651526594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/lublin-kochany-lublin.html' title='Lublin, kochany Lublin...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tOEFmB3_0vg/Ti3h2_rL74I/AAAAAAAAAHE/nhXfgCaIrpA/s72-c/lublin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-9101727369314268392</id><published>2011-07-25T23:26:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T23:26:11.479+02:00</updated><title type='text'>I znów piosenka z dzieciństwa...</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8GZZasgNzj4/Ti3fcjuPG8I/AAAAAAAAAG8/qe830bSCHQs/s1600/deszczowe%2Blato.jpg"&gt;&lt;img border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-8GZZasgNzj4/Ti3fcjuPG8I/AAAAAAAAAG8/qe830bSCHQs/s400/deszczowe%2Blato.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Lato, deszczowe lato,&lt;br /&gt;na przekór ludziom, na przekór kwiatom&lt;br /&gt;la la la&lt;br /&gt;lato, deszczowe lato,&lt;br /&gt;ze nawet świerszcze nie mogą grać.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śpiewałam tę piosenkę przy ognisku, w czasach harcerskich czyli jakieś 20 lat temu. Jest to dowód na to, ze deszczowe lata się zdarzały. Obecnie jest nawet lepiej, bo &lt;em&gt;moje &lt;/em&gt;świerszcze grają jak szalone.&lt;div style='clear:both; text-align:NONE'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-9101727369314268392?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/9101727369314268392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=9101727369314268392' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9101727369314268392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9101727369314268392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/i-znow-piosenka-z-dziecinstwa.html' title='I znów piosenka z dzieciństwa...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8GZZasgNzj4/Ti3fcjuPG8I/AAAAAAAAAG8/qe830bSCHQs/s72-c/deszczowe%2Blato.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-4881795600049711738</id><published>2011-07-25T23:20:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T23:20:52.689+02:00</updated><title type='text'>Nornica story</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CTQ9ez_U8_4/Ti3eM6tP48I/AAAAAAAAAG0/xiBtxwaZLc4/s1600/nornica.jpg"&gt;&lt;img border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-CTQ9ez_U8_4/Ti3eM6tP48I/AAAAAAAAAG0/xiBtxwaZLc4/s400/nornica.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:NONE'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-4881795600049711738?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/4881795600049711738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=4881795600049711738' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4881795600049711738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/4881795600049711738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/nornica-story.html' title='Nornica story'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-CTQ9ez_U8_4/Ti3eM6tP48I/AAAAAAAAAG0/xiBtxwaZLc4/s72-c/nornica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-413992018378193946</id><published>2011-07-25T11:24:00.002+02:00</published><updated>2011-07-25T12:42:20.089+02:00</updated><title type='text'>Nienajlepszy początek tygodnia</title><content type='html'>W moim wypieszczonym lawendowo-różanym ogródku nornica dziś w nocy urządziła sobie niezłą imprezę. Naliczyłam 11 dołów, a właściwie korytarzy. Podkopane lawendy, dziury tuż przy korzeniach. Niech ją szlag trafi. Pojechałam do ogrodniczego i kupiłam truciznę. I tak oto ja, była wegetarianka i aktualna ekolożka, przeciwniczka wszelkiej chemii w ogrodzie, z pełną premedytacją zakupiłam i użyłam trującej substancji w celu zamordowania niewinnego zwierzęcia (bo co ono winne, że zachowuje się tak, jak je stworzyła natura?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To dopiero porażka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-T3CZCNZgmKc/Ti01p12y3fI/AAAAAAAAAGo/DANddpsY4NA/s1600/nornica.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="215" src="http://1.bp.blogspot.com/-T3CZCNZgmKc/Ti01p12y3fI/AAAAAAAAAGo/DANddpsY4NA/s320/nornica.jpg" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Nornica wygląda tak:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Śliczne małe zwierzątko, które chcę zamordować. Zdjęcie &lt;a href="http://www.fotoplatforma.pl/fotografia/pl/4152/"&gt;stąd&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałam jednocześnie z tego miejsca zapytać te siedem kotów, które odwiedzają stale naszą działkę - gdzie wy, kocury, byłyście, gdy nornica masakrowała moją rabatkę, hę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A druga porażka jest taka, że zdjęć nie będzie, bo zepsuł mi się czytnik kart. A tak chciałam wrzucić zdjęcia pewnej Starówki! Mam, owszem, kabelek do bezpośredniej łączności aparatu z kompem, ale wsiąkła gdzieś płyta z programem. Do sklepu elektronicznego mam daleko, ale i tak jest bardziej prawdopodobne, że ten czytnik kupię, niż że znajdę płytkę. Nie dlatego, że jestem jakąś spektakularną bałaganiarą. Wręcz przeciwnie, tyle że niektóre rzeczy w moim domu nie zostały posegregowane od czasu wprowadzenia się tutaj. Wrzuciłam je gdzieś, opróżniając przeprowadzkowy karton, i&amp;nbsp;od września sobie gdzieś&amp;nbsp;są. Dlaczego nie&amp;nbsp;sprzątam? Oczywiście z powodu permanentnego braku czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście zdarzyły się też dwie rzeczy, które poprawiły mi humor. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza - szczery uśmiech kasjera w pewnym &lt;em&gt;sklepie dla ubogich&lt;/em&gt;. Kasjer uśmiechał się tak do wszystkich klientów. Oczywiście mogłabym sobie pomyśleć z przekąsem "ciekawe, jak długo będzie się tak uśmiechał", ale jego szczera gęba rozjaśniła mnie od środka. &lt;br /&gt;Druga - kupiłam rudbekię dwubarwną, o &lt;a href="http://www.grono.com.pl/kwiaty?wid=100&amp;amp;pn=5"&gt;taką&lt;/a&gt;, bo skoro już byłam w ogrodniczym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9l4CGfTWidY/Ti1HC3CFMEI/AAAAAAAAAGs/4r4DCKJmfzg/s1600/rudbekia.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-9l4CGfTWidY/Ti1HC3CFMEI/AAAAAAAAAGs/4r4DCKJmfzg/s320/rudbekia.jpg" t$="true" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wolę tę całkiem żółtą, ale nie było. Kiedyś ją znajdę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśleć, że jako dziecko nie cierpiałam tych kwiatów. Później zresztą też, zachwyciły mnie dopiero w tamtym roku, kiedy zobaczyłam ich łany na olsztyńskich działkach we wrześniu. Wrzesień to początek mojej depresji, więc bardzo mi trzeba roślin, które kwitną albo przebarwiają się właśnie jesienią. Myślę też o kupieniu &lt;a href="http://www.drzewapolski.pl/Drzewa/Oczar/Oczar.html"&gt;oczaru &lt;/a&gt;oraz &lt;a href="http://www.dzialkowcy.info/phpBB2/printview.php?t=3980&amp;amp;start=0&amp;amp;sid=d45e3b085b600e59662e061b53f22c78"&gt;kaliny bodnanteńskiej&lt;/a&gt;, bo one kwitną zimą!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-413992018378193946?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/413992018378193946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=413992018378193946' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/413992018378193946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/413992018378193946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/nienajlepszy-poczatek-tygodnia.html' title='Nienajlepszy początek tygodnia'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-T3CZCNZgmKc/Ti01p12y3fI/AAAAAAAAAGo/DANddpsY4NA/s72-c/nornica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8420895198633956548</id><published>2011-07-22T11:55:00.001+02:00</published><updated>2011-07-22T12:03:15.890+02:00</updated><title type='text'>Co je komar?</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Z racji pojawienia się komara - pana komara - na podłodze w salonie i po uspokojeniu dziecięcia, że pan komar na pewno ludzi nie gryzie, bo nie żywi się krwią, pojawiła się następująca kwestia "mamusiu, a co robi komar?" Komar, powiedziałam, sobie lata i szuka żony. "Tylko tyle?" Zdziwiła się Córka. Przytaknęłam, powstrzymując się od seksistowskich uwag na temat ogólnego&amp;nbsp;udziału mężczyzn w wychowaniu dzieci. Córa, przyjrzawszy się Panu Komarowi bardzo uważnie, policzywszy odnóża, z radością&amp;nbsp;zakrzyknęła, że zobaczyła komarzą trąbkę! Świetnie, córeczko, dobrze że ten komar taki wielki, to można wszystko zobaczyc, bo pani komarzyca jest malutka a poza tym jak usiądzie na człowieku to człowiek się nie przygląda na trąbkę, tylko tłucze owada żeby nie użarł. Skoro pan komar nie pije krwi, to CO JE KOMAR? Obiecałam dziecku, że się dokładnie dowiem. Bo oczywiście zupełnie tego nie pamiętałam, moja wiedza o świecie jest znikoma (dobrze że mam dziecko, to się podszkolę).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;I sprawdziłam:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 115%;"&gt;Dorosłe komary żywią się pokarmem płynnym. Samce odżywiają się nektarem kwiatów, a samice krwią, która jest im niezbędna do produkcji zdolnych do rozwoju jaj. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: black; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Informacja &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.um.wroc.pl/m3508/p67017.aspx"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;stąd&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;, więc wiarygodna jak mniemam. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 115%;"&gt;A Pan Komar wyglądał dokładnie tak: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AVazyTolec4/TilH8oNxmLI/AAAAAAAAAGk/0xfDQt71IwA/s1600/komar.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-AVazyTolec4/TilH8oNxmLI/AAAAAAAAAGk/0xfDQt71IwA/s200/komar.jpg" t$="true" width="200" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: black; line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;Zdjęcie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://brzoska2.blog.onet.pl/1,AR3_2009-01_2009-01-01_2009-01-31,index.html"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;stąd&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Oczywiście całe zamieszanie związane z Panem Komarem wydarzyło się dziś RANO.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8420895198633956548?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8420895198633956548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8420895198633956548' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8420895198633956548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8420895198633956548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/co-je-komar.html' title='Co je komar?'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-AVazyTolec4/TilH8oNxmLI/AAAAAAAAAGk/0xfDQt71IwA/s72-c/komar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-9200634042162982232</id><published>2011-07-21T23:51:00.002+02:00</published><updated>2011-07-22T12:04:06.205+02:00</updated><title type='text'>Próby cierpliwości</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Zwykle najgorsze były poranki. Najpierw nie mogłam jej dobudzić. Po kilkunastu zdaniach typu "Halo, dzień dobry, wstajemy", po jej wstawaniu po to by się znowu położyć i wierzganiu nogami na oślep ze złości że jest budzona, zaczynałam być zła. Tak troszeczkę, bo wstawanie poranne ma po mnie - a to zawsze jakoś narcystycznie cieszy. Potem spektakl pt. "w co się dziś ubierzesz" i próba cierpliwości, bo dziecię ma czas oraz próba dyplomacji, gdy wybiera coś, co ewidentnie nie pasuje - do pogody albo do ogólnych założeń estetycznych. Następnie śniadanie. Albo nie chce nic jeść, albo się bez końca zastanawia, który serek wybrać a po przygrzaniu wybranego stwierdza "Jednak nie będę go jadła", "Zrób mi rosół" itp. Zaczynam być zła&amp;nbsp;troszkę bardziej, zwłaszcza że minęło pół godziny a&amp;nbsp;ja do pracy potrzebuję się nie spóźnić. W międzyczasie dziecię ogląda bajki i zaszantażowana ich wyłączeniem wmusza w siebie 3 łyżeczki serka. Po kolejnych 15 minutach zaczynam się stresować, że nie zdążę. Poganiam Córkę, by się ubrała. Ubiera się - albo siedzi w nieskończoność za zasłonką i "nie podglądaj mnie mamusiu, sama się ubiorę" albo się złości, gdy nie umie czegoś założyć. Uff, ubrana. Teraz siku i mycie zębów. Ale jej się właśnie nie chce siku a zęby umyje sobie sama. W tempie żółwim i gryząc szczoteczkę. Zaczyna mnie trafiać szlag. Krzyczę na nią, żeby się pośpieszyła i grożę, że jak zaraz się nie wyszykuje, to jadę bez niej (zastanawiając się jednocześnie, kiedy nadejdzie taki dzień, gdy powie "to jedź, ja zostaję"). Ona na to - z płaczem albo prawie -&amp;nbsp;że jak będę na nią krzyczeć, to w ogóle nie założy butów oraz nie będzie mnie lubiła (juz nigdy!). Ufff... Czuję, że ciśnienie mi zdrowo skoczyło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;A teraz gorsze są wieczory. O 21.00, gdy kończą się "czytanki MiniMini", Córka stwierdza, że jest głodna. "Ugotuj mi makaron penne". Gotuję. 8 minut. Zjada, we właściwym sobie (żółwim) tempie. Nie poganiaj dziecka, bo się zakrztusi, mówię sobie i cierpliwie czekam. Następnie seans pt. Sprzątanie zabawek. Najpierw mówię 10 razy, żeby sprzątnęła po sobie bałagan i to szybko, bo już jest późno. Potem tłumaczę, czemu jej nie pomogę w sprzątaniu. Dziecię zaczyna wrzucać klocki do pudełka/ układać pluszaki na półce/ chować lalki do domku mniej więcej w tempie 1 na minutę. Mówię, żeby zagęszczała ruchy. Ona na to, że musi przecież lalki ubrać/ rozebrać lub powiedzieć lalce Zuzi, że jutro idzie do szkoły albo Wielbłądowi, żeby nie uczył Bolka być niegrzecznym itp.&amp;nbsp;Trochę mnie to rozśmiesza ale jednocześnie robię się zła. Popędzam. Córka nadal sprząta w swoim tempie. Grożę więc, że wyrzucę zabawki do kosza na śmieci. Wywołuje to (udawany) atak rozpaczy i w żadnym razie nie przyspiesza akcji. Zaczynam wychodzić z siebie. Mówię, że jak zaraz nie posprząta, to nie będę jej czytać na noc książki. Pomaga na 3 minuty, następnie znowu tempo się obniża. Ciśnienie mam coraz wyższe a jednocześnie chce mi się śmiać, zupełnie nie wiem czemu, bo przecież jestem zła. Robi się 22.00. Jutro znowu nie będę mogła jej dobudzić. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;O matko, bycie matką nie jest na moje nerwy!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;I jednocześnie - uwielbiam to ;) To chyba masochizm.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-9200634042162982232?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/9200634042162982232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=9200634042162982232' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9200634042162982232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/9200634042162982232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/proby-cierpliwosci.html' title='Próby cierpliwości'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5293127783999486331</id><published>2011-07-20T17:12:00.001+02:00</published><updated>2011-07-20T17:14:03.361+02:00</updated><title type='text'>Zdrowe życie i samo życie</title><content type='html'>W ramach (własnej) akcji "zdrowa przekąska dla przedszkolaka" upiekłam muffinki. Czekoladowe, z małym dodatkiem porzeczek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyjęciu z piekarnika wyglądały spektakularnie...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IYP3zj_X6_I/Tibu37w7SlI/AAAAAAAAAGc/QPE4bUEcsQY/s1600/DSCN0052.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-IYP3zj_X6_I/Tibu37w7SlI/AAAAAAAAAGc/QPE4bUEcsQY/s320/DSCN0052.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaś&amp;nbsp;minutę później okazały się spektakularną katastrofą. I po co zmieniałam przepis???&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QI9jo5nQdqk/TibvZdEiz1I/AAAAAAAAAGg/EivXSw92HeU/s1600/DSCN0054.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-QI9jo5nQdqk/TibvZdEiz1I/AAAAAAAAAGg/EivXSw92HeU/s320/DSCN0054.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecku do przedszkola zawiozłam herbatniki. To tyle na temat zdrowych przekąsek, rzekłam z przekąsem do siebie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze z przedszkola do domu cudem uciekłam przed zderzeniem czołowym z samochodem, który debilnie wyprzedzał. Życie cudem jest, czasem dosłownie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z serii "trudne pytania do mamy" dziś było: A co to jest płeć? Ufff, poradziłam sobie... Cholera, od płci do seksu niedaleko ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5293127783999486331?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5293127783999486331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5293127783999486331' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5293127783999486331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5293127783999486331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/zdrowe-zycie-i-samo-zycie.html' title='Zdrowe życie i samo życie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-IYP3zj_X6_I/Tibu37w7SlI/AAAAAAAAAGc/QPE4bUEcsQY/s72-c/DSCN0052.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1388765121762179122</id><published>2011-07-20T10:39:00.000+02:00</published><updated>2011-07-20T10:39:55.658+02:00</updated><title type='text'>Koeleria glauca</title><content type='html'>Kupiłam wczoraj taką trawkę, a teraz szukam, co to jest i co lubi. Wiem, że to nieracjonalne, to tak jakby kupować ubrania, które nam się podobają&amp;nbsp;a w&amp;nbsp;domu je dopiero przymierzać. Ale jak ja się w coś angażuję, to całą sobą a wtedy raczej rządzi moje serce a nie rozsądek. No więc od września, a tak mocno to od tej wiosny się zafascynowałam roślinami i zamarzyłam o romantyczno-rustykalnym ogrodzie. I kupuję rośliny jak szalona, a&amp;nbsp;że mam je gdzie posadzić, to nic nie jest w stanie mnie powstrzymać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koeleria glauca to po polsku strzęplica sina (ale nazwa!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table id="charakterystyka"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;termin kwitnienia:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_0" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_0',{delay:0});&lt;/script&gt;maj - lipiec&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;wysokość w cm:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_1" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_1',{delay:0.1});&lt;/script&gt;25&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;kolor kwiatów:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_2" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_2',{delay:0.2});&lt;/script&gt;trawa&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;stanowisko:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_3" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_3',{delay:0.3});&lt;/script&gt;słoneczne&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;wymagania wodne:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_4" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_4',{delay:0.4});&lt;/script&gt;gleba sucha&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;odczyn gleby:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_5" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_5',{delay:0.5});&lt;/script&gt;obojętna&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;typ gleby:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_6" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_6',{delay:0.6});&lt;/script&gt;piaszczysta&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;b&gt;mrozoodporność:&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;span id="ch_7" style="zoom: 1;"&gt;&lt;script&gt;new Effect.Appear('ch_7',{delay:0.7});&lt;/script&gt;4 grupa -34,4 do - 28,9&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy do rodziny Poaceae-wiechlinowate. Zasięg naturalnego występowania tego gatunku obejmuje Europę Środkową, wąski pas środkowej Azji, aż do Jeziora Bajkał oraz dorzecze Jeniseju. Bytuje masowo w lasach iglastych, zawsze na stanowiskach suchych, piaszczystych. Jest to trawa niska, 25 cm wysokości, zwarta o prostych, szmaragdowo-niebieskich liściach, wyglądem przypominająca gatunek Festuca glauca. Niebieski odcień liści utrzymuje się przez cały rok. Kwitnie od czerwca do lipca. W uprawie wymaga gleby ubogiej, piaszczystej, z niewielką ilością próchnicy. Dobrze rośnie na stanowiskach suchych, słonecznych z wystawą południową. Na glebach żyznych traci swoje walory ozdobne i szybko ginie. &lt;br /&gt;Źródło informacji &lt;a href="http://www.dobrepole.pl/Koeleria%20glauca_-_strz%C4%99plica%20sina_nlat_496.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie ją wsadziliśmy do próchniczej ziemi :/ Choć Miły mówi, że w tej próchniczej ziemi jest mało próchnicy ;) Się zobaczy. Najwyżej podsypię jej piachu z córkowej piaskownicy (której jeszcze nie ma, tak swoją drogą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wygląda ta koeleria tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LaOQBbZ1zKI/TiaUT3AFW9I/AAAAAAAAAGQ/_6Vt74zfMBw/s1600/koeleria.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://4.bp.blogspot.com/-LaOQBbZ1zKI/TiaUT3AFW9I/AAAAAAAAAGQ/_6Vt74zfMBw/s320/koeleria.jpg" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1388765121762179122?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1388765121762179122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1388765121762179122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1388765121762179122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1388765121762179122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/koeleria-glauca.html' title='Koeleria glauca'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LaOQBbZ1zKI/TiaUT3AFW9I/AAAAAAAAAGQ/_6Vt74zfMBw/s72-c/koeleria.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5115032710915702308</id><published>2011-07-20T01:06:00.000+02:00</published><updated>2011-07-20T01:06:01.219+02:00</updated><title type='text'>Trudne pytania</title><content type='html'>"Mamusiu, a co to jest bóg?" zapytała mnie Córka przy okazji wieczornego czytania Jasia i Małgosi, usłyszawszy tekst "dobry Bóg nie opuści nas" (czytam dziecku oryginalne wersje baśni braci Grimm).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to jest Bóg, dobre pytanie. Myśli przemknęły przez moją głowę z szybkością błyskawicy, jak to się malowniczo mówi. Pierwsza myśl była taka, że moja babcia natychmiast by dostała zawału, gdyby się dowiedziała, że czteroletnie dziecko nie wie, kim jest Bóg. Druga myśl - czy mam powiedzieć dziecku to, w co ja wierzę, czy to "powinna" usłyszeć (a co powinna?). Myśl trzecia - w co ja właściwie wierzę? No więc się zaplątałam. Powiedziałam, że Bóg to ktoś, kto się nami opiekuje, że niektórzy w to wierzą (źle, przecież powinnam powiedzieć o starcu z brodą patrzącym dobrotliwie na nas z nieba!). Potem się zapultałam dalej, bredząc coś o niebie ale i o tym, że Bóg jest wszędzie. Córka z całą otwartością przedszkolaka przyjęła moje słowa ze spokojem. Zapytała tylko, pokazując na siebie, czy Bóg jest też tutaj. (Ach, Bóg jest właściwie przede wszystkim Tutaj, moja ukochana córeczko, Ty jesteś największym dowodem na to, że On istnieje!) Powiedziałam że "tutaj" też jest. Córce to wystarczyło.&amp;nbsp;Na razie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uświadomiłam sobie, że&amp;nbsp;mój problem polega na tym, że chcę ją wychować na osobę myślącą, otwartą i tolerancyjną, co oznacza, że nie&amp;nbsp;jestem w stanie udzielić jej prostych odpowiedzi. Czy to dobrze, czy źle? Może jednak powinna usłyszeć o brodatym starcu? Albo o tym, że ślub się bierze, bo to największe szczęście dla kobiety jeśli ma męża i dzieci? Ale jeśli szanuję moje dziecko i uważam za pełnoprawnego człowieka, to czy nie uwłaczałoby jej godności to, że plotłabym jej farmazony czyli coś, w co sama nie wierzę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolejnej strony - a może dziecku trzeba dawać proste i standardowe odpowiedzi, nawet jeśli myśli się inaczej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze przyszło mi do głowy, że lepiej bym sobie poradziła z pytaniem o seks niż o Boga. Choć na razie, droga Córko, nie zadawaj mi pytań o seks. Muszę sama to sobie poukładać w głowie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rsIfIId5e1E/TiYNxvydeSI/AAAAAAAAAGM/KP8ICi0lYVg/s1600/DSCN9583.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="204" src="http://4.bp.blogspot.com/-rsIfIId5e1E/TiYNxvydeSI/AAAAAAAAAGM/KP8ICi0lYVg/s320/DSCN9583.JPG" t$="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5115032710915702308?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5115032710915702308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5115032710915702308' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5115032710915702308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5115032710915702308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/trudne-pytania.html' title='Trudne pytania'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-rsIfIId5e1E/TiYNxvydeSI/AAAAAAAAAGM/KP8ICi0lYVg/s72-c/DSCN9583.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2641975590780994876</id><published>2011-07-18T10:48:00.001+02:00</published><updated>2011-07-18T10:50:56.430+02:00</updated><title type='text'>Klimaty zwierzynieckie</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Wt4gcGXGVnY/TiPzZe_t_eI/AAAAAAAAAGI/4hKwrYtfatk/s1600/zwierzyniec.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Wt4gcGXGVnY/TiPzZe_t_eI/AAAAAAAAAGI/4hKwrYtfatk/s400/zwierzyniec.jpg" style="clear: both; float: right; margin: 0px 0px 10px 10px;" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Nie przyjezdzajcie, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;bo będzie za tłoczno ;)))&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img align="middle" alt="Posted by Picasa" border="0" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" style="-moz-background-clip: initial; -moz-background-inline-policy: initial; -moz-background-origin: initial; background: 0% 50%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2641975590780994876?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2641975590780994876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2641975590780994876' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2641975590780994876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2641975590780994876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/klimaty-zwierzynieckie.html' title='Klimaty zwierzynieckie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Wt4gcGXGVnY/TiPzZe_t_eI/AAAAAAAAAGI/4hKwrYtfatk/s72-c/zwierzyniec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8604339171485755888</id><published>2011-07-18T10:45:00.000+02:00</published><updated>2011-07-18T10:45:14.777+02:00</updated><title type='text'>Zamojskie klimaty...</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dG9EuL2X-Xo/TiPymtQXc8I/AAAAAAAAAGA/YVg8wSDaGU4/s1600/zamo%25C5%259B%25C4%2587.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; FLOAT: right; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-dG9EuL2X-Xo/TiPymtQXc8I/AAAAAAAAAGA/YVg8wSDaGU4/s400/zamo%25C5%259B%25C4%2587.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Zamość. Polecam. Starówka przepiękna i naprawdę zadbana. Lepsza od lubelskiej, niestety ;)&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8604339171485755888?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8604339171485755888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8604339171485755888' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8604339171485755888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8604339171485755888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/zamojskie-klimaty.html' title='Zamojskie klimaty...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dG9EuL2X-Xo/TiPymtQXc8I/AAAAAAAAAGA/YVg8wSDaGU4/s72-c/zamo%25C5%259B%25C4%2587.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-7235950545217923223</id><published>2011-07-17T00:42:00.000+02:00</published><updated>2011-07-17T00:42:22.086+02:00</updated><title type='text'>Fast-foodowy slow food czyli nic nie jest oczywiste</title><content type='html'>Jako zwierzę knajpiane uwielbiam przesiadywać w różnego rodzaju kafejkach i restauracjach (upodobanie mocno ograniczone z racji posiadania Małoletniej oraz domu na wsi, że nie wspomnę o horrendalnym kredycie). Nie lubię natomiast, ba! nawet nie uznaję żadnego fast foodu, czyli amerykańskich paskudztw podawanych w 3 minuty. Niemniej jednak przyznać muszę, iż knajpa&amp;nbsp;samoobsługowa&amp;nbsp;i niewykwinta również może mieć swój urok, pod warunkiem, że jedzenie jest prawdziwe i - polskie. W Mieście&amp;nbsp;jest takich kilka, dziś jedliśmy tu: &lt;a href="http://pyzatachata.pl/menu/"&gt;http://pyzatachata.pl/menu/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-7235950545217923223?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/7235950545217923223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=7235950545217923223' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7235950545217923223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/7235950545217923223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/fast-foodowy-slow-food-czyli-nic-nie.html' title='Fast-foodowy slow food czyli nic nie jest oczywiste'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2073114257917425647</id><published>2011-07-16T23:41:00.000+02:00</published><updated>2011-07-16T23:41:33.741+02:00</updated><title type='text'>Eko-żarcie</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S2zn29VGz9c/TiIFjPY63rI/AAAAAAAAAF4/Q-06r4QXkoI/s1600/slow-food.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; FLOAT: right; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-S2zn29VGz9c/TiIFjPY63rI/AAAAAAAAAF4/Q-06r4QXkoI/s320/slow-food.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Własne, osobiście posiane, osobiście niepryskane niczym, warzywka. Bezcenne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie-pryskanie niesie za sobą ryzyko, ze trzeba się dzielić np. rzodkiewką z robalami, ale ja myślę, ze jak robale coś jedzą to znaczy ze to jest dobre :)))&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2073114257917425647?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2073114257917425647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2073114257917425647' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2073114257917425647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2073114257917425647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/eko-zarcie.html' title='Eko-żarcie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-S2zn29VGz9c/TiIFjPY63rI/AAAAAAAAAF4/Q-06r4QXkoI/s72-c/slow-food.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-1252326735089774601</id><published>2011-07-16T23:24:00.000+02:00</published><updated>2011-07-16T23:24:17.534+02:00</updated><title type='text'>Działkowe metamorfozy</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Md60H4998xg/TiIBgNNi2AI/AAAAAAAAAFw/SQu6zaGBtC8/s1600/BLOG2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; FLOAT: right; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-Md60H4998xg/TiIBgNNi2AI/AAAAAAAAAFw/SQu6zaGBtC8/s320/BLOG2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Mieliśmy na środku działki paskudny budynek, widoczny z okien salonu. Nazywałam go chlewikiem, i chyba rzeczywiście nim był.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na całe szczęście, juz go nie ma. Dziękuję Ci, mój Miły, za Twoją krew, pot i łzy, które wylałeś by chlewik zniknął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś juz zdązyliśmy zasadzić w tym miejscu klona palmowego, jukę, turzycę, rozchodnika i trzy berberysy. Ale o tym innym razem.&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-1252326735089774601?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/1252326735089774601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=1252326735089774601' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1252326735089774601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/1252326735089774601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/dziakowe-metamorfozy.html' title='Działkowe metamorfozy'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Md60H4998xg/TiIBgNNi2AI/AAAAAAAAAFw/SQu6zaGBtC8/s72-c/BLOG2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-2599872074047879913</id><published>2011-07-14T00:33:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T00:33:58.576+02:00</updated><title type='text'>Chwilo, trwaj!</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XBRo2vRhhnU/Th4dVfZQnMI/AAAAAAAAAFo/EL9YkOeq86k/s1600/BLOG1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 250px; FLOAT: right; HEIGHT: 150px; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-XBRo2vRhhnU/Th4dVfZQnMI/AAAAAAAAAFo/EL9YkOeq86k/s160/BLOG1.jpg" width="283" height="210" /&gt;&lt;/a&gt; Ciepły wieczór na tarasie.&lt;br /&gt;Księzyc w pełni, świerszcze grają jak szalone.&lt;br /&gt;Pijemy czerwone wino. Bliskość odnaleziona.&lt;br /&gt;Nawet komary się nie pojawiły, chyba nie chciały przeszkadzać ;)&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-2599872074047879913?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/2599872074047879913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=2599872074047879913' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2599872074047879913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/2599872074047879913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/chwilo-trwaj.html' title='Chwilo, trwaj!'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-XBRo2vRhhnU/Th4dVfZQnMI/AAAAAAAAAFo/EL9YkOeq86k/s72-c/BLOG1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5802632440126731088</id><published>2011-07-12T11:05:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T11:05:04.609+02:00</updated><title type='text'>Socjalizacyjne dylematy i refleksje nad życiem</title><content type='html'>"Mamo, a ja nie chcę mieć ślubu" - zastrzeliła mnie rano moja 4-latka. Powiedziałam, że nie musi, że w naszych czasach każda kobieta może zdecydować czy chce mieć ślub, czy nie. I że każdy człowiek może żyć tak, jak chce. Tak oto wychowuję sobie małą buntowniczkę, która będzie miała kłopoty w szkole i na religii (a może religia wyniesie się ze szkół? prooooszę!). Przyczyniam się także prawdopodobnie do ujemnego wskaźnika demograficznego, bo przecież osoby żyjące w wolnych związkach rzadziej się rozmnażają. Ale nie będę przecież wciskała dziecku czegoś, w co sama nie wierzę - otóż nie wierzę w małżeństwo, uważam że jest to instytucja przestarzała i niepotrzebna. (Tego na razie dziecku nie powiedziałam). I mam już w tym momencie w sobie zgodę na to, żeby moja córka nie wychodziła za mąż. Może nawet nie mieć dzieci. Albo mieszkać z kobietą. Najważniejsze, żeby była dobrym i mądrym człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze z Miasta do domu mijałam hordy straży i policji. Wypadek. Jedna ciężarówka, jeden człekopodobny czarny worek. Był człowiek, nie ma człowieka. To robi wrażenie. Chyba każdy kierowca mijający "wypadek ze skutkiem śmiertelnym" przez jakiś czas jedzie wolniej niż zwykle. To znaczy przez jakieś 300 metrów, a potem życie wraca do "normy". Z punktu widzenia Wszechświata jedna śmierć nic nie znaczy. Jakoś mnie to nie uspokaja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5802632440126731088?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5802632440126731088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5802632440126731088' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5802632440126731088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5802632440126731088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/socjalizacyjne-dylematy-i-refleksje-nad.html' title='Socjalizacyjne dylematy i refleksje nad życiem'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-926341034537286647</id><published>2011-07-11T23:47:00.001+02:00</published><updated>2011-07-11T23:49:01.574+02:00</updated><title type='text'>Najłatwiejsze ciasto w świecie</title><content type='html'>&lt;em&gt;Szklankę mąki, cukru szklankę&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;zaraz wsypię do miseczki&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;potem proszku do pieczenia&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;dodam jeszcze dwie łyżeczki.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;I dwa jajka i na koniec&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;pół stopionej margaryny&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;i zamieszam tylko tyle,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;by się rzeczy połączyły.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Ref. &lt;em&gt;Najłatwiejsze ciasto w świecie tak, tak, tak&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; nic a nic się go nie gniecie, tak, tak, tak&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Ty potrafisz także upiec, tak, tak, tak&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; nawet gdy nie&amp;nbsp;jesteś zuchem, tak, tak, tak.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y789pJwitYk/ThtvKyduJ7I/AAAAAAAAAE8/6xXBILHiHt8/s1600/DSCN9690.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" m$="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-y789pJwitYk/ThtvKyduJ7I/AAAAAAAAAE8/6xXBILHiHt8/s320/DSCN9690.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To słowa piosenki z mojego dzieciństwa.&amp;nbsp;&lt;strong&gt;Naprawdę&lt;/strong&gt; robię ciasto według tego przepisu i naprawdę za każdym razem nucę sobie tę piosenkę. Oryginalnie to ciasto jest ze śliwkami, ale nie pamiętam słów drugiej zwrotki ;-) w każdym razie nadaje się do wszystkich owoców. Tu wersja z porzeczkami, czerwonymi i czarnymi, z własnych krzaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MbgvHHl5GCY/ThtvVrBnixI/AAAAAAAAAFA/27U8VB1Cz4U/s1600/DSCN9691.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" m$="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-MbgvHHl5GCY/ThtvVrBnixI/AAAAAAAAAFA/27U8VB1Cz4U/s320/DSCN9691.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto&amp;nbsp;wychodzi zawsze, pod warunkiem, że nie gmeramy w przepisie - niestety każda zmiana powoduje zakalca-giganta. Nie można więc dodać cukru brązowego, ani trochę mąki razowej, ani oleju zamiast margaryny... Trochę szkoda - dla mnie - bo w kuchni lubię przede wszystkim tworzyć. Ale przepis jest pewny i szybki, więc coś za coś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-926341034537286647?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/926341034537286647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=926341034537286647' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/926341034537286647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/926341034537286647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/najatwiejsze-ciasto-w-swiecie.html' title='Najłatwiejsze ciasto w świecie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-y789pJwitYk/ThtvKyduJ7I/AAAAAAAAAE8/6xXBILHiHt8/s72-c/DSCN9690.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8358393385646451065</id><published>2011-07-11T23:35:00.001+02:00</published><updated>2011-07-11T23:37:07.579+02:00</updated><title type='text'>(Drugie) śniadanie na poprawę nastroju</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7O3ycQH1J7E/ThtsliWeCJI/AAAAAAAAAE4/LzbQSK3s_vY/s1600/BLOG.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-7O3ycQH1J7E/ThtsliWeCJI/AAAAAAAAAE4/LzbQSK3s_vY/s320/BLOG.jpg" style="clear: both; float: right; margin: 0px 0px 10px 10px;" width="320" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Przepis wzięłam &lt;a href="http://lawendowydom.blogspot.com/"&gt;stąd&lt;/a&gt;, jest pod nazwą "zdrowy deser porzeczkowy z chrupiącą owsianką". Zrobiłam (prawie) wszystko jak w przepisie.&lt;br /&gt;Chyba zrobię sobie jeszcze niejeden raz. Trzeba się śpieszyć, bo porzeczki nie trwają wiecznie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To porzeczkowe muesli jest pyszne, ale wygląda trochę lepiej niż smakuje - a myślałam, że będzie odwrotnie...&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img align="middle" alt="Posted by Picasa" border="0" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" style="-moz-background-clip: initial; -moz-background-inline-policy: initial; -moz-background-origin: initial; background: 0% 50%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8358393385646451065?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8358393385646451065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8358393385646451065' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8358393385646451065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8358393385646451065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/drugie-sniadanie-na-poprawe-nastroju.html' title='(Drugie) śniadanie na poprawę nastroju'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-7O3ycQH1J7E/ThtsliWeCJI/AAAAAAAAAE4/LzbQSK3s_vY/s72-c/BLOG.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-5473032263861516081</id><published>2011-07-09T00:15:00.002+02:00</published><updated>2011-07-09T00:15:13.411+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>Najpierw jęknęłam z zachwytu. Potem z zazdrości. A potem z rozpaczy, że ja nigdy tak mieć nie będę. A potem znowu z zachwytu -&amp;nbsp;że odkryłam tego bloga. Już wiem, że będzie moim ulubionym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mygreencanoe.blogspot.com/"&gt;http://mygreencanoe.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-5473032263861516081?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/5473032263861516081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=5473032263861516081' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5473032263861516081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/5473032263861516081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/blog-post.html' title='...'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7494398175890287420.post-8859433129706982822</id><published>2011-07-08T23:27:00.000+02:00</published><updated>2011-07-08T23:27:37.697+02:00</updated><title type='text'>kulinarnie - chleb na zakwasie</title><content type='html'>Żeby nie było, że tylko &lt;a href="http://mimo-za-monika.blogspot.com/"&gt;mimo-za&lt;/a&gt; umie gotować a ja nie. Ja też umiem. Nie tak dobrze jak Ona, ale radzę sobie. Proszę bardzo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleb na zakwasie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg mąki pszennej&lt;br /&gt;0,5 kg mąki żytniej razowej (typ 2000)&lt;br /&gt;1 szklanka płatków owsianych&lt;br /&gt;1 szklanka otrąb pszennych&lt;br /&gt;1 szklanka siemienia lnianego lub sezamu&lt;br /&gt;1 szklanka pestek słonecznika&lt;br /&gt;2 łyżki soli&lt;br /&gt;1,5-2 l ciepłej wody&lt;br /&gt;zakwas (najlepiej wziąć od kogoś, kto ma, albo sobie zrobić. Przepis u Liski, &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2008/02/zakwas.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/02/zakwas-zytni-krok-po-kroku.html"&gt;tu&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki wymieszać, odłożyć 2 łyżki na następne pieczenie chleba (w ten sposób mamy własny zakwas), a resztę ciasta włożyć w blaszki keksowe i pozostawić do wyrośnięcia na co najmniej 8 godzin. Piec w temperaturze 190st. jakieś 75 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się to skomplikowane, ale nie jest. Nie trzeba odmierzać składników z aptekarską dokładnością, można też użyć innej kombinacji mąk, np. użyć mąki orkiszowej typ 1850, albo tzw. mąki chlebowej (specjalne mieszanki dostępne w supermarketach). Ważne, by było trochę tej mąki żytniej bo gwarantuje ona, że chleb ma smak chlebowy a nie bułkowy. I bardzo ważne jest to, aby użyć płatków owsianych i otrąb. Jeśli nie ma otrąb, można wrzucić 2 szklanki płatków, nic się nie stanie, ale bez nich chleb będzie zbyt mokry w środku a przez to gliniasty. Ostatnio pestki słonecznika uprażyłam na suchej patelni, są wtedy bardziej kruche i aromatyczne, ale nie jest to konieczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie ten chleb smakuje najbardziej ze wszystkich. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--qFDKg0_p-U/Thd2SUWD11I/AAAAAAAAAEw/VMvWGVHZiIA/s1600/chleb.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; FLOAT: left; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/--qFDKg0_p-U/Thd2SUWD11I/AAAAAAAAAEw/VMvWGVHZiIA/s160/chleb.jpg" width="226" height="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7494398175890287420-8859433129706982822?l=my-new-countrylife.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/feeds/8859433129706982822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7494398175890287420&amp;postID=8859433129706982822' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8859433129706982822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7494398175890287420/posts/default/8859433129706982822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://my-new-countrylife.blogspot.com/2011/07/kulinarnie-chleb-na-zakwasie.html' title='kulinarnie - chleb na zakwasie'/><author><name>fuks_ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855338285893803937</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-ZsCyncv3-tg/TpYPVbY3lkI/AAAAAAAAAPQ/RveblUVsptw/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--qFDKg0_p-U/Thd2SUWD11I/AAAAAAAAAEw/VMvWGVHZiIA/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry></feed>
