jesień

jesień

poniedziałek, 16 listopada 2015

Porządny listopad

Ponuro, aż miło! :-)

Ja naprawdę lubię listopad.

wtorek, 10 listopada 2015

Elektryfikacja wsi

A dokładniej - światłowodyzacja, ale czuję się trochę jak mieszkaniec wsi z lat 1950. (albo i późniejszych), który mógł zamienić świeczkę na żarówkę. Mógł czy musiał? Bo ja mam internet w domu i w zasadzie nie potrzebuję światłowodów. Ale to przecież dla mojego dobra, będę miała szybki internet. Jak szybki? No, szybszy. Czy potrzebuję szybszego? Ano nie potrzebuję. Ale będę miała. Trzeba iść z duchem czasu, postępowym być! Dlatego założyliśmy gaz, po raz pierwszy ryjąc działkę. Drugie rycie było teraz. Trzecie - w przyszłym roku, bo kanalizacja. Nie ma więc sensu zagospodarowywanie wąskiego a długiego kawałka działki wzdłuż podjazdu. A szkoda. Nie lubię bałaganu i źle się czuję czekając. Nienawidzę tymczasowości a muszę ją znosić - na razie musi tak być. Nie cierpię słowa "na razie".

Przyznać trzeba, że ta "elektryfikacja wsi" przebiega bardzo sprawnie, panowie są szybcy, dokładni i sprzątają po sobie.

To już zdjęcie archiwalne, dwa dni później wszystko było wyrównane. Drżałam o wrzosy, ale na szczęście pozostały nietknięte. Tyle, że znowu musimy siać trawnik. Oczywiście wiosną, teraz nie ma sensu. Na razie musi być tak jak jest. Wrrr.