jesień

jesień

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Niezwykle punktualna zima

Zima przyszła w drugim dniu kalendarzowej zimy. Cóż za punktualność! Mam nadzieję, że wiosna też się nie spóźni. A nawet zachęcam, żeby przyszła wcześniej. Oj, nie jestem zbyt uprzejma - ledwo Biała Dama raczyła nas odwiedzić, ja już zapraszam konkurencję. Sorry, Zimo. Nie jesteś taka zła a nawet bywa z Tobą całkiem fajnie.

Święta były i minęły a ja jak pracowałam, tak pracuję. Każdego wieczora dziub, dziub, dziub przy komputerze. A i tak nie zdążę ze wszystkim. Styczeń szykuje się przerąbany. Jedyne - i to spore - pocieszenie jest takie, że z każdym dniem przybywa, nomen omen, dnia. Choć przy braku słońca na razie trudno to zauważyć. Ale cierpliwości, za chwilę będzie wyraźnie jaśniej.


4 komentarze:

  1. Fakt, że dzień już powoli się wydłuża bardzo bardzo poprawia mi humor ;) A śniegu nie mogłam się doczekać, bo nie znoszę szaro-burej zimy z łysymi drzewami i ciapraką. Zdecydowanie świat zimą jest znacznie bardziej urokliwy pod czapą z białego puchu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A Wielkopolsce sniegu brak,mrozno tylko. Z reszta wszystko mi jedno,bo co roku od pazdziernika czekam na wiosnę...Pozdrawiam i życzę wielu pięknych chwil i powodów do radości w Nowym Roku! Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Małe Młode niech sił dodają. Los niech łaskawy będzie, dzień długi a noc jeszcze dłuższa (żeby balować albo odpoczywać się dało).

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie to samo.... doskonale rozumiem ale też miło mi się zrobiło, że nie jestem sama.... ciagle mam wrażenie, że tylko ja tak dużo pracuję

    OdpowiedzUsuń