jesień

jesień

czwartek, 15 maja 2014

W oczekiwaniu na potop

Miły chciał zbudować arkę, ale odwiodłam go od tego pomysłu. Mam nadzieję, że nie będę żałować. Póki co, zbudował schron dla ostróżki, bo ma ona bardzo delikatne łodygi i połamały się już trochę od wcześniejszych wiatrów. Nie jest ów schron może szczytem designu, ale rozczuliła mnie troska Miłego:
Jak na razie rośliny niespecjalnie przejęły się aurą, robią swoje czyli kwitną. Ciekawe, gdzie podziały się pszczoły. Przydadzą się, jak już wyjdzie słońce.
Pnąca róża ma już pąki:
Zaczynają kwitnąć krzewuszki, serduszka (tu: wspaniała, mam jeszcze okazałą), powojniki. Bardzo lubię różowy kolor w ogrodzie, zwłaszcza wiosną.

Nasz nowy nabytek, azalia Rubineta, ma się świetnie. Podobnie bratki ;)
 
Piwonie chińskie mają już pąki (jestem dumna z tego zdjęcia), uwielbiam piwonie! 

A propos piwonii... to już mam tę drzewiastą vel krzewiastą (Paeonia suffruticosa). Kalina sztywnolistna będzie jutro. Wystarczyło odwiedzić sklep na A. Hosty "Elata" na razie nie znalazłam. Ale znajdę, oczywiście ;)

Zakwitła wreszcie pigwa, mam nadzieję na pierwsze owoce w tym roku. 
Ale najpiękniej w deszczu wygląda przywrotnik ostroklapowy.

I jeszcze kilka host, te większe są 1-2letnie, te małe z tego roku. Ten niebieski proszek to trucizna na ślimaki. Głównie na pomrowce, one uwielbiają hosty. Ale choć to straszne szkodniki, to trochę mnie sumienie gryzie, że je zabijam. Jestem chyba jednak trochę "miętka", pańciowata czy co ;) LECZ mimo rozterek moralnych, dla host jestem gotowa mordować :)

Mam nadzieję, że potopu jednak nie będzie.

3 komentarze:

  1. Krople deszczu na piwoniach cudnie uchwycone. Może rozważ posadzenie ryżu?;))
    Zaraz tam arkę:D - kajaki nie wystarczą?

    OdpowiedzUsuń
  2. Piwonie uwielbiam, przypominają mi dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Twoim ogrodzie nie można się nudzić.....Masz w ogródku takie różne kwiatuszki :-)) Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń