jesień

jesień

poniedziałek, 3 marca 2014

Dalsze przyjemności w dniu urodzin... i o nieprzyjemnościach też :)

Czytaliście "Dzieci z Bullerbyn"? Ja uwielbiałam, teraz uwielbia Córa. Tytuł dzisiejszego posta właśnie stamtąd pochodzi, oczywiście pierwsza jego część.

Dzień moich urodzin był rzeczywiście bardzo przyjemny. Oprócz odjazdowych prezentów, które pokazałam w poprzednim poście, dostałam inne odjazdowe prezenty, na przykład... bujany fotel. Ekstra, co? Życzenia złożyli mi wszyscy, którzy zwykle je składali oraz kilka osób, które mnie zaskoczyły. Córa namalowała dwa obrazki specjalnie dla mnie. Oraz laurkę. Miły zrobił bardzo udany tort. To był wspaniały dzień.

A z nieprzyjemności... cóż, wygląda na to, że zmieniam pracę. Tyle, że jeszcze nie wiem, na jaką.

6 komentarzy:

  1. Świetny fotel! Dziewczyny dają Ci na nim czasem usiąść?;) I tort made in mąż, nono! Pozazdrościć:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc, melduje sie nowa czytelniczka. Ostatnio mialam 2 nocki w pracy (z internetem, oczywista) i jak trafilam na bloga, to doslownie go polknelam. Blog jest czaderski, super ciekawy i w ogole. Pisz dalej. Pozdrawiam, Gosia

    OdpowiedzUsuń
  3. Lepsze zdjęcie tytułowe.
    Mój mąż i tort, to i owszem, ale zjeśc, a nie zrobić umie.
    Co do fotela- a mi się marzy szezlong...
    Fajne zasłony.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. właściwie mogłabym, po kosmetycznych poprawkach ( córka-syn,laurka-śniadanie, fotel-torebki) podpisać się pod Twoimi słowami...
    Wszystkiego Ci życzę fuksjo, w proporcjach przyjaznych dla zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego Fuksjo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiesz na jaką ale zmiana pracy jest czymś bardzo kreatywnyn :) mozesz spróbować swoich sił w wielu zawodach i na pewno dasz rade a może odkryjesz swoje nowe zainteresowanie :) fotela osobiscie ci zazdroszczę przydałby mi się relaks :)
    nastolatawopalach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń