jesień

jesień

sobota, 25 stycznia 2014

Biało, czysto, mroźno, smutno

Przyszła prawdziwa zima. Już nie mówimy że mamy piękną wiosnę tej zimy. Już nikt nie narzeka na brak śniegu. Choć dziecię narzeka, że ów śnieg się nie lepi. No nie lepi się, co zrobić, że przy minus dwudziestu stopniach śnieg lekki jak puch. Jest przepięknie.

W domu ciepło. My leżymy, a piec grzeje :) Nie trzeba chodzić do stodoły po węgiel, nosić codziennie po dwa wiadra, rąbać drewna, rozpalać w piecu o 6.00 rano, wygarniać popiołu itp., itd. Myślałam, że po założeniu ogrzewania gazowego będziemy regularnie skakać z radości, że horror z węglem się skończył. A my... już niemal zapomnieliśmy, jak to było. Wstrząsająco szybko przyzwyczailiśmy się do wygody.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że jest źle. Nic się nie układa. To znaczy, zdrowie jest, ale cała reszta do dupy. 
I zepsuła się kolejna rzecz - karta pamięci w aparacie fotograficznym. 

Ciekawe, czy my w ogóle dożyjemy do wiosny ;)))



6 komentarzy:

  1. Pięknie jest. A ja marzę o życiu w domu na wsi. Zamierzamy opalać się węglem :). A mój facet aż rwie się do noszenia wiader z węglem... Ciekawe jak to będzie w praktyce !!!. Opcji z gazem na razie nie rozważamy - bo kasy żal. Życzę polepszenia nastroju :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że znalazłam dla Ciebie pewien sposób:
    http://magiawdrodze.blogspot.com/2014/02/domki-dla-duchow.html
    Z pozdrowieniami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za genialny pomysł! Nie pamiętam tylko, czym się karmi nasze duchy, trzeba będzie zajrzeć do "Dziadów" :)

      Usuń
  3. Opalanie gazem jest bardzo kosztowne,wróciliśmy na węgiel i stać mnie na więcej...Gaz Was zeżre,bo od pewnego czasu ludzie właśnie wracają do węgla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie gaz wychodzi nam taniej niż węgiel...

      Usuń
  4. To bardzo dziwne, chyba,że nie grzejecie,bo od wszystkich znajomych słyszę wręcz coś odwrotnego,a ja zaoszczędzam dobrą wycieczkę do ciepłych krajów...

    OdpowiedzUsuń