jesień

jesień

czwartek, 23 maja 2013

Maj w toku a ja w niedoczasie

W niedoczasie jestem jak zwykle, chociaż teraz jakby bardziej. To pewnie dlatego, że wróciłam do pracy, po niemal dwuletniej nieobecności. Mam więc teraz do ogarnięcia dom, ogród, pracę i dzieci. Oczywiście nie ogarniam, robotem nie jestem. Nie wiem, czego najbardziej. A może jednak wiem.
Ostatnio musiałam nagle wszystko zostawić i wyjechać na cztery długie dni w rodzinne strony. Kiedy wróciłam, zachwyciłam się własnym ogrodem - nareszcie zaczyna przypominać Tajemniczy Ogród! A potem weszłam do domu i... się nie zachwyciłam, mówiąc oględnie. Ogród bez ludzi jakoś sobie radzi, a przynajmniej w maju tak się wydaje, bo rozbuchana przyroda zasłania niedoróbki. Dom bez ludzi dziczeje, kurzy się, gnuśnieje i zapuszcza. A dzisiejsze szczere postanowienie odkurzenia i ogólnego posprzątania naszej 'hacjendy' zostało skutecznie zniwelowane kilkugodzinnym brakiem prądu. Widać czysty dom nie jest mi pisany, tylko nie mówcie Perfekcyjnej Pani Domu... ;)

A ogród... cudowny, choć wysoce nieperfekcyjny.

Dzieci na jednym z wielu ogrodowych 'pikników':
 Mój ukochany berberys:

Za tym Białobokiem będzie altanka... Kiedy? Nie wiem.

Przedogródek mocno chaotyczny, ale to dlatego, że wymarzły róże. Uporządkuję, jak wyrosną nowo zakupione. Zresztą ten chaos jest wysoce energetyzujący, z racji szaleństwa kolorów.

Rabata północna mocno zarośnięta, ale o niej innym razem. Dziś tylko prześliczna Serduszka Okazała.

I może jeszcze kokorycznik, czyli coś jakby ogromna konwalia. Zwykłych konwalii nie mam, czego bardzo żałuję.


Skalniak uwielbiam również, wszystko, co posadziliśmy w tamtym roku, nawet najmniejsze i najmarniejsze, cudownie się rozwinęło, rozrosło, a teraz kwitnie. O skalniaku kiedyś będzie więcej, dziś tylko zajawka.

O matko, jak ja nadrobię te cztery dni nieobecności?!

Maju, trwaj!

czwartek, 9 maja 2013

Zapraszam pod kwitnącą wiśnię

Nie ma czasu, krucabomba. W dzień jestem non stop w ogrodzie, w nocy pracuję. Nie mam kiedy blogować, wybaczcie. Na przeprosiny moje pachnące i cudnie kwitnące wiśnie. Owocują także, a jakże! Miłego relaksu :)