jesień

jesień

wtorek, 25 czerwca 2013

Wczesne lato

Będę się upierać, że to początek, a nie środek lata jak pisze Tarnina. Gdybym uwierzyła, że to środek, musiałabym natychmiast popaść w depresję a na to nie mam ochoty. Zatem początek lata. Odkrywam, że moje ulubione barwy w ogrodzie to odcienie fioletu. Połączenie fioletu i różu działa na mnie uspokajająco. A późnym latem lubię żółcie i czerwienie. Nie lubię pomarańczowych kwiatów, z wyjątkiem aksamitek które mogłyby mieć inny kolor ale są to tak doskonałe rośliny, że wybaczam im tę barwę. Wracając do lata, fiolet przełamany żółtym też świetnie wygląda ;) 
A w warzywniku inwazja chwastów, niestety.

Zawsze na początku wakacji mam koszmarny sen o tym, że właśnie skończyły się wakacje. Mam nadzieję, że w tym roku moja podświadomość będzie bardziej litościwa.

3 komentarze:

  1. A ja właśnie fioletów nie lubię- świadomie,a podświadomie mam kupę lawendy, gigantyczną ostróżkę, maciejkę, kocimietkę, fioltowe stokrotki afrykańskie i powojniki ;-)
    A tak naprawdę też najbardziej nie lubię pomarańczu w kwiatach i aksamitki mam cytrynowożółte! Są dużo ładniejsze od pomarńczowych. Mam też nagietki, ale w tym roku zbiorę nasiona tylko tych żółtych, żeby w przyszłym roku nie było pomarańczowych.
    A moja dynia jeszcze nie kwitnie. No, ale była brutalnie zasiana prosto do gruntu w połowie maja...
    Burbonka kwitnie i pachnie jak szalona, polecam! Cudowny kwiat.
    A tak w ogóle- kiedy Ty to wszystko zdążych obrabiać?
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ja twierdzę że zdążam to obrabiać? Nie zdążam wcale...

      Usuń
  2. Feria barw. A wakacje za chwilę się zaczną. Kropka:)

    OdpowiedzUsuń