jesień

jesień

wtorek, 30 kwietnia 2013

Przekwitły krokusy, zakwitły fiołki

Różne rodzaje fiołków. W różnych, czasem nieplanowanych miejscach, jak to u nas. Patrzę i oczy pasę tym widokiem. Leczy to moje umęczone ciało i zmartwiony umysł. Dzisiaj dzień kryzysowy, daje znać o sobie kilkumiesięczne zmęczenie, praca od 22.00 do 1.30 i 5 godzin snu (do tego nie w jednym kawałku). Nie wiem, co to czas dla siebie. Nie wiem, co to wolne. Ale to minie, najważniejsze że jest wiosna. Przejdą chmury, wyjdziemy na podwórko - bo na spacer nie mam motywacji przy takiej przestrzeni wokół domu. Będzie dobrze. Zakładając, że Budda raczy zasnąć choć na pół godziny. 


Miły ostatnio posadził ziemniaki, po czym sam siebie ogłosił Prawdziwym Burakiem ;)))) 


Czego i Państwu życzę :)




3 komentarze:

  1. Piękne kwiaty! :)
    Ja też się tak ciesze z wiosny... Życzę Ci, byś mogła zwolnić trochę tempo :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Śpij Buddo słodko, daj się mamie wyspać. Fiołkowo u Was, przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję,chętnie zostałabym takim Burakiem:))

    Nareszcie kolory wróciły,to cieszy,chociaż możemy ponarzekac teraz na deszczowy początek maja:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń