jesień

jesień

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Jak przetrwać zimę, zwłaszcza gdy jest na wiosnę

Zima wiosną to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej, mówiąc delikatnie. Mówiąc wprost, omal nie oszalałam. Na szczęście znalazł się sposób na to, żeby przetrwać tę beznadzieję i nie przekroczyć cienkiej czerwonej linii. 
Wyjechaliśmy. 
Do ludzi, których kochamy, a którzy mieszkają 400 km od nas. W normalnym kraju tę odległość pokonalibyśmy w 4, góra 4 i pół godziny, w naszym kraju zajęło nam to 6 i pół, ale było warto. 

Ludzie, których kochamy, wyglądają tak:
I robiliśmy u nich to:
Co prawda nie wszyscy. Niektórzy wlewali w siebie piwo oraz się objadali, ale na szczęście Córka tego nie zarejestrowała. Przynajmniej nie na papierze ;) 
Ale zaprawdę, powiadam wam - nie ma jak piwo w dobrym towarzystwie :)

No i proszę - wróciliśmy a tu wiosna.
Co prawda nie u nas, ale w końcu i tutaj śnieg stopnieje. Temperatura i aura już wspaniałe, oby tak dalej. Piwo pomogło!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz