jesień

jesień

piątek, 12 kwietnia 2013

Golono, strzyżono, śnieg grabiono...

Perukowiec zarósł jak dziki, trzeba go było mocno przyciąć:
 I wrzosy do pilnego przycięcia były:

A śnieg naprawdę grabiłam, dzięki czemu szybciej stopniał:
Nareszcie wiosna.

3 komentarze:

  1. nareszcie jakieś dobre słowo o wiośnie! Cieplej, śnieg zniknął, ptaszki śpiewają, deszczyk kapie a w świecie wirtualnym cisza o tych wydarzeniach. Ewentualnie marudzenie, że brudno.
    No, bardzo tu pięknie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie, ja jeszcze nie widziałam takich ogródkowych obrazków

    OdpowiedzUsuń