jesień

jesień

poniedziałek, 25 marca 2013

Szósty dzień wiosny


Mój blog chwilowo zmienił się w foto-bloga, ponieważ nie mam nic do powiedzenia. Słów mi brak, przynajmniej tych kulturalnych.

Dobrze, że Budda nie wie, że powinna mieć depresję ;)


3 komentarze:

  1. Fajna tapeta- gdzie taką masz? W kuchni?
    No mówiłam , że to mazurki a nie wróble. U mnie też przymierzają się do budek; mam nadzieję, że zalęgną się czubatki albo czarnogłówki (sikorki takie).
    Kota, za przeproszeniem, odstrzelić. Albo pogonić chociaż. Będzie mordował ptaki.
    Maila napiszę, jak odetchnę po maratonie dyżurowym- jutro pewnie albo najpóźniej w czwartek.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tapeta w kuchni oraz na klatce schodowej, bardzo ją lubię. Mazurki od wróbli wydawało mi się że odróżniam, napisałam wcześniej, że to wróble? Z przyzwyczajenia pewnie. Kota nie ruszę, nie ma mowy, zwłaszcza że to fajnych sąsiadów kocina. Czekam na maila.

      Usuń
  2. na święta deprechę pogoń, po co Ci ona, jeszcze święta zepsuje

    Budda widzę, że rośnie jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń