jesień

jesień

poniedziałek, 4 marca 2013

Nowe wariactwo

Zawsze myślałam, że są dwie odmiany dyni: duża pomarańczowa i mała pomarańczowa.

Zawsze lubiłam cukinie, dynie mnie nie przekonywały.

W ubiegłym sezonie zakochałam się jednak w dyni - i to na zabój - bo okazało się, że można z niej zrobić niemal każde danie, od zupy po pasztet i ciasto a do tego kolor jej miąższu wspaniale poprawia nastrój.

Całkiem niedawno dowiedziałam się, że jest kilkaset odmian dyni, i wcale niekoniecznie mają one pomarańczową skórkę (i nie mam tu na myśli cellulitu).

W sklepach i działach ogrodniczych są do kupienia dwa rodzaje nasion dyni: dużej pomarańczowej i małej pomarańczowej ;)

Ale... jest jeszcze internetowy sklep na A. Znalazłam tam pasjonatów dyni (naprawdę pasjonatów!), sprzedających za małe pieniądze nasiona przeróżnych odmian.

No i zwariowałam. Kupiłam nasiona:
Powyższe zdjęcia znalazłam na wspaniałym blogu Bea w kuchni, który otworzył mi oczy na bogactwo odmian dyni.

To nie koniec. Kupiłam też nasiona:
Blue Hokkaido:
Jumbo Pink Banana:
Golden Hubbard:
oraz Whangaparaoa Crown (wspaniała nazwa, swoją drogą):
(zdjęcia wygrzebane z sieci)

Nie muszę chyba dodawać, że oczywiście mam w domu sporo nasion dyni. Takiej dużej pomarańczowej i... no wiecie.

Chyba mnie popiętroliło :)




9 komentarzy:

  1. O matko gdzie kupiłaś te blue, ja mam bzika na punkcie dyni, ostatnio kupuje różne wersje dyni acorn, jest niesamowita w smaku. Te inne dynie, nie te popularne co mamy w ogrodach,mają ekstra smaki i nie są takie wodniste, ostatnio zrobiłam zupę "nie wiem z jakiej dyni" i była bez smaku i bez koloru, a zupa z hokkaido to po prostu mniam, nawet moja mała się nią zajada, a tej ostatniej to tylko skwitowała, "nie lubiem, nie chce". :)))
    Niestety dynie trzeba wysiewać dopiero jak na prawdę przyjdzie wiosna :))).
    Dzisiaj, aj będzie tak grzało słońce jak wczoraj to lecę siać fioletowy groch.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się hokkaido w obu wersjach kolorystycznych.
    A sezon czas zacząć.
    Lubiem popiętrolonych!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Czekam aż pochwalisz się swoimi ,jak już wyrosną!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dynie czas siać na dworze? Jejku ileż ja muszę się nauczyć ... Jadę jutro do castoramy kupić dynię - hmmm , a wysieje w sobotę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Dynia jest ciepłolubna, więc do gruntu najwcześniej w maju, ale lepiej wysiać po 15. kwietnia do doniczek i jak wyrośnie z 5 listków to dopiero przesadzić do gruntu. Powodzenia!

      Usuń
  5. Słowo "popiętrolony" robi u mnie zawrotną karierę, pozwól, że będę je rozpowszechniać:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwalam :) Zwłaszcza że to nie ja, a CHYBA Grochola.

      Usuń
  6. A chyba Jamie poleca dynię piżmową. Znajdź piżmową, bo ja uprawiać nie będę, bo mam piasek... eee, nie sama poszukam. I posieję. Może urośnie, może chwasty nie zagłuszą. Bo ja też dynię uwielbiam i robię i zupę i pikle. Tylko w ogrodzie jest zawsze tyle pracy... Moje marzenie- ogród, który się sam pieli ;-)
    leniwa M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi się dyniek zachciało!
    Kupiłam tylko dynię olbrzymią i patisony. Niestety mam za mały ogródek żeby posiać wszystko, co mi się zamarzy...
    Życzę, by dyńki wyrosły piękne, duże i mniamiste!

    OdpowiedzUsuń