jesień

jesień

poniedziałek, 18 lutego 2013

Wiem, co jem - domowe sezamki

Wprawdzie mają mnóstwo cukru, ale przynajmniej nie ma tego cholernego syropu glukozowo-fruktozowego, odpowiedzialnego za cukrzycę i otyłość, jak oficjalnie ogłoszono w Stanach. Możecie sobie poczytać o tym syropie np. tu, ale ostrzegam - można popaść w paranoję. Innymi słowy - zdrowe jest tylko to, co sam sobie człowieku wyprodukujesz, a i to nie zawsze.

Wracając do sezamków - robi się je śmiesznie łatwo, a pyszne są bardzo. I śliczne ;)

Ciemny kolor wynika z tego, iż ich bazą jest karmel. Możliwe, że mnie się akurat nieco przypalił ;)

Uwaga - produkt uzależniający :)

Edit: Żądne/żądni przepisu niech zajrzą np. TU

4 komentarze:

  1. z pewnością uzależnia :) a przepis śmiesznie prosty jaki jest? bo jest nadzieja, że skoro bardzo prosty, to i mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne! Przepis poproszę:), chcę się uzależnić.

    OdpowiedzUsuń
  3. ... sobie czytam spokojnie, a tu dzieci znad ramienia zobaczyły - jestem załatwiona. Jutro lecę po sezam i robię.
    Dziękuję za przepis.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają przepysznie. Jako sezamkowy skrytożerca jestem żądna przepisu :)

    OdpowiedzUsuń