jesień

jesień

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zima trzyma a pieniędzy nima...

W przeciwieństwie do mnie, zima ma się świetnie:

Ponieważ wciąż brakuje nam pieniędzy, zrezygnowaliśmy z marzeń o kutym łóżku w sypialni. Ale spać na czymś trzeba. Przez ponad dwa lata był to materac na podłodze, znudziło nam się jednak, no i do niemowlaka trudno wstawać z tak niska. Na szczęście Miły wynalazł na "tablicy.pl" drewniane łóżko za 150 zł. Pojechał i kupił dwa za 200, z transportem ;) To się nazywa interes życia :) Pomalował, dorobił stelaż i mamy wielkie hotelowe łoże za jakieś 220 złotych polskich:
Zdjęcie wyszło nieostre, ale może to i dobrze, w końcu to nasze łóżko :)

Sen z powiek spędza mi natomiast stary dom, który kupiliśmy razem z działką i domem, w którym mieszkamy (i stodołą, i chlewikiem którego już nie ma). Stary dom z zewnątrz wygląda okropnie, potwornie szpeci działkę i widoki zza okna:
Ale w środku jest naprawdę bardzo fajny i aż się prosi, żeby go wyremontować i zacząć wykorzystywać, czy to jako domek dla gości, czy biuro (Miły został przedsiębiorcą), czy jako "letnią kuchnię". Ale do tego potrzeba kilkudziesięciu tysięcy złotych. Są to pieniądze, których nigdy mieć nie będziemy, niestety na to wygląda. Szkoda domu, bo już wiem, jak bym go urządziła... (Zdjęcia od llooki)
W ganku byłoby tak:

A kuchnia byłaby taka (mam nawet dokładnie takie meble w "nowym" domu):
W starym domu są jeszcze dwa kwadratowe pokoje, łazienka i miejsce na spiżarnię oraz mała piwniczka. Strasznie, cholernie by mi było szkoda go zmarnować. No ale ta pieprzona kasa, a właściwie jej brak, niweczy wszystkie plany i marzenia. I po co mi to było? Mogłam zostać w wieżowcu i nie mieć kredytu i zostać wygodnickim mieszczuchem. Się zachciało domku z ogródkiem, się kupiło nie wiadomo po co dwa. 

No i jak to jest możliwe, że wciąż jeszcze jest styczeń, do cholery?!

7 komentarzy:

  1. Zżarło mój komentarz, to teraz będzie krótko ;-)
    Mam tak samo jak Ty. Całkowicie Cię rozumiem. I za Chiny ludowe nie wrócę do bloków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnymi rękami najlepiej, i wszystko da się zrobić :). Ja ostatnio nabyłam książkę o barwieniu szkła i robieniu okien z witrażami! To tak pod kątem tej przyszłościowej wyprowadzki na wieś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Domek jest świetny,jeśli dach dobry i ogólnie jest w dobrym stanie to..od nadmiaru głowa nie boli! Letnia kuchnia, biuro ,pracownia, dla gości ,rewelacja , cokolwiek, ten domek ma duszę!
    Może obsadź go jakimś pnączem na wiosnę,żebyś miała estetyczny ład w otoczeniu:)
    Myślę,że powolutku dacie radę go wyszykować i używać.

    Pomysł z łóżkiem bdb! Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieniądze się znajdą. Zawsze się znajdują jak trzeba. Trudniej znaleźć miejsce i pomysł. Ty to już masz.
    Ładnie będzie :)
    Fajnie, że jest styczeń, bo jeszcze nie skończyła się wiosna...:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie martw się, nie mam pieniędzy, nie mam pracy (dobrze, ze mój ma), mam totalnie nie wykończony dom, w którym mieszkam i na materacu śpię w pokoju u dziecka (lat 3)już półtora roku,ale nie wrócę do bloków, tylko nich się ta zima skończy, znalazłam Cię, bo zatęskniłam do zapachu ziemi roztartej w dłoni, do bólu pleców od kopania grządek, do ciepła pierwszych marcowych promieni. Dziś przyszły nasiona dyń, a ja nie mogę ich jeszcze siać...
    Byle do wiosny :), trzymaj się ciepło :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj u mnie. Ja do bloku też nie wrócę, nie ma mowy!
      A gdzie kupiłaś nasiona dyni, bo ja ostatnio zwariowałam na jej punkcie i obiecałam sobie wysiać różne jej rodzaje?

      Usuń
  6. Aaaa... też mamy ściankę wspinaczkową :)

    OdpowiedzUsuń