jesień

jesień

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Rodzina według Konfucjusza

Wpadł mi w ręce ostatni numer "Wysokich obcasów", a tam - oprócz arcyciekawego artykułu na temat kobiecych "ucieczek z domu" - równie ciekawy materiał na temat tego, jak wygląda dzieciństwo i rodzicielstwo w kulturze chińskiej. "Prawo do sprzeciwu? Konflikt pokoleń? Podmiotowe wychowanie dzieci? W kulturze chińskiej nie ma na nie miejsca. Tu nikt się nie buntuje". To xiao dao, droga synowskiego poddaństwa. Rodzicom należy przynosić chwałę, czyli uczyć się pilnie, odnosić sukcesy, zarabiać, kupować im prezenty. Rodziców się czci. Obowiązkiem dzieci jest słuchać rodziców i im służyć, niezależnie od tego, czy ma się cztery lata, czy czterdzieści. 
Chińska gazeta codzienna z Wuzhou zawiera rady dla kochającego dziecka - co można zrobić dla starzejących się rodziców:
1. Regularnie zabierać ich na badania zdrowotne.
2. Dbać, by zawsze mieli pieniądze na drobne wydatki. 
3. Pomagać spełnić ich marzenia z młodości.
4. Składać razem z nimi rewizyty u znajomych.
5. Robić im często zdjęcia.
6. Dużo rozmawiać.
7. Starannie odpisywać na sms-y.
8. Urządzać im przyjęcia urodzinowe.
9. Gotować dla nich.
10. Nie krytykować ich.
11. Mówić do nich z miłością.
12. Wiedzieć, co naprawdę lubią jeść.

Niby banały, ale w naszej kulturze brzmi to dziwacznie, a założę się, że dla wielu dzisiejszych gimnazjalistów wręcz absurdalnie. Mieszkać z rodzicami? Masakra! Szanować ich i kochać, nawet jeśli biją? Niemożliwe! 

Nie mówię, że zachwyca mnie kultura chińska. Jestem dzieckiem kręgu zachodnioeuropejskiego i mam w sobie ogromne pokłady narcyzmu, egoizmu i indywidualizmu, jak wielu z nas. Nie mam w sobie krzty wspólnotowości, i nie nadawałabym się na chińską obywatelkę. Cieszę się z demokracji, autonomii, samodzielności. 

Ale czegoś żal...

3 komentarze:

  1. A chociażby tego, że wraz z demokracją i indywidualizacją straciliśmy szacunek dla starszych!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mieszałabym do tego demokracji. Na szacunek zasługuje człowiek - mały, duży, młody, stary. I mam nadzieję, że tego nie pogubimy.
    Mnie nie podoba się dyktatura wieku, stawiam na autorytet czynów.

    OdpowiedzUsuń