jesień

jesień

piątek, 6 lipca 2012

Wymiana telefonu

Miejsce: salon firmowy operatora komórkowego
Czas: 12.00-13.30, jeden z upalnych dni tego tygodnia
Osoby dramatu: Blondynka, Brunetka i jej Mąż

Brunetka: Dzień dobry, chciałam wymienić aparat telefoniczny, bo ten mi burczy i nie mogę się z nikim dogadać
Blondynka: A jaki model panią interesuje?
Br: no, taki, żeby działał
Bl: a konkretnie? jakaś firma może?
Br: yyy, oby nie Samsung bo Samsung mi nie działa
Bl: a jakie parametry telefonu są dla pani ważne?
Br: yyy... no, żeby się dało rozmawiać i może być dotykowy i jak go upuszczę na podłogę to żeby się nie połamał i...
Mąż: i z dobrym aparatem fotograficznym
Bl: czyli interesują panią smartfony?
Br: yyy... ??? (patrząc na Męża) no... tak
Bl: dla pani są w ofercie trzy smartfony: X1, X2 i Y. Który pokazać?
Br: eee... może wszystkie?
Bl. (przynosząc 6 aparatów): proszę, model X1 jest dostępny w 4 kolorach, przyniosłam wszystkie, bo wszystkie ładne, a tu model X2 ale ma brzydkie pozostałe kolory, a tu Y
Mąż: Y jest podobno nie do zniszczenia
Bl: wie pan, teraz wszystko musi się psuć. (do Br): to który się pani najbardziej podoba?
Br: yyy... a czym się różnią?
Bl: yyy...

...
I tak przez następną godzinę. Brunetka to ja. I choć trudno w to uwierzyć, wymieniłam ten telefon. Na niebieski i nieburczący ;)))) I pomyśleć, że uważam się za osobę biegłą technologicznie ;) Ostatnio jednak odkryłam, iż nijak nie odróżniam smartfonu od I-phone'a, i-pod'a i tabletu. Za to wiem, czym się różni notebook od netbooka, zawsze to coś ;) Ale to chyba oznacza, że nie jestem AŻ TAKA MŁODA ;))))

Aha, chciałabym przy okazji z tego miejsca złożyć najserdeczniejsze wyrazy współczucia wszystkim
pracownikom Biur Obsługi Klienta :)))

3 komentarze:

  1. oj, jak to rozumiem;))
    uwielbiam wszelkie instrukcje i lubię uczyć się jak działają różne sprzęty, ale telefony zaczęły mnie osłabiać. Szczególnie dotykowe. No nienawidzę ustrojstwa. Zawsze włącza się nie to, co trzeba. Ale chyba nie ma odwrotu....Poza tym denerwuje mnie, że mają tyle funkcji, które wcale nie są potrzebne.
    A telefon wymieniam tak: Mężu potrzebuję nowy telefon. Wymień mi. A na jaki? No jak to na jaki? Na taki, żeby mi się podobał :)))
    Chociaż teraz to właściwie Dziecinka jest najlepiej zorientowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wymieniam wciąż na Nokie, tylko nowsze modele. Dotykowy oddałam córce, czekam aż będą bezdotykowe;))))
    Agata: Twój dialog z mężem - mistrzostwo świata.
    Obie Was podziwiam za próby nadążania technologicznego, nie wiem co to toto co to wymieniałaś w poście.
    Jestem już za stara;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha:D Nie tylko Ty masz takie problemy :D Najważniejsze, że jest nowy telefon :)

    OdpowiedzUsuń