jesień

jesień

piątek, 6 kwietnia 2012

Wariacje na temat...

...wielkanocnego baranka:


... pogodnych świąt:

... wiosny:

...kuchni:

...sernika:

...świątecznej gorączki:

Szkoda, że nie mogę zrobić wariacji na temat świąt w ogóle, czyli wyjechać gdzieś w cholerę. Bardzo zazdroszczę Lisce tej samotnej wyprawy, ech...

No i wariacje na temat pisanek - bo robiłam je pierwszy raz w życiu. Oczywiście z łupin cebuli, bo ekologicznie.

4 komentarze:

  1. Hm, a łupiny to z czerwonej cebuli???, bo moje jaja wychodzą hebankowe:)
    Świetnie, że pamietaliście o barankach, które - co w koło macieju powtarzam - są symblem tych świąt. Królik urwał się nie wiadomo skąd, z choinki chyba;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W cholerę??? E,to się tak gada, a najlepiej w domu; z jajami, baranami z..., wiosną chciałam napisać, ale jej akurat brak.
    Radosnych!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moniko, łupiny z normalnej cebuli, po wystudzeniu bardziej w kolorze terracotta ;)

    Gaju, sęk w tym, że nigdy nie spędzam świąt we własnym domu... Choć zważywszy na stan zdrowia Córki, tym razem w nim zostaniemy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowych przede wszystkim i radosnych dla Ciebie i twojej rodzinki fuksjo:)))


    Cudne pisanki,ja w tym roku ani jednej nie popełniłam

    OdpowiedzUsuń