jesień

jesień

czwartek, 29 marca 2012

Parę migawek

Co roku niby to samo, to znaczy po zimie następuje wiosna, ale co roku tak samo się cieszymy, prawda? Ja mam ogród dopiero drugą wiosnę, więc więcej widzę niż wtedy gdy byłam mieszczuchem z wieżowca - i bardziej się cieszę.
Tak więc będę was zanudzać wiosennymi widoczkami.

Roślinność się odradza...

Przybyły nowe ptaszki (ale bocianów jeszcze nie ma):

Obsadziliśmy taras iglaczkami:

a w domu skończyły się wolne parapety i musieliśmy kupić "piękny" regał na nasze siewki i sadzonki:

Pogoda dziś zupełnie kwietniowa, tzn. "trochę zimy trochę lata", bo od rana było już słońce, deszcz, śniegowe kulki, wiatr, teraz znowu słońce.

Wylazły chyba dżdżownice z ziemi, bo kos od kilku godzin urzęduje w tym samym miejscu w ogrodzie :-) Skubaniec chyba słyszy jak pełzają w ziemi, bo błyskawicznie je znajduje i wyjada (obserwuję go bardzo uważnie z mojego punktu widokowego). Mam nadzieję, że trochę ślimaków też znajdzie.

Rozpoczęłam akcję "mniej słodyczy i konserwantów dla dziecka" ale różnie mi idzie. Szczegóły w którymś z kolejnych postów.

1 komentarz:

  1. Widzę, że nie tylko migasz (aparatem), ale i śmigasz (po i wokół domu).
    Żywienie dzieci... na pewno masz materiał na epopeję, ale po co się tak denerwować - wystarczy jeden post. Czekam na niego:)

    OdpowiedzUsuń