jesień

jesień

czwartek, 16 lutego 2012

Z notatnika domorosłego ornitologa ;)

Jak wiecie, moim ulubionym ornitologicznym punktem obserwacyjnym jest kuchenne okno. To przez nie, nie zważając na stan czystości szyb, robię większość "ptasich" i "kocich" zdjęć. Aparat foto na stałe już stacjonuje na kuchennej półce. Dziś, przygotowując sobie śniadanie, tzw. kątem oka zauważyłam jakieś dziwne zatłoczenie w karmniku. Spojrzałam dokładniej, i oto, kogo zobaczyłam:
Wiecie, kto to? To szpaki. Są bardzo piękne i wbrew pozorom, pożyteczne. Ludziom szpak kojarzy się tylko z wydziobanymi wiśniami i czereśniami, ale głównym pożywieniem szpaka są owady i ich larwy, ślimaki, włochate gąsienice omijane przez inne ptaki; niestety dżdżownice i owoce też. Ale ze względu na te ślimaki i inne szkodniki, warto się ze szpakami przyjaźnić. W Wikipedii wykopałam też bardzo interesującą cechę tych ptaków, której niektórzy z nas mogą im zazdrościć:
Wiele ptaków po zjedzeniu sfermentowanych owoców ma objawy podobne jak po nadużyciu alkoholu. Zjawisko to jednak szpaków nie dotyczy. (...) okazuje się, że szpaki metabolizują alkohol z niezwykłą prędkością. Powodem tego jest bardzo wysoki poziom dehydrogenazy alkoholowej – enzymu rozkładającego alkohol. Jest on 14 razy wyższy u szpaków niż u ludzi.
Baaardzo ciekawe stworzonka, prawda?

Oprócz szpaków zauważyliśmy niedawno nową sikorkę. Miły próbował policzyć, ile jest bogatek w stadzie, skończył na 18 ale okazało się, że jedna jest inna. To sikora modra, zwana modraszką. Modraszka wygląda tak:

Śliczna, prawda? A przed chwilą okazało się, że są już u nas dwie! W ostatniej Werandzie Country jest o sikorach cały artykuł i dr Kruszewicz pisze o modraszkach, że to największe zadziory wśród sikor. Potrafią z karmnika przepędzić nie tylko wszystkie sikory, lecz także gościa klasy ciężkiej czyli grubodzioba, od którego jest kilka razy lżejsza. Nasza modraszka na razie mało bojowa. Co ciekawe, ta niebieska czapeczka na główce modraszki świeci w świetle ultrafioletowym! My tego nie widzimy, ale ptaki na podstawie intenstywności "świecenia" czapeczki rozpoznają swój wiek i płeć. Pasjonujące, prawda?

Zastanawiacie się, gdzie się podziewają koty? Otóż koty są aktualnie bardzo zajęte. Swoje zajęcia intensywnie odbywają na naszym tarasie oraz na naszym płocie. Mam nawet zdjęcia, ale nie mogę zamieścić - zbyt nieobyczajne ;)))
Rozwydrzyliśmy je do granic możliwości, ale przynajmniej czuję, że jestem blisko przyrody - tym samym czuję, że żyję i widzę życia sens.

4 komentarze:

  1. No proszę, a podobno szpaki w marcu przylatują. W lutym skowronek i żuraw.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może szpaki wyczuły wcześniejszą wiosnę? Oby!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe o szpakach! Dzięki.
    Lubię Twoje zdjęcia:)

    No a koty.. cóż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i modraszka! Prze-cu-dna !

    OdpowiedzUsuń