jesień

jesień

poniedziałek, 13 lutego 2012

Tajemnica znikającej słoniny

Dziwiliśmy się, że sikorki w tak szybkim tempie zjadają słoninę.

W sobotę wszystko się wyjaśniło - Detektyw Obiektyw złapał bowiem tego "ptaszka"na gorącym uczynku:



Po spektakularnej interwencji obserwatorów "zzaszybowych", polegającej na postukaniu w szybę i pogrożeniu palcem, przestępca oddalił się z miejsca zdarzenia z właściwą sobie godnością, ani na chwilę nie przyspieszając kroku i wciąż bezczelnie się oblizując:


Różnokolorowe ozdoby na śniegu to oczywiście ptasia karma, notorycznie zrzucana przez skrzydlate towarzystwo. Mam nadzieję, że nic z tego na wiosnę nie wyrośnie. Drugim skutkiem ubocznym dokarmiania są białe ślady na sosnach, domyślcie się po czym ;)))
Ale i tak stadko 10 wróbli i tyluż sikorek przed kuchennym oknem to widok cudowny.

3 komentarze:

  1. Bezcenne! Mowa o zdjęciach i przeżyciach. Moje poddomowe sikory płochliwe a aparat nie ma korekcji brudnych szyb;))))

    OdpowiedzUsuń
  2. prawdziwie kocia natura! rewelacyjna opowieść w zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  3. :)))
    sliczna futrzana sikoreczka

    dora

    OdpowiedzUsuń