jesień

jesień

piątek, 3 lutego 2012

Kolejne dowody na szkodliwość mrozu...

... bo życie trwa dalej, nawet gdy umiera Ktoś.

Dowody są takie, że znowu wydałam za dużo na rzeczy, bez których mogłabym się obejść. Na przykład kupiłam dziś to:
Naczynie do kiełkowania. Rzecz po prostu niezbędna do życia, co? Ale kosztowało niecałe 30 zł, więc stwierdziłam, że zaryzykuję taką kwotę i kupię, choć możliwe że nie będzie mi się chciało jeść kiełków (bo Córka z całą pewnością odmówi spożycia, Miłemu zaś można wcisnąć jedynie podstępem).

Druga rzecz niezwykle mi potrzebna tu i teraz to książki kucharskie:
Wydałam na nie majątek, sprawdźcie sobie sami, ile kosztują. Ale troszkę się kocham w Autorze, i pasuje mi jego filozofia gotowania i życia.

Byłam też w sklepie ekologicznym i kupiłam kolejne "niezbędności": mąkę orkiszową, której nigdy nie używałam; kaszę orkiszową, choć nie lubię kasz i możliwe że ta jest niezjadliwa (jakby co, zażalenia składam do Mimo-zy!) oraz nasiona do kiełkowania, choć możliwe że niepotrzebnie.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że ta moja zakupomania nie wynika z mrozu. Tak naprawdę poprzez zakupy chcę zagłuszyć lęk, rozpacz i wściekłość, jakie panują w moim sercu od czterdziestu dwóch dni. Jak wiadomo, pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy. Mnie akurat do szczęścia bardzo daleko, ale trochę nastrój sobie jednak poprawiam.

A dzisiaj złapał mi się w obiektyw kolejny kot odwiedzający naszą działkę:
Zaglądał właśnie do salonu, kiedy go "capnęłam". Młodziutki kotek. A właściwie kotka, sądząc z odgłosów jakie wydawał, oraz ruchów jakie wykonywał ;) Zmrużone oczy też świadczą o tym, że ...
... proszę Państwa...
... zaczęło się kocie marcowanie!

A marcowanie kojarzy się z wiosną, czyż nie?

Zresztą, tvnmeteo przewiduje dla mojej miejscowości w dniu 15.02 temperaturę dzienną plus sześć stopni. Jedno jest pewne w naszym pięknym kraju: pogoda nie jest w stanie nas znudzić ;)

2 komentarze:

  1. Fajna ta kiełkownica, bardzo fajna.
    MĄKA orkiszowa jest super (najlepsza chlebowa 750 i niżej), KASZA orkiszowa taka sobie a KAWA orkiszowa - nawet jeśli Młoda mówi, że smakuje jak spalony popkorn - niczego sobie. Tyle, że ja z tych, co kochają ASAFETYDĘ! hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiełkownica jest bdb,ja nie mam,ale koleżanka posiada,sieje i zbiera,kiełki sa pyszne!
    Tylko nie kupuj mieszanek bo sa drozsze i nie takie smaczne za to poszczególne ziarna do wysiewu są super .

    Kteczka sliczna, rujke ma? To ci powiem,ze u kotek to bywa częsciej,niz tylko na wiosnę:)


    dora

    OdpowiedzUsuń