jesień

jesień

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Na Wschodzie bez zmian

Wczoraj mróz, dzisiaj mróz, jutro mróz. Mróz rano, mróz w południe, mróz wieczorem, mróz w nocy. Szaleńcza rozbieżność temperatur od -6 do -15 stopni. Tyle, że przy dzisiejszym "ciepłym" -6 wytrwaliśmy na Starówce jakieś 15 minut, po czym pędem pognaliśmy do ciepłej knajpki. Jestem znudzona tym mrozem i mam go dosyć. Nie chce mi się robić zdjęć, bo nic się nie dzieje - zimno i zimno. Jak sobie pomyślę, że tak naprawdę, to zima trwa dopiero miesiąc i tydzień i do astronomicznej wiosny jeszcze 2 miesiące a tak naprawdę do ciepłych dni to nawet i 3 miesiące, to mi się odechciewa wszystkiego. Fakt, nigdy nie byłam optymistką, ale jak tu nie stracić ducha, skoro prognoza długoterminowa dla mojej wsi wygląda tak:

źródło: tvnmeteo.pl

No wiem, że dopiero luty i że w lutym mróz jest czymś normalnym. Ale ja wolę żeby były nienormalne plus 2 stopnie :)

Uch, muszę znaleźć jakiś cel życiowy, czyli zajęcie na najbliższe dni ;) Chyba posieję pomidory :)
Pozdrawiam ciepło, zwłaszcza mieszkańców Wschodu, a Zachodzianom serdecznie zazdroszczę :)))

1 komentarz:

  1. Nooo... u nas sięgnęło - 12 stopni, a ma być mniej. Lubię zimę, ale obecny problem z niedokończona kotłownią mnie przeraża więc z lekką obawą zerkam na słupek rtęci...

    OdpowiedzUsuń