jesień

jesień

wtorek, 10 stycznia 2012

No i kwitną!

Prymule naprawdę zakwitły, parampampam!
Co prawda, jakoś marnie wyglądają... Albo coś nie tak zrobiłam jesienią (w co wątpię), albo im za ciepło, albo mają grzyba albo coś je żre. Ale i tak bardzo mnie ucieszył ich widok. Ja wiem, że to nie są zwiastuny wiosny, ale te poniżej już tak:

Już zapomniałam, co to, ale zdaje się że szafirki i cebulice syberyjskie, ewentualnie śniedki. W każdym razie małe cebulowe.

A tu krokusy:

Bladawe, bo były przykryte gałęziami świerkowymi (Miły hurtowo rzucił na wrzosy i na to co obok wrzosów), ale wkrótce dojdą do siebie.
Nie widziałam nigdzie w ogrodzie przebiśniegów, a na pewno były... Może nie zakwitną, bo nie mają czego przebijać? ;)

Ależ mi te roślinki poprawiły humor! Czuję, że wracam do życia!

5 komentarzy:

  1. PS. Mówić im że to styczeń a nie marzec? Eeee, po co...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciiicho, nie mówmy, może się nie zorientują...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym cebulowym i prymulom mróz nic nie zrobi, spokojnie, ale reszcie... Strach pomyśleć jak bez śniegu przymrozi.

    OdpowiedzUsuń
  4. no niestety zima sie odezwała,szkoda kwiatuszków

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwiatuszkom nic nie będzie, bo są przysypane 10cm warstwą śniegu :)

    OdpowiedzUsuń