jesień

jesień

poniedziałek, 2 stycznia 2012

2011/2012

Kulinarnym przebojem Sylwestra okazało się własnoręcznie lepione z Przyjaciółką sushi - a zawsze myślałam, że moda na sushi to snobizm ;) Choć zdecydowanie moją największą miłością jest kuchnia włoska, to sushi też jest ok, szczególnie z sosem Wasabi albo słodko-ostrym sosem chili. Jedliśmy je z trzema rodzajami ryb: wędzonym łososiem, surowym pstrągiem i pstrągiem gotowanym. Wszystkie pyszne, ale najbardziej zdziwiło mnie to, że surowa ryba może być dobra :)

Ten rok pod wieloma względami będzie dla mnie trudny; mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jak mawiał mój były szef: "jak jest za łatwo, to się człowiek nie rozwija". Ja więc mam szansę rozwijać się jak cholera ;)

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

2 komentarze:

  1. ooo sushi mniam mniam!
    ale lepić nie lubię
    na szczęście chłop okazuje miłość przez gotowanie :)

    No to jeszcze raz! Niech Wam się wiedzie!
    A czy było trudno to się okaże dopiero za rok! jak już będziesz tak porozwijana, to może stwierdzisz- ot to taka mała zmianka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię (jeść i rolować). Tak bardzo, że najchętniej zrolowałabym się dziś pod kocem z kawą i ciastkiem.
    Do tego skręca mnie z ciekawości co do zmian, jakie mają Cię spotkać. Życzę żeby Nowe było również Dobre, Bardzo Dobre a nawet Najlepsiejsze:)

    OdpowiedzUsuń