jesień

jesień

środa, 28 grudnia 2011

Święta, święta, i...

Królową Śniegu "wygryzła" Królowa Deszczu, już w pierwszy dzień świąt nie było śladu po Białym. Święta się skończyły, i dobrze. Nie są to moje święta, nie przeżywam ich jak katolicy, więc ani ich tak nie oczekuję, ani się nimi nie raduję, zwłaszcza, że z rodziną to najlepiej się wychodzi na zdjęciu... Starałam się jednak wykrzesać z siebie choć odrobinę radości, żeby nie obrzydzać ich Córce... Dziecięca radość ze świąt jest niesamowita, choć nie jestem pewna, czy nie jest to głównie radość z prezentów... W każdym razie Święty Mikołaj u nas był i zrobił furorę :)

Teraz trzeba wykrzesać z siebie odrobinę entuzjazmu na Sylwestra. Którego też nie lubię. Jakoś nie znajduję powodu do radości, że minął kolejny rok mojego życia... Ale ja już taka z natury smutasowata jestem.

A życie znowu dało mi prztyczka w nos i uraczyło takimi zmianami, że będę je dłuuugo odchorowywać... Ja zmiany lubię. U innych. Zmiany w moim życiu na tyle naruszają moją homeostazę, że zwykle kończy się to głęboką depresją - nawet jeśli są na lepsze; z tym, że teraz chyba na gorsze. Pocieszam się, że nie ma tego złego... ale jedyne co produkuje mój umysł to "a może jednak nic się nie zmieni, może wszystko będzie jak dawniej", co nie jest zbyt konstruktywne, prawda?
Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było jak dawniej. Albo żebym zaakceptowała to, co nieuchronne.

6 komentarzy:

  1. i własnie przypomniałaś mi, że miałam zapytać o to pierwsze pytanie, które w audycji z ust Twoich usłyszałam: czy sądzisz, że Andersen o seksualności kobiet i feminizmie myślał pisząc Królową Śniegu, czy też zrobił to podświadomie, gdyż to wynikło z jego doświadczeń z dzieciństwa (to chyba jest, z również przytaczanego w audycji, Freuda)?

    A jakie zmiany, że aż modlitw trzeba? :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. A może napiszesz baśń o Królowej Deszczu?

    OdpowiedzUsuń
  3. oh oh, jakże mi bliskie to, co napisałaś...;)
    Ja to nawet zmian u innych nie znoszę. I jeszce te niespodzianki! A w święta bez nich ani rusz! Katorga normalnie.
    No, to nich Ci zmiany lekkimi będą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anetko, nie wiem o czym myślał Andersen; analiza baśni pisanych przez niego czy kogokolwiek innego to jak analiza wiersza: "co poeta miał na myśli". Dlatego wolę baśnie Grimmów. Ale u Andersena wspomniane przez Ciebie wątki są tak wyraźnie zaznaczone, że kto wie, może o to mu właśnie chodziło? W końcu to Skandynaw, a oni jacyś bardziej postępowi ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. A jakie to zmiany, napiszę w swoim czasie. Jako introwertyk wolę się katować w samotności ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobne mam odczucia do Twoich.
    Trzymam zatem kciuki,zeby było pomyslnie.
    Nie katuj sie zanadto, wszystko da sie przezyc,byleby zdrowie własne i najblizszych było ok, teraz jak dla mnie to tylko to jest najwazniejsze !

    OdpowiedzUsuń