jesień

jesień

czwartek, 1 września 2011

Podsumowanie tzw. wakacji


Nie lubię słowa wakacje, bo kojarzy mi się ze szkołą, a do szkoły to ja wracać nie mam zamiaru, nawet mentalnie. Ale jest to niestety najbardziej trafne słowo, gdy chce się podsumować lipiec i sierpień, bo urlop trwa krócej a lato dłużej. W każdym razie bilans jest następujący:

Stan konta: lepiej nie mówić
Opalenizna: rolnicza (czarne ramiona, dekolt i plecy, brązowe łydki, reszta biała)
Stopień odpoczynku: 8 w skali od 1 do 10
Bilans kilogramów: na szczęście nie sprawdzałam
Stan psychofizyczny: rozleniwienie, a dziś "jaskółczy niepokój" (może trauma ze szkoły)
Ilość nowych roślin: co najmniej 30 (mam też ciocie ogrodniczki, choć amatorki)
Poziom wnerwienia na dziecko: nie większy niż zwykle (poza paroma kryzysami wyjazdowymi)
Poziom wnerwienia na męża: mniejszy niż zwykle
Ilość włosów: większa niż zawsze, bo z powodu stanu konta odwołałam fryzjera ;)
Stopień zadowolenia z domu i ogrodu: coraz większy.

Wychodzi na to, że bilans na plus, mimo wszystko :)

A powojniki mam takie:

Trzy kwitną, trzy już nie. Te niekwitnące są niebiesko-fioletowe, różowe i granatowe. Świetne. Mam też dwa powojniki od cioci, które lada chwila będą kwitły - ich barwa jest na razie niespodzianką, bo dostałam je w postaci 2 listków. Łącznie mam 8 powojników. Szał ciał po prostu.

I jeszcze chciałam przedstawić roślinę, którą się nawet zachwyca mój Miły, zatwardziały miłośnik "tylko iglaków i ostatecznie róż":




Kwiatek nazywa się dziwaczek - bo rozchyla płatki wieczorem i w nocy. Pachnie słodko, wyhodowałam go z nasion, jest wielkim pięknym krzakiem, to znaczy kilkoma krzakami. Ma jedną wadę: jest jednoroczny. Ale będę kupować co roku!

Szczęśliwego nowego (pracowego i szkolnego) roku życzę! I oby humory was nie opuszczały!

4 komentarze:

  1. To dobrze, że humor jest dobry :)) A zdjęcie drzewa jest świetne :DDDD pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyroda z poczuciem humoru to jest wszystko czego mi potrzeba, żeby bilnas wyszedł na plus:) Gdzieś dorwała takie roz-cha-cha-ne drzewo??? Pozdrawiam kwitnąco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To drzewo rośnie w Cieszynie (polskim), tubylcy nazywają je "uśmiechniętym drzewem".

    OdpowiedzUsuń
  4. to chyba kwiatek,z ktorego co roku zbieram nasiona i sadzę w nowym sezonie:-)nazwy dotąd nie znałam.lena

    OdpowiedzUsuń