jesień

jesień

czwartek, 22 września 2011

Doniesienia z ogrodowego frontu

Nadszedł czas na jesienne prace ogrodowe. We wrześniu wiele jest do zrobienia, o czym każdy szanujący się ogrodnik czy działkowiec wie. Miotamy się więc z Miłym od początku miesiąca po różnych częściach działki, bo jako ludzie zatrudnieni na etatach czasu mamy jak na tak zwane lekarstwo. Zajmowanie się ogrodem i warzywnikiem raz na tydzień, w soboty, nie wystarcza, nawet jeśli pomagają nam wezwane w desperacji mamy.
Dziś miałam wolne 3 godziny, więc zajęłam się dziwaczkami. Postanowiłam je wyrwać, bo zamiast rozwijać wieczorami aromatyczne kielichy, zaczęły zasypywać podłoże nasionami wielkości mysich bobków. Zrobiłam jeszcze pamiątkowe zdjęcie dziwaczkowych krzaczorów:

 i raźno zabrałam się do pracy. Poległam od razu przy pierwszym krzaczku, ponieważ okazało się, iż WYRWAĆ to się ich z całą pewnością nie da.
To po lewej to łodyga, to po prawej - korzeń. Wzięłam więc szpadel, co mi bardzo pomogło na nerwy :)

Ponadto mam na działce pewną roślinkę, która mi spędza sen z powiek. Panie i panowie, może wiecie, jak się nazywa ten śliczny kwiatek?

To po prawej to ziemia zadarniona przez siewki tego cholerstwa. Mam go w całym starym ogrodzie i wyrywam w tym sezonie już trzeci raz, a on się rozrasta jak zaraza. Jak się tego pozbyć???


I na koniec jesienne klimaty, bo już się nie upieram z tym późnym latem przecież :)
Wrzosy niestety tylko w doniczce. Nie założę w tym roku wrzosowiska z prozaicznego powodu - nie mam za co. Bardzo żałuję, ale cóż, bywa i tak.


A drugi klimat to klimat chwastowy, oczywiście wiem że widok dmuchawców na trawniku źle wróży, ale zaprawdę powiadam wam, to nie są najgorsze chwasty, jakie mogą rosnąć w ogrodzie.

Zresztą, są urocze, i za każdym razem jestem pod wrażeniem geniuszu, jakim wykazała się Przyroda w temacie rozmnażania się tej rośliny.


W sobotę kolejna odsłona akcji "prace ogrodowe". Ciekawe, ile uda się zrobić.

9 komentarzy:

  1. Ten kwiatowy chwast, zdaje się, że to margerytka :) Czyli złocień jakiś tam, w tej chwili nie pamiętam. Lubię go, długo stoi w wazonie, ładnie komponuje się z innymi kwiatami, tworzy piękne łąki kwietne. Pozwalam mu się rozsiewać, ale kontroluję to. Żeby go zniszczyć trzeba po po prostu go wykopać :) A jak będzie odrastał to znowu i znowu. Ale najlepszym antidotum na powstrzymanie rozsiewania, to wycinać kwiaty nim całkiem przekwitną. Co prawda oznacza to, że zakwitną ponownie, ale jakże one malownicze. Kiedyś margerytkę używano do wianków ślubnych i do przystrajania kościołów. Jeszcze nie tak dawno widziałam tak przystrojony mały drewniany kościółek. Wyglądał przepięknie.
    Uważam, że gorszym chwastem jest mlecz i podagrycznik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia wrzosowo-dmuchawcowe, nastrojowe. Chwytają za serce jak Ty za łopatę-dziarsko!:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, zwykła margerytka tak mi zaściela podłoże? No, może ;) Tylko że moja kwitnie od czerwca a już jest wrzesień. Może jest śliczna, ale zagłusza mi wszystko inne, szlag mnie trafia. Dzięki za rady, Aneta. Co do kawy, to może początek przyszłego tygodnia? Tylko jeszcze muszę się połapać, jakie mam plany pracowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może być przyszły tydzień :)))) Mi na razie pasuje :))) A znalazłam rozwiązanie Twojej zagadki z kolibrem :)) Ten koliber to furczak gołąbek i jest o nim cały artykuł w najnowszym, dziesiątym, numerze "Ogrodów"

    OdpowiedzUsuń
  5. Potwierdzam. Miejsce: Spółdzielnia przy Peowiaków, godzina: 10.00. Ja będę miała jasny płaszcz i apaszkę niebiesko-kolorową, jestem wysoką (całe 168) brunetką z krótkimi włosami. Czy mam mieć w ręku np. tulipana albo "Trybunę Ludu"? ;))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaa, i jeszcze dzień: czwartek, 29.09.2011 ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę od progu krzyczała "fuuukssjaaa" :)))))) na pewno się znajdziemy :) Trudno mi powiedzieć w co ja będę ubrana, bo jakoś na razie nie mam koncepcji, ale włosy mam coś jakby rude :)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Załóż wrzosowisko! Masz już cztery wrzosy! Wyznacz teren, przygotuj podłoże i sadź. To może być początek. Wrzosowisko nie musi być duże i wzorcowe, resztę dosadzisz, pomalutku.

    OdpowiedzUsuń