jesień

jesień

sobota, 20 sierpnia 2011

Powrót z pierwszego Gdzie Indziej

Dobrze jest czasem wyjechać z domu. Szczególnie, gdy się na ten dom narzeka - że za mały, źle urządzony, z niewygodnymi łazienkami, za daleko od miasta, z kiepskim ogrodem... Znalezienie się gdzie indziej pozwala na złapanie oddechu, dystansu, na odpoczynek od tego, co we własnym domu wkurza czy męczy. Gdzie Indziej jest zawsze inaczej - czasem lepiej a często gorzej, bo nie "po naszemu". Dzięki temu powrót do domu, na który się narzekało, jest powrotem radosnym.
Mnie wystarczył tydzień bycia Gdzie Indziej - i to niedaleko, 360 km od domu, by za domem zatęsknić. I to już drugiego dnia po wyjeździe. Tęskniłam bardziej niż sądziłam. Właściwie o wiele bardziej - bo nie sądziłam, że w ogóle będę tęsknić. A gdy wróciłam, zobaczyłam ładny ogród, świetną kuchnię, przytulny salon. Zobaczyłam dom, w którym dobrze się czuję, mimo wszystko.

Warto było wyjechać.




Za półtorej doby wyjeżdżam do innego Gdzie Indziej. Ciekawe, czy też będę tęsknić za domem.

1 komentarz:

  1. Cieszę się, żeś tęskniła :) Miłego następnego gdzie indziej i kolejnych tęsknot z domem :)

    OdpowiedzUsuń