jesień

jesień

poniedziałek, 11 lipca 2011

Najłatwiejsze ciasto w świecie

Szklankę mąki, cukru szklankę
zaraz wsypię do miseczki
potem proszku do pieczenia
dodam jeszcze dwie łyżeczki.
I dwa jajka i na koniec
pół stopionej margaryny
i zamieszam tylko tyle,
by się rzeczy połączyły.
Ref. Najłatwiejsze ciasto w świecie tak, tak, tak
       nic a nic się go nie gniecie, tak, tak, tak
       Ty potrafisz także upiec, tak, tak, tak
       nawet gdy nie jesteś zuchem, tak, tak, tak.

To słowa piosenki z mojego dzieciństwa. Naprawdę robię ciasto według tego przepisu i naprawdę za każdym razem nucę sobie tę piosenkę. Oryginalnie to ciasto jest ze śliwkami, ale nie pamiętam słów drugiej zwrotki ;-) w każdym razie nadaje się do wszystkich owoców. Tu wersja z porzeczkami, czerwonymi i czarnymi, z własnych krzaków.



Ciasto wychodzi zawsze, pod warunkiem, że nie gmeramy w przepisie - niestety każda zmiana powoduje zakalca-giganta. Nie można więc dodać cukru brązowego, ani trochę mąki razowej, ani oleju zamiast margaryny... Trochę szkoda - dla mnie - bo w kuchni lubię przede wszystkim tworzyć. Ale przepis jest pewny i szybki, więc coś za coś.

5 komentarzy:

  1. No proszę, a ja szczerze powątpiewałam, że da się z tej piosenki coś upiec, choć córka do upadłego przekonywała mnie, żeby spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziecku trzeba wierzyć, hę? A ja to ciasto piekę od lat. I nawet kiedyś zrobiłam pseudo-czekoladowe na bazie tego "przepisu". I wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Teraz śliwki poukładam w natłuszczonej tortowniczy i do pieca włożę ciasto na około pół godziny. A gdy będzie już gotowe - znaczy chrupkie i rumiane - to zaproszę koleżanki, babcię, dziadka, tatę, mamę" - drugą zwrotkę nuci Ci moja Córka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, dzięki! Pamiętałam tylko ten pierwszy wers i to mniej więcej. Ależ miałam efekt Zeigarnik, ależ mnie to gniotło! Podziękuj Córce ode mnie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. I jeszcze w wersji teledyskowej: http://www.youtube.com/watch?v=qGkq9tiCENY

    :))))

    OdpowiedzUsuń