jesień

jesień

piątek, 8 lipca 2011

kulinarnie - chleb na zakwasie

Żeby nie było, że tylko mimo-za umie gotować a ja nie. Ja też umiem. Nie tak dobrze jak Ona, ale radzę sobie. Proszę bardzo:

Chleb na zakwasie

1 kg mąki pszennej
0,5 kg mąki żytniej razowej (typ 2000)
1 szklanka płatków owsianych
1 szklanka otrąb pszennych
1 szklanka siemienia lnianego lub sezamu
1 szklanka pestek słonecznika
2 łyżki soli
1,5-2 l ciepłej wody
zakwas (najlepiej wziąć od kogoś, kto ma, albo sobie zrobić. Przepis u Liski, tu i tu)

Składniki wymieszać, odłożyć 2 łyżki na następne pieczenie chleba (w ten sposób mamy własny zakwas), a resztę ciasta włożyć w blaszki keksowe i pozostawić do wyrośnięcia na co najmniej 8 godzin. Piec w temperaturze 190st. jakieś 75 minut.

Wydaje się to skomplikowane, ale nie jest. Nie trzeba odmierzać składników z aptekarską dokładnością, można też użyć innej kombinacji mąk, np. użyć mąki orkiszowej typ 1850, albo tzw. mąki chlebowej (specjalne mieszanki dostępne w supermarketach). Ważne, by było trochę tej mąki żytniej bo gwarantuje ona, że chleb ma smak chlebowy a nie bułkowy. I bardzo ważne jest to, aby użyć płatków owsianych i otrąb. Jeśli nie ma otrąb, można wrzucić 2 szklanki płatków, nic się nie stanie, ale bez nich chleb będzie zbyt mokry w środku a przez to gliniasty. Ostatnio pestki słonecznika uprażyłam na suchej patelni, są wtedy bardziej kruche i aromatyczne, ale nie jest to konieczne.

Mnie ten chleb smakuje najbardziej ze wszystkich.
Posted by Picasa

4 komentarze:

  1. No proszę Cię! Chleba w życiu nie upiekłam. Chylę czoła (ooo, właśnie teraz i teraz).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Wpadnij kiedyś na kromkę lub dwie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli właśnie taki dostałam to mi też smakuje najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki właśnie dostałaś, ogromnie się cieszę, że Ci smakował.

    OdpowiedzUsuń