jesień

jesień

poniedziałek, 20 czerwca 2011

wieś na "nie"

Oczywiście wcale nie jest tak różowo. Po pierwsze, nie lubię wsi. Po drugie, moja wieś wydaje mi się czasami złowroga. Po trzecie, wiejskie wesela napawają mnie wstrętem i grozą. Po kolejne, mój śliczny domek wcale nie jest śliczny. Wewnątrz nie-ślicznego domku są dwie paskudne łazienki i różne durne rozwiązania. I szambo zamiast kanalizacji. Zimą trzeba palić w piecu. Działka jest za duża i jej nie ogarniam. Mam na działce drugi, stary dom, który jest mi niepotrzebny i tylko z nim kłopot. Mój dom jest odsunięty od ulicy jakieś 60 m, co jest cudowne latem ale dramatyczne zimą.

Ponadto dziecko mi zdziczeje. Nie ma knajp. Nie mogę pójść pieszo na Starówkę. I chwilami myślę, że to wszystko jest do dupy.

1 komentarz:

  1. Oczywiście wcale nie jest tak różowo... ale chłodnik trochę różowy był:)

    OdpowiedzUsuń