jesień

jesień

środa, 15 czerwca 2011

Daleko czy blisko?

Z mojej wsi do granic Miasta jest 11 km. Do przedszkola córki - 13. Do pracy - 18. Jadę więc 10-12-30 minut (bo do pracy przez Centrum). Znajomi z Warszawy, gdy im o tym mówię, wzdychają: "ale masz blisko...". Znajomi z Miasta wzdychają "no, to masz kawałek".

No to daleko mam, czy blisko?

Oczywiście - to zależy. Daleko mam zimą, gdy śniegiem zasypane drogi. I gdy jadę po ciemku. Albo we mgle. Daleko, gdy mam doła, że mieszkam poza Miastem. Daleko, gdy Kudłata płacze na tylnym siedzeniu. I gdy zapomniałam czegoś, po co muszę się wrócić. I gdy Panowie malują pasy - oczywiście w środku dnia.

Blisko jest wiosną i latem, i gdy mam dobry nastrój. Blisko, gdy mam wolny dzień i wracam sobie do domku po odwiezieniu córy do przedszkola. Blisko, gdy mam czas wstąpić do ogrodniczego, który jest po drodze. I generalnie jakoś bliżej gdy jadę z pracy, niż gdy jadę do niej ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz